W Urzędzie Miasta Krakowa przybyło 116 etatów, a na stanowiska urzędnicze ogłoszono 233 konkursy. Prezydent Aleksander Miszalski przekonuje jednak, że nie ma mowy o rozroście administracji, tylko o „nowych zadaniach i modernizacji urzędu”. Dane, które zaprezentował podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa, mówią same za siebie – i budzą pytania o koszty funkcjonowania magistratu w 2026 roku.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Krakowa prezydent Krakowa odniósł się do zarzutów dotyczących rosnących wydatków i liczby zatrudnionych w urzędzie. – Pojawiają się sugestie, że sytuacja budżetowa Krakowa wiąże się z przerostem zatrudnienia, z powstaniem departamentów, z nadmiernymi kosztami administracji. Chcę stanąć w obronie pracowników urzędu, którzy są niesłusznie atakowani – mówił Aleksander Miszalski. Według przedstawionych danych, od 1 stycznia do 1 grudnia 2025 roku Urząd Miasta Krakowa ogłosił 233 konkursy na stanowiska urzędnicze, a liczba etatów zwiększyła się o 116.
Zmiany kadrowe – jak wyjaśniał Miszalski – to efekt nowej struktury, która obowiązuje od początku 2025 roku. Liczba komórek organizacyjnych spadła z 39 do 35, ale w ich miejsce utworzono osiem departamentów – nadrzędnych nad wydziałami i mających „porządkować” zarządzanie urzędem. To w tej reformie znalazły się m.in. Biuro Architekta Miasta, do którego przeniesiono zadania związane z utrzymaniem zieleni i utworzono stanowisko Ogrodniczki Miejskiej. Do UMK wrócił też Wydział Sportu, wcześniej działający w ramach Zarządu Infrastruktury Sportowej. Nowe zadania pojawiły się w Wydziale Środowiska, Klimatu i Powietrza, a także w powołanym Wydziale Dialogu, Konsultacji i Kontaktu Obywatelskiego.

źródło: Puls Krakowa
Dlaczego rośnie zatrudnienie?
Prezydent tłumaczył, że wzrost liczby etatów nie wynika z rozbudowy biurokracji, lecz z rosnących obowiązków miasta. Wśród przyczyn wymienił m.in. realizację zadań z zakresu obrony cywilnej i ochrony ludności, utworzenie nowych komórek w zakresie sportu i zieleni miejskiej, przekształcenie umów zleceń w umowy o pracę, a także rozwój projektów edukacyjnych, konsultacyjnych i planistycznych. Na liście znalazło się również wzmocnienie nadzoru nad spółkami miejskimi i działaniami w zakresie energetyki. – To nie jest rozrost administracji, tylko dostosowanie urzędu do wyzwań współczesnego miasta – przekonywał Miszalski.
Według danych przedstawionych radnym, wydatki na utrzymanie stanowisk pracy w UMK wynoszą obecnie 570,7 mln zł, a w projekcie budżetu na 2026 rok zapisano już 638,5 mln zł. To wzrost o 11,9 procent w ciągu roku. Jak tłumaczył prezydent, wpływ na to mają m.in. podwyżki płac, waloryzacje wynagrodzeń i koszty przekształcenia umów cywilnoprawnych w etatowe. Do tego dochodzą wydatki na media, remonty i transport, a także środki na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Aleksander Miszalski przekonywał, że dzięki nowej strukturze urząd jest tańszy. – Dzięki działalności departamentów w 2025 roku udało się zaoszczędzić około 72,5 mln zł – stwierdził.

źródło: Puls Krakowa
Prezydent zapowiedział, że reorganizacja magistratu to dopiero początek. – Urząd Miasta Krakowa musi być dostosowany do nowych wyzwań i oczekiwań mieszkańców. To nie rozrost biurokracji, ale budowa efektywniejszej struktury – mówił Miszalski.























