Wieczysta znów straszy własnych kibiców. Uratowała się po dramatycznej końcówce

źródło: KS Wieczysta Kraków

Wieczysta Kraków przegrywała w Pruszkowie 0:1, ale odwróciła mecz i po nerwowej końcówce wróciła do domu z kompletem punktów. Zespół Kazimierza Moskala po wygranej 3:2 jest już o krok od pozycji wicelidera zaplecza Ekstraklasy.

Kibice Wieczystej mogli poczuć pierwsze zimne ukłucie niepokoju już w 19. minucie, gdy Radosław Majewski – były reprezentant Polski i były zawodnik Wieczystej – posłał świetne dośrodkowanie, a Michał Pawlik otworzył wynik spotkania. Faworyt znalazł się w trudnym położeniu, ale szybko zareagował: cztery minuty później Kamil Dankowski uderzył z rzutu wolnego tak precyzyjnie, że Misztalowi pozostało tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Sytuacja mogła obrócić się definitywnie na korzyść krakowian w 33. minucie, gdy sędzia wskazał na jedenasty metr, lecz Paulinho przy prawym słupku został zatrzymany przez Misztala, który intuicyjnie wyczuł jego strzał.

Golkiper Znicza nie zdołał jednak zamknąć tej połowy z czystym kontem. W 36. minucie Jarosław Jach – dwukrotny reprezentant Polski – skierował piłkę do własnej bramki po nieporozumieniu w defensywie, a kilka minut później Natan Dzięgielewski, zimowy nabytek Wieczystej z Górnika Zabrze, podwyższył na 3:1 i ustawił mecz w sposób, który wskazywał na spokojny finisz gości. Tymczasem końcówka przerodziła się w nerwową grę o przetrwanie.

Niedosyt nad morzem, punkt jedzie do Krakowa. Cracovia zatrzymała Lechię – Puls Krakowa

Znicz ruszył do odrabiania strat, a Majewski robił na boisku wszystko, by losy spotkania powróciły na właściwe dla gospodarzy tory. W 78. minucie dopiął swego – po podaniu Bartłomieja Ciepieli trafił na 2:3, dając Zniczowi nową energię i wywołując w szeregach Wieczystej niepokój, którego wcześniej można było uniknąć. Ostatnie minuty to już tylko czuwanie nad wynikiem, a krakowianie kilkukrotnie balansowali na granicy utraty punktów. Ostatecznie jednak dowieźli zwycięstwo, które w perspektywie tabeli Betclic 1. Ligi ma ogromne znaczenie.

Po sobotnich meczach Wieczysta zajmuje czwarte miejsce, ale traci tylko jedno „oczko” do trzeciej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Rywale z przedniej części tabeli nie wykorzystali swojej szansy: rewelacja jesieni, Miedź Legnica, zatrzymała się na remisie po bramkach Patryka Srępińskiego i Mateusza Szczepaniaka, a Polonia Bytom – wicelider – sensacyjnie wypuściła prowadzenie 2:0 z ŁKS-em i przegrała 2:3 po trafieniach Craciuna, Hinokio i Krykuna. Dla krakowian oznacza to tyle, że przy korzystnym układzie wyników w przyszły weekend mogą wskoczyć do czołowej dwójki ligi, choć sam mecz w Pruszkowie pokazał, że droga na szczyt nie będzie wybrukowana wyłącznie efektowną grą.

Niebieskie kamizelki pod stadionem Wisły. Na meczu było blisko 21 tysięcy kibiców – Puls Krakowa

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry