16 procent z nas zapożyczy się na święta Bożego Narodzenia

Według badania Shopfully Poland i MondayNews, przeprowadzonego w grudniu 2025 roku, 16 proc. Polaków planuje zaciągnąć pożyczkę lub kredyt w celu sfinansowania wydatków świątecznych. To wzrost o 4,8 punktu procentowego w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy takie zamiary deklarowało 11,2 proc. respondentów.

Z kolei 76,8 proc. badanych zapowiedziało, że nie skorzysta z zewnętrznego finansowania. 5 proc. osób było niezdecydowanych, a 2,2 proc. zadeklarowało, że nie obchodzi świąt. W 2023 roku odpowiedzi te rozkładały się następująco: 83 proc. badanych nie planowało się zapożyczać, 3,6 proc. było niezdecydowanych, a 2,2 proc. nie brało udziału w obchodach.

Pożyczki lub kredyty na święta są zaciągane głównie w bankach, parabankach lub u znajomych i rodziny. Środki przeznaczane są na zakupy żywności, prezentów oraz ewentualne wyjazdy świąteczno-noworoczne. Eksperci podkreślają, że zadłużenie dotyczy często nie tylko Wigilii, ale także Sylwestra, Nowego Roku i Święta Trzech Króli – okresu, który dla wielu Polaków jest czasem urlopowym.

Z raportu wynika, że osoby zapowiadające zadłużenie najczęściej mają miesięczne dochody netto powyżej 9000 zł. Rzadziej pożyczają osoby zarabiające od 3000 do 4999 zł miesięcznie – to ta grupa najczęściej deklaruje brak potrzeby sięgania po środki zewnętrzne. Częściej o potrzebie pożyczki mówią mężczyźni niż kobiety. Pożyczki na święta planują głównie osoby w wieku 25–34 lat, szczególnie z mniejszych miejscowości liczących od 5 do 19 tys. mieszkańców.

W poprzednim roku zadłużały się głównie osoby z dochodami ponad 9000 zł, 7000–8999 zł oraz poniżej 1000 zł. W tym roku wciąż przeważają osoby z wyższymi dochodami. Ekspert Shopfully Poland wskazuje, że w tym przypadku decyzja o pożyczce może być motywowana wygodą i utrzymywaniem wysokiego standardu świąt, a nie brakiem środków. Osoby deklarujące brak chęci do zadłużania to najczęściej kobiety w wieku 65–74 lata, z dochodem netto 3000–4999 zł, mieszkające w miastach średniej wielkości – od 200 do 499 tys. mieszkańców. Według danych z 2023 roku, rzeczywiście zadłużyło się wówczas 12,9 proc. Polaków, choć wcześniej deklarowało to 11,2 proc. Z kolei 84,3 proc. respondentów twierdziło, że się nie zapożyczyło, a 2,8 proc. nie pamiętało.

Eksperci wskazują, że w praktyce rzeczywista skala zapożyczeń może być większa niż deklarowana. Część respondentów niechętnie przyznaje się do planów pożyczkowych – zarówno z powodów wizerunkowych, jak i emocjonalnych. Dodatkowo wiele decyzji zapada bezpośrednio przed świętami, gdy realne wydatki przekraczają wcześniejsze założenia. Z raportu wynika również, że grudzień to szczytowy okres aktywności firm pożyczkowych i banków. Instytucje te oferują specjalne promocje – m.in. obniżone prowizje, tzw. „pierwsze pożyczki za darmo”, wyższe limity i uproszczone procedury.

Dodatkowo polityka Narodowego Banku Polskiego może sprzyjać pożyczaniu. Eksperci wskazują, że w ostatnich tygodniach obniżki stóp procentowych spowodowały, że koszty zaciągania długów są niższe, a ich poziom zbliżył się do średnich wartości unijnych i amerykańskich. W ocenie prof. Stanisława Gomułki, byłego wiceministra finansów, istnieje oczekiwanie, że stopy procentowe zostaną utrzymane na umiarkowanym poziomie, co zachęca gospodarstwa domowe do korzystania z kredytów i pożyczek.

Według ekspertów, obserwowany trend związany z rosnącą liczbą osób zadłużających się na święta może być skutkiem presji kosztowej, braku oszczędności oraz wzrostu cen żywności i usług. Nawet przewidywalne, sezonowe wydatki powodują konieczność sięgania po dodatkowe źródła finansowania.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry