7,5 tysiąca godzinnych wjazdów i blisko 11 tysięcy abonamentów miesięcznych – tyle opłat wniesiono w zaledwie dwa dni działania Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Jak podaje Zarząd Dróg Miasta Krakowa, około 90 procent samochodów poruszających się po mieście spełnia normy.
Strefa Czystego Transportu zaczęła obowiązywać w Krakowie 1 stycznia. Już w pierwszych dwóch dniach jej działania system odnotował ponad 18 tysięcy wykupionych opłat za wjazd – w tym około 7,5 tysiąca opłat godzinowych i 10,9 tysiąca abonamentów miesięcznych. Dane te przekazał Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) w rozmowie z Radiem Kraków.
Według ZDMK, zdecydowana większość pojazdów poruszających się po Krakowie spełnia normy emisyjne, co oznacza, że kierowcy nie muszą wnosić opłat ani składać wniosków o ulgi – Prawie 800 tysięcy osób sprawdziło swój numer rejestracyjny, a tylko 50 tysięcy zgłosiło się po ulgę. Wydaje mi się, że pojazdów, które nie spełniają norm, jest około 10 procent – powiedział Michał Pyclik.
Obsługa Strefy Czystego Transportu została oparta głównie na systemie cyfrowym. Kierowcy mogą samodzielnie sprawdzić status swojego pojazdu, złożyć wniosek o ulgę oraz wnieść opłatę za wjazd za pośrednictwem strony internetowej. Jak podaje ZDMK, internetowy system działa sprawnie i jest najczęściej wybieranym kanałem kontaktu ze strefą. Punkty stacjonarne pełnią funkcję pomocniczą – są wykorzystywane głównie w przypadkach bardziej skomplikowanych, np. gdy pojazd ma kilku właścicieli, właściciel nie rozlicza się w Krakowie lub nie składa deklaracji PIT. Tego typu sytuacje – jak przyznaje ZDMK – stanowią obecnie największe obciążenie dla infolinii.
– Nie miałem pojęcia, że może być tyle form rozliczeń podatkowych, tyle form posiadania samochodów i tyle przypadków, w których ktoś nie musi podatków w ogóle rozliczać – mówi Michał Pyclik.
Zarząd Dróg Miasta podkreśla, że celem wprowadzenia strefy nie jest generowanie dochodów dla miasta, lecz stopniowe ograniczanie emisji z transportu. Według analiz, to właśnie najstarsze pojazdy – mimo że stanowią mniejszość w ruchu – odpowiadają za istotny udział w emisji zanieczyszczeń– Opłata za wjazd ma motywować do wcześniejszej wymiany pojazdu, zamiast odkładania tej decyzji na ostatni moment – tłumaczy rzecznik ZDMK.
Równolegle z systemem internetowym w Krakowie testowo wprowadzono tzw. strefomaty – urządzenia, które umożliwiają dokonanie opłaty na miejscu, bez korzystania z komputera czy smartfona. ZDMK zapowiada, że decyzja o ich dalszym funkcjonowaniu zapadnie po analizie ich wykorzystania przez mieszkańców. Jak pisaliśmy wczoraj już pierwszego dnia działania SCT niektóre strefomaty po prostu nie działały. Ekran czarny, brak reakcji, frustracja kierowców. A kara za wjazd bez opłaty? Nadal realna.
Wraz z początkiem roku w Krakowie zaczęła obowiązywać Strefa Czystego Transportu. Kierowcy pojazdów niespełniających norm emisji spalin muszą zapłacić za wjazd do miasta – w strefomacie lub przez internet. Problem w tym, że – jak alarmują nasi czytelnicy – nie wszystkie strefomaty działały już pierwszego dnia. Od rana 1 stycznia otrzymujemy sygnały od kierowców, którzy próbowali zapłacić za wjazd do SCT w jednym z dziewięciu dostępnych strefomatów. Część urządzeń działała zgodnie z założeniami, ale przynajmniej dwa – jak wynika z relacji mieszkańców – były nieczynne.
Ekran był czarny, żadnej reakcji. Pracownicy stacji mówili, że urządzenie nie działa od rana – relacjonuje pan Michał, który próbował zapłacić w strefomacie przy ul. Mirowskiej, na stacji BP „Mirowska”. – Zostaliśmy bez możliwości zapłaty. Co mamy robić w takiej sytuacji?
Zgłoszenia o problemach technicznych otrzymaliśmy także ze stacji BP „Rękawka” przy ul. Pasternik. Tam również urządzenie miało działać niestabilnie – pojawiały się błędy lub strefomat przestawał reagować po kilku sekundach.
Strefomaty uruchomiono 31 grudnia 2025 r. – to jeden z kluczowych elementów systemu obsługującego Strefę Czystego Transportu w Krakowie. Znajdują się one na wybranych stacjach paliw BP w lokalizacjach wjazdowych do miasta. W sumie to dziewięć urządzeń, zlokalizowanych w: Wieliczce (BP „Solanka”), Modlnicy (BP „Jasnogórska”), Bibicach (BP „Bibice”), Skawinie (BP „Skawina”) oraz w Krakowie – przy ul. Mirowskiej, Zakopiańskiej (BP „Lajkonik”), Pasternik (BP „Rękawka”), Kocmyrzowskiej i Nadbrzezie. Zasada ich działania miała być prosta: kierowca podjeżdża, wpisuje numer rejestracyjny, płaci kartą lub BLIKIEM i po kilku sekundach jego pojazd trafia na tzw. białą listę – czyli listę pojazdów dopuszczonych do poruszania się po strefie. System – jak deklarowało miasto – działa w czasie rzeczywistym, a dane trafiają bezpośrednio do bazy SCT.
Co, jeśli strefomat nie działa?
Kierowcy, którzy napotkali problemy, pytają, co w takiej sytuacji. – Chciałem zapłacić, ale nie mogłem. A przecież za brak opłaty jest 500 zł kary – mówi pan Marek, który próbował skorzystać z urządzenia przy ul. Pasternik. – Nie wszyscy mają aplikację miejską ani dostęp do internetu w trasie. Strefomat to była jedyna opcja. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, brak wniesienia opłaty za wjazd do SCT skutkuje karą. System opiera się na kamerach automatycznie rozpoznających tablice rejestracyjne. Jeżeli numer pojazdu nie znajduje się na białej liście – może zostać naliczona opłata karna w wysokości 500 zł. Na razie nie wiadomo, czy kierowcy, którzy napotkali nieczynne urządzenia, będą mogli odwoływać się od ewentualnych sankcji. Miasto nie opublikowało jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. W przypadku niedostępności strefomatu, opłatę można uiścić przez internet: na stronie sct.zdmk.krakow.pl lub przez aplikację mKraków (kafelek SCT).
System opłat za wjazd do Strefy Czystego Transportu został zaprojektowany tak, by umożliwić korzystanie z niego zarówno osobom przyjeżdżającym do Krakowa sporadycznie, jak i regularnym użytkownikom. Najprostsza forma to opłata godzinowa – wynosi ona 2,50 zł za każdą rozpoczętą godzinę poruszania się pojazdem po strefie. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązywać będzie także opłata dzienna – w tym pierwszym roku funkcjonowania strefy będzie to opłata za dwie godziny z rzędu, czyli 5 zł. Po jej uiszczeniu kierowca będzie mógł poruszać się po SCT do końca danego dnia. W 2027 roku opłata dzienna będzie już wynosić 15 zł, co będzie równoznaczne z wykupieniem sześciu godzin z rzędu.
Dla osób regularnie wjeżdżających do Krakowa – na przykład w celach zawodowych – przewidziano miesięczne abonamenty. W 2026 roku koszt takiego abonamentu wynosi 100 zł, w 2027 roku wzrośnie do 250 zł, a w 2028 roku osiągnie wysokość 500 zł. Zgodnie z przyjętymi regulacjami, tylko do 31 grudnia 2028 roku możliwe będzie opłacanie wjazdów do strefy – po tej dacie wszystkie pojazdy z zewnątrz będą mogły wjeżdżać do SCT wyłącznie wtedy, gdy spełnią określone normy emisji spalin, chyba że są objęte wcześniej przewidzianymi wyjątkami, takimi jak pojazdy specjalne czy służby publiczne.
Od Balic po Bieżanów. Gdzie dokładnie w Krakowie staną kamery SCT (MAPA) – Puls Krakowa
Poza strefomatami, opłaty za wjazd można uiszczać także przez stronę internetową sct.krakow.pl , za pośrednictwem aplikacji mKraków oraz w kasach Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej i ul. Reymonta. Z uwagi na duże obłożenie punktów stacjonarnych, miasto rekomenduje korzystanie z płatności online.
Ostatnim elementem, który został uruchomiony w systemie SCT, jest możliwość zgłoszenia wjazdu do placówek medycznych znajdujących się na terenie strefy. Zgłoszenia można dokonać za pomocą formularza dostępnego na stronie internetowej lub przez specjalny kafelek w aplikacji mKraków. Warunkiem skorzystania z tego zwolnienia z opłaty jest to, by placówka posiadała umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, znajdowała się w granicach SCT i świadczyła konkretne usługi określone w uchwale. Sam dojazd w celu rejestracji do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej lub do szpitala nie daje prawa do bezpłatnego wjazdu. Zgłoszenia nie wymaga natomiast dojazd do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w sytuacji zagrożenia życia – takie przypadki są z opłat i rejestracji wyłączone.





















