Po blisko czterech latach gry na zapleczu Ekstraklasy Wisła Kraków stoi przed najważniejszym meczem ostatnich sezonów. Jeśli w piątkowy wieczór co najmniej zremisuje z Chrobrym Głogów, zapewni sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na stadionie przy Reymonta ma pojawić się komplet publiczności – ponad 33 tysiące kibiców.
Jeszcze kilka miesięcy temu wielu kibiców zastanawiało się, czy powrót do elity ponownie nie wymknie się Wiśle z rąk. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Drużyna prowadzona przez Mariusza Jopa od miesięcy utrzymuje się na czele tabeli Betclic I ligi i jest o krok od zakończenia jednej z najdłuższych oraz najbardziej bolesnych historii w nowoczesnych dziejach klubu.
Wisła spadła z Ekstraklasy w maju 2022 roku. Od tamtego czasu klub przeżywał zarówno sportowe rozczarowania, jak i momenty dające kibicom nadzieję. Był triumf w Pucharze Polski, były europejskie puchary i wielkie mecze przy Reymonta, ale brakowało tego najważniejszego – powrotu do ligi, w której Wisła spędziła większość swojej historii. Teraz wszystko zależy już tylko od krakowskiego zespołu. Sytuacja jest prosta: remis lub zwycięstwo z Chrobrym daje awans bez oglądania się na wyniki rywali. Obecnie Wisła ma dziewięć punktów przewagi nad trzecią w tabeli Wieczystą Kraków i może definitywnie zamknąć temat walki o bezpośredni awans.
Choć dla wielu kibiców piątkowy mecz ma być przede wszystkim początkiem świętowania, przy Reymonta nikt nie zamierza lekceważyć przeciwnika. Chrobry należy do czołówki ligi, zajmuje czwarte miejsce i wciąż walczy o jak najlepszą pozycję przed barażami. Zespół z Głogowa stracił w tym sezonie jedną z najmniejszych liczb goli w lidze i potrafił sprawiać problemy najmocniejszym drużynom – To jest zespół powtarzalny i przewidywalny. Tam nie ma przypadku. Są też groźni przy stałych fragmentach gry, do tego dobrze zorganizowani i poukładani. Każdy wie, co ma robić i efektem jest ich miejsce w tabeli – podkreślał przed spotkaniem Mariusz Jop.
Szkoleniowiec Wisły tonuje jednak nastroje i przypomina, że awans nie został jeszcze formalnie przypieczętowany – W piłce zawsze trzeba mieć dużo pokory. Dopóki jest jakaś możliwość, wszystko trzeba traktować spokojnie – zaznacza trener lidera tabeli.
Atmosfera wokół meczu przypomina jednak największe wydarzenia z czasów gry Wisły w Ekstraklasie. Wszystkie bilety zostały wyprzedane, a stadion przy Reymonta ma wypełnić się do ostatniego miejsca. Już kilka dni temu kibice pokazali, jak bardzo czekają na ten moment. W niedzielę tłumy zebrały się pod stadionem, by na telebimie oglądać wyjazdowy mecz ze Stalą Rzeszów. Wisła wygrała wtedy 2:1, przełamując wyjazdową serię bez zwycięstwa, ale na matematyczne potwierdzenie awansu trzeba było jeszcze poczekać.
Początek meczu Wisły Kraków z Chrobrym Głogów o godz. 21.





















