Na początku maja na lotnisku w Balicach rozpocznie się wymiana jednego z najważniejszych systemów wspomagających lądowanie samolotów. Przez kilka miesięcy port będzie działał bez podstawowego systemu precyzyjnego podejścia, co w wyjątkowych sytuacjach – zwłaszcza przy mgle – może utrudniać operacje lotnicze.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zapowiedziała rozpoczęcie prac przy wymianie urządzenia ILS/DME „KRW”, które od ponad dwóch dekad pomaga pilotom podczas podejścia do lądowania na lotnisku Kraków Airport. Stary system działa w Balicach od 23 lat i – jak podkreślają przedstawiciele agencji – osiągnął już kres przewidzianego okresu eksploatacji.
Prace mają rozpocząć się 4 maja. Tego dnia dotychczasowy system zostanie wyłączony, co oznacza, że przez kilka miesięcy nie będzie można wykonywać w Krakowie tzw. precyzyjnych podejść do lądowania z wykorzystaniem klasycznego systemu ILS. To właśnie on umożliwia pilotom bardzo dokładne prowadzenie samolotu w osi pasa startowego oraz utrzymanie właściwej ścieżki schodzenia, nawet przy ograniczonej widoczności. Jak poinformował rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Marcin Hadaj, inwestycja jest realizowana we współpracy z Międzynarodowym Portem Lotniczym Kraków-Balice. Wymiana systemu jest konieczna ze względu na zakończenie okresu eksploatacji dotychczasowego sprzętu.
Wyłączenie systemu może oznaczać ograniczenia w dostępności lotniska podczas bardzo złych warunków pogodowych, szczególnie przy silnej mgle lub niskiej podstawie chmur. W praktyce jednak takie sytuacje powinny zdarzać się rzadko. Jak podkreśla PAŻP, w sezonie letnim przypadki bardzo ograniczonej widzialności należą do wyjątków. Lotnisko nie zostanie jednak całkowicie pozbawione możliwości wykonywania podejść do lądowania. W czasie prac będą wykorzystywane inne procedury nawigacyjne. Chodzi przede wszystkim o podejścia PBN oparte na nawigacji satelitarnej GNSS. Pozwalają one na prowadzenie operacji z minimami LPV200, które są porównywalne z możliwościami systemu ILS pierwszej kategorii. Dodatkowo dostępne będą także procedury LNAV/VNAV oraz podejścia oparte na radiolatarni DVOR/DME „KAK”. Dzięki temu samoloty nadal będą mogły lądować w Krakowie przy stosunkowo wymagających warunkach pogodowych, choć przy bardzo słabej widzialności decyzja o lądowaniu będzie zależeć od konkretnych parametrów pogody.
Nowy system ma zostać uruchomiony 1 października. Według Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej czas wymiany będzie wyjątkowo krótki – zwykle podobne prace na lotniskach trwają około siedmiu miesięcy. Po uruchomieniu nowe urządzenie będzie początkowo wykorzystywane w tej samej konfiguracji co obecne, czyli jako system ILS pierwszej kategorii. Pozwala on na wykonywanie precyzyjnych podejść przy ograniczonej widzialności, choć wymaga wciąż stosunkowo dobrych warunków pogodowych.
Docelowo krakowskie lotnisko chce jednak przejść na wyższą kategorię systemu – ILS CAT II. Oznaczałoby to możliwość wykonywania operacji lotniczych przy jeszcze gorszej widzialności niż obecnie. Taką możliwość otworzyła niedawna zmiana przepisów Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO), dotyczących wymagań dla oświetlenia nawigacyjnego na lotniskach. Władze krakowskiego portu zapowiadały już na początku roku, że chcą rozpocząć proces uzyskania certyfikacji dla drugiej kategorii systemu. Aby było to możliwe, lotnisko musi spełnić szereg wymagań technicznych i proceduralnych. Konieczna będzie m.in. certyfikacja oświetlenia nawigacyjnego zgodnie z przepisami ICAO, modernizacja systemu monitorowania tego oświetlenia oraz wyznaczenie tzw. strefy wolnej od przeszkód – Obstacle Free Zone. Dodatkowo trzeba będzie przeanalizować lokalizację miejsc oczekiwania samolotów przed wjazdem na drogę startową oraz zaktualizować procedury obowiązujące podczas operacji w warunkach ograniczonej widzialności, czyli tzw. Low Visibility Procedures.
Jeżeli wszystkie wymagania zostaną spełnione, krakowskie lotnisko mogłoby uzyskać certyfikację dla systemu ILS drugiej kategorii w pierwszym kwartale 2027 roku. Dla pasażerów oznaczałoby to przede wszystkim mniejsze ryzyko odwołań lub przekierowań samolotów podczas mgieł, które w Krakowie pojawiają się szczególnie jesienią i zimą.





















