627 odstrzelonych dzików, 220 odłowionych i 400 zgłoszeń miesięcznie. Kraków szuka sposobu na dziki

W ostatnim roku łowieckim w Krakowie odstrzelono 627 dzików, około 220 odłowiono, a do magistratu wpływa średnio 400 zgłoszeń miesięcznie dotyczących obecności tych zwierząt lub szkód przez nie powodowanych. Dane pokazują, że mimo prowadzonych działań problem nie maleje. Rada Miasta Krakowa przyjęła więc uchwałę wyznaczającą kierunki dalszych działań, w której nie wykluczono odstrzału redukcyjnego jako rozwiązania ostatecznego.

Uchwała ma charakter kierunkowy i nie oznacza automatycznego rozpoczęcia odstrzału. Zakłada przygotowanie kompleksowego planu ograniczenia zagrożenia ze strony dzików. Wśród wskazanych działań znalazły się m.in. lepsze zabezpieczanie altan śmietnikowych i pojemników na odpady, przeciwdziałanie dokarmianiu zwierząt, utrzymanie terenów zielonych w pobliżu szkół i placów zabaw, sprawniejsza obsługa zgłoszeń oraz współpraca ze Strażą Miejską. Dokument przewiduje również wystąpienie do Sejmiku Województwa Małopolskiego o rozważenie interwencyjnego ograniczenia populacji dzików.

Problem obecności dzików od miesięcy wraca na kolejnych krakowskich osiedlach. Zwierzęta pojawiają się m.in. na Klinach, Ruczaju, osiedlu Podwawelskim i w Borku Fałęckim. W czerwcu szerokim echem odbił się incydent na Klinach, gdzie locha przewróciła wózek z rocznym dzieckiem. Po tym zdarzeniu miasto zapowiedziało zwiększenie liczby odłowni oraz utworzenie specjalnego zespołu Straży Miejskiej zajmującego się interwencjami dotyczącymi dzikich zwierząt.

Autorzy uchwały przekonują, że obecne działania nie rozwiązują problemu – Z szacunków wynika, że obecnie w Krakowie jest co najmniej dwa tysiące dzików. Zamykanie śmietników, akcje edukacyjne i przeciwdziałanie dokarmianiu są bardzo potrzebne, ale niewystarczające. Miejsce dzika jest w lesie, a nie na osiedlu, placu zabaw czy w szkole. W tej sytuacji nie powinniśmy bronić się przed podjęciem drastycznych decyzji – przed odstrzałem dzików – mówił radny Michał Drewnicki.

Przedstawiciele magistratu zaznaczyli jednak, że liczba ponad dwóch tysięcy zwierząt jest jedynie szacunkiem, ponieważ miasto nie prowadziło pełnej inwentaryzacji populacji dzików. Potwierdzone są natomiast dane dotyczące prowadzonych działań. W zakończonym roku łowieckim na terenie czterech obwodów łowieckich funkcjonujących w granicach Krakowa odstrzelono 627 dzików. Poza obwodami odłowiono około 220 zwierząt – Odłowionych dzików nie można wywozić do lasów. Przepisy dotyczące ASF zabraniają relokacji tych zwierząt, dlatego po odłowieniu muszą zostać uśmiercone farmakologicznie i zutylizowane – wyjaśniała dyrektor Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza Małgorzata Mrugała. Jak podkreślała, miasto otrzymuje średnio około 400 zgłoszeń miesięcznie dotyczących dzików – Dzik bardzo szybko przyzwyczaja się do odstraszaczy dźwiękowych czy wizualnych. Znacznie silniejszą zachętą jest łatwo dostępne pożywienie – mówiła.

Według Małgorzaty Mrugały zwierzęta doskonale nauczyły się funkcjonować w mieście. Wiedzą, kiedy wystawiane są bioodpady, rozrywają worki i coraz częściej przestają obawiać się ludzi – Mogę pokazać wiele zdjęć i filmów, jak mieszkańcy podchodzą do dzików z małymi dziećmi na rękach, dokarmiają je, a nawet próbują głaskać. W ten sposób robią krzywdę zarówno sobie, jak i tym zwierzętom – dodała.

Jednym z głównych punktów uchwały jest możliwość zastosowania odstrzału redukcyjnego dopiero wtedy, gdy działania prewencyjne i nieletalne okażą się niewystarczające do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców. Aleksandra Owca przekonywała, że takie rozwiązanie może stworzyć nowe zagrożenie – Naprawdę chcecie doprowadzić do tego, by myśliwi mogli strzelać na krakowskich osiedlach? Dla mieszkańców większym zagrożeniem niż dziki będą myśliwi – mówiła. Michał Drewnicki odpowiadał, że odstrzały były już prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami – Takiego poziomu populizmu i demagogii dawno nie słyszałem. W tym roku strzelało się już do dzików w Krakowie. Czy ktoś ucierpiał? Odstrzał to ostateczność, ale ta metoda musi być brana pod uwagę w sytuacji Krakowa – przekonywał.

Na kwestie związane z bezpieczeństwem zwracała uwagę także Joanna Hańderek – Odstrzał musi być prowadzony w odległości 150 metrów od terenu zabudowanego i nie na oczach dzieci. Znalezienie takiego miejsca w mieście takim jak Kraków, które praktycznie nie śpi, jest w zasadzie niemożliwe – oceniła. Piotr Moskała przypominał, że relokacja dzików nie jest dziś możliwa – Możemy udawać, że będziemy wywozić dziki, ale jest to nielegalne. Dzisiaj jedynym legalnym sposobem ograniczenia ich liczby jest odstrzał. Nie ma innej możliwości – mówił. Rafał Zawiślak przekonywał natomiast, że samo zmniejszenie populacji nie rozwiąże problemu – To nie jest problem, który da się rozwiązać zero-jedynkowo. Potrzebny jest wieloletni program obejmujący planowanie przestrzenne, edukację mieszkańców i odpowiedzialne zachowania ludzi. Dzik przyszedł, bo znalazł pożywienie. To nie jest atrakcja, wokół której należy się gromadzić – podkreślał. Do propozycji pojawiających się podczas debaty odniósł się również przewodniczący Rady Miasta Jakub Kosek. – Nie ma czegoś takiego jak legalna antykoncepcja dzików w Polsce. Można dyskutować o różnych rozwiązaniach, ale muszą one mieścić się w obowiązującym prawie – zaznaczył.

W trakcie obrad przypomniano również, że Kraków jest jednym z nielicznych dużych miast w Polsce, na terenie którego nadal funkcjonują cztery obwody łowieckie. Dzięki temu możliwe jest prowadzenie odstrzałów zgodnie z obowiązującymi przepisami. Władze miasta podkreślają jednocześnie, że samo ograniczanie populacji nie rozwiąże problemu, jeśli dziki nadal będą miały łatwy dostęp do pożywienia na osiedlach. Urzędnicy przypominali również, że problem dotyczy nie tylko Krakowa. Wzrost liczby dzików obserwowany jest także w innych miastach i regionach Polski. Wpływ mają na to m.in. łagodniejsze zimy, łatwy dostęp do pożywienia oraz obowiązujące przepisy dotyczące ASF, które uniemożliwiają relokację odłowionych zwierząt.

W głosowaniu uchwałę poparło 27 radnych. Przeciw było ośmiu, a pięciu wstrzymało się od głosu.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry