Wisła Kraków pewnie pokonała na wyjeździe Puszczę Niepołomice 3:0 i umocniła się na pozycji lidera 1. ligi. Dla „Białej Gwiazdy” było to już dziesiąte zwycięstwo w sezonie przy imponującym bilansie bramkowym 40:11.
Spotkanie w Niepołomicach od początku toczyło się pod dyktando krakowian. Już w 9. minucie prowadzenie Wiśle dał Maciej Kuziemka, wykorzystując dobre podanie z prawej strony boiska. W 29. minucie swoją bramkę dołożył James Igbekeme, który po indywidualnej akcji precyzyjnie uderzył w dalszy róg bramki. Tuż przed przerwą, w 42. minucie, wynik na 3:0 ustalił Angel Rodado – Hiszpan głową skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dla najlepszego strzelca 1. ligi było to już trzynaste trafienie w sezonie, co oznacza, że trafia średnio raz na mecz.
Po zmianie stron Wisła nie forsowała tempa, spokojnie kontrolując przebieg gry. Puszcza próbowała odgryzać się kontrami, ale nie była w stanie zagrozić dobrze ustawionej defensywie gości. Krakowianie mogli nawet podwyższyć wynik, jednak w końcówce zabrakło im nieco skuteczności.
Zespół Mariusza Jopa utrzymał ośmiopunktową przewagę nad drugim w tabeli Śląskiem Wrocław, który dzień wcześniej pokonał Stal Mielec 2:1. Na trzecie miejsce spadła Wieczysta Kraków – po remisie 3:3 z GKS Tychy – i do lokalnego rywala traci już dziewięć punktów. Wisła, dzięki regularnym zwycięstwom i najskuteczniejszemu atakowi w lidze, wyrasta na głównego faworyta do awansu.
PO DRUGIEJ STRONIE BŁOŃ: Cracovia pewnie pokonuje Raków. Goście bez formy po przerwie reprezentacyjnej
Znacznie mniej powodów do optymizmu mają w Niepołomicach. Puszcza, spadkowicz z ekstraklasy, przeżywa bardzo trudny okres. Po trzynastu kolejkach ma na koncie tylko jedno zwycięstwo, osiem remisów i cztery porażki. Z dorobkiem 11 punktów zajmuje 15. miejsce w tabeli, mając taki sam bilans jak otwierająca strefę spadkową Stal Mielec. W klubie coraz częściej mówi się o konieczności zmian, by drużyna nie osunęła się w jeszcze większy kryzys.
Bezpośredni awans do ekstraklasy uzyskają dwa najlepsze zespoły, a o trzecią przepustkę powalczą w barażach drużyny z miejsc 3–6. Trzy ostatnie ekipy spadną do 2. ligi. W tej sytuacji Wisła Kraków, prezentująca równą formę i imponującą skuteczność, jest coraz bliżej realizacji celu, o którym w klubie mówi się od początku sezonu – powrotu do elity polskiego futbolu.























