Tysiące wiernych uczestniczyły w centralnych obchodach Bożego Ciała w Krakowie. Po przejściu procesji Drogą Królewską Mszy św. przed Bazyliką Mariacką przewodniczył metropolita krakowski senior abp Marek Jędraszewski, który w homilii mówił o znaczeniu Eucharystii i potrzebie umacniania wiary.
Arcybiskup nawiązał do biblijnej historii Izraelitów wędrujących przez pustynię do Ziemi Obiecanej. Przypomniał, że Bóg troszczył się o swój lud, dając mu mannę z nieba i wodę ze skały. Jak podkreślał, Chrystus zapowiedział jednak jeszcze większy dar – Pan Jezus mówi, że da jeszcze inny, wspanialszy chleb, którym będzie Jego ciało. I wszyscy ci, którzy będą spożywali to Jego ciało i pili Jego krew, będą mieli rękojmię życia wiecznego – mówił abp Jędraszewski.
Metropolita senior przypomniał również fragment Ewangelii opisujący moment, gdy część uczniów odwróciła się od Jezusa po Jego mowie eucharystycznej. W tym kontekście przywołał słowa św. Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” – Nie chcieli przyjąć prawdy o chlebie eucharystycznym. Odrzucali obietnicę tego boskiego pokarmu, który miał być gwarancją osiągnięcia życia wiecznego – mówił, odnosząc się do tych, którzy po wysłuchaniu nauczania Chrystusa zdecydowali się odejść.
Abp Jędraszewski przypomniał historię kapłana z Pragi, który podczas sprawowania Mszy św. miał zwątpić w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Według przekazu właśnie wtedy na korporale i posadzce przy ołtarzu pojawiły się krople krwi. Informacja o wydarzeniu dotarła do papieża Urbana IV, który rok później ustanowił święto Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej dla całego Kościoła. Zwrócił również uwagę, że od pierwszych wieków chrześcijaństwa Eucharystia była centrum życia wspólnot wierzących. Jak podkreślał, to właśnie ona dawała siłę pierwszym chrześcijanom do przetrwania prześladowań i rozwijania Kościoła mimo licznych przeciwności – Żyli Eucharystią. To ona dawała im moc, by mimo początkowych prześladowań i grożącej im wprost zagłady nie tylko umacniali się jako wspólnota Ludu Bożego, ale także wciąż mieli siłę, by głosić Chrystusa – mówił.
Abp Jędraszewski przypomniał również, że pierwsza procesja Bożego Ciała na ziemiach polskich odbyła się właśnie w Krakowie w 1320 roku za czasów biskupa Nankera. Od tamtego czasu, jak zaznaczył, kolejne pokolenia wiernych uczestniczą w procesjach eucharystycznych, publicznie wyrażając swoją wiarę. Na zakończenie homilii zachęcał wiernych do umacniania swojej wiary – Podczas każdej Mszy św. po przeistoczeniu słyszymy: „Oto wielka tajemnica wiary”. Tę wiarę wyznajemy, klęcząc pokornie przed kolejnym cudem, który dokonuje się na naszych oczach. Być może niekiedy powtarzamy w duchu za Apostołami: „Panie, przymnóż nam wiary” – mówił metropolita krakowski senior.
Centralna procesja Bożego Ciała rozpoczęła się rano na Wawelu, gdzie odprawiona została uroczysta Msza św. Następnie wierni przeszli Drogą Królewską przez centrum miasta. Tradycyjnie zatrzymywano się przy czterech ołtarzach przygotowanych przy kościele św. Idziego, kościele św. Apostołów Piotra i Pawła, kościele św. Wojciecha oraz przed Bazyliką Mariacką. Tegoroczne uroczystości odbyły się przy zmiennej pogodzie. Mimo opadów deszczu w procesji uczestniczyły tysiące mieszkańców Krakowa oraz pielgrzymów.





















