Ponad 3 mln zł mieli wyłudzić organizatorzy zbiórek na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci. Według krakowskiej prokuratury większość pieniędzy trafiała na prywatne potrzeby osób związanych ze stowarzyszeniem.
Chodzi o Towarzystwo Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej z siedzibą w Krakowie. Stowarzyszenie przez ponad dziewięć lat prowadziło zbiórki publiczne, z których pieniądze miały być przeznaczane na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci. Datki trafiały do puszek i skarbonek rozmieszczonych w punktach usługowych na terenie całej Polski. Zbiórki były prowadzone od sierpnia 2014 do listopada 2023 roku. Śledztwo wszczęto po pojawieniu się w mediach informacji o możliwych nieprawidłowościach w działalności stowarzyszenia.
Prokuratura zgromadziła materiał dowodowy i przeprowadziła analizę kryminalną przepływów finansowych. Ustalenia śledczych wskazują, że jedynie niewielka część zebranych pieniędzy została wykorzystana zgodnie z deklarowanym celem – Pieniądze zebrane od darczyńców w znikomej części zostały przeznaczone dla potrzebujących pomocy dzieci, a w większości zostały przeznaczone na osobiste potrzeby trzech osób związanych ze stowarzyszeniem, w tym jego prezesa – przekazała Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Według śledczych pieniądze wpłacane przez darczyńców były następnie przelewane na wiele rachunków bankowych. Prokuratura uważa, że miało to służyć ukryciu ich pochodzenia.
Do zatrzymań doszło na początku sierpnia. 3 sierpnia na polecenie prokuratora zatrzymano Ewę S. oraz Rafała O. Oboje usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa wielkiej wartości oraz prania pieniędzy. Zarzut oszustwa dotyczy łącznie 3 057 589,53 zł i wielu pokrzywdzonych. Ewa S. i Rafał O. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. 4 sierpnia Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie uwzględnił wnioski prokuratora. Wobec obojga podejrzanych zastosowano tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Śledczy chcieli tego samego dnia zatrzymać również Bartosza S. Według prokuratury to on miał kierować grupą przestępczą. Mężczyzny jednak nie zatrzymano. 5 sierpnia prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Sąd wydał postanowienie o areszcie na 30 dni od chwili zatrzymania, a za Bartoszem S. wystawiono list gończy. Mężczyznę zatrzymano 11 sierpnia. Bartosz S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokurator wystąpił następnie do sądu o przedłużenie jego aresztowania o kolejne trzy miesiące.
Według ustaleń prokuratury mechanizm działania opierał się na wieloletnich zbiórkach prowadzonych pod hasłem pomocy ciężko chorym dzieciom. Pieniądze zbierano w całym kraju, a osoby wrzucające datki do puszek miały być przekonane, że środki zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację. Śledczy twierdzą jednak, że zdecydowana większość pieniędzy nie została wykorzystana w taki sposób – Darowane środki finansowe były przelewane na wiele rachunków bankowych w celu ukrycia ich pochodzenia – informuje krakowska prokuratura.
Postępowanie obejmuje zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa wielkiej wartości i prania pieniędzy. Bartoszowi S. prokuratura zarzuca dodatkowo kierowanie grupą. Wszyscy troje podejrzani nie przyznali się do winy. Za zarzucane czyny grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.




















