Nagranie z terminala Kraków Airport, na którym widać agresywne zachowanie wobec grupy ultraortodoksyjnych Żydów oczekujących na lot do Izraela, szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych. Do sprawy odniósł się prezes lotniska Łukasz Strutyński, podkreślając, że napastnik nie był pracownikiem portu ani żadnych służb.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 25 stycznia, po zakończeniu modlitwy grupy podróżnych znajdujących się w terminalu krakowskiego lotniska. Jak informuje izraelski serwis ynetnews.com, wśród zaatakowanych był rabin Simcha Krakowski, kierujący organizacją charytatywną Beit Hatavshil z Bene Berak. Na opublikowanym nagraniu widać mężczyznę, który podchodzi do jednego z pasażerów i w agresywny sposób próbuje zakłócić sytuację.
Jeden z uczestników zdarzenia relacjonował, że grupa kończyła modlitwę i nie zakłócała funkcjonowania terminala ani nie utrudniała ruchu innym pasażerom. Według jego słów agresywny mężczyzna pojawił się nagle, zaczął krzyczeć i domagać się natychmiastowego przerwania modlitwy. Próby spokojnego wyjaśnienia, że modlitwa dobiega końca, nie przyniosły efektu.
Świadkowie zwracali uwagę, że mężczyzna miał przy sobie identyfikator przypominający legitymację pracownika lotniska lub funkcjonariusza, co wywołało niepokój wśród podróżnych. W obawie przed możliwymi konsekwencjami tuż przed odlotem nikt początkowo nie reagował bardziej stanowczo.
Z relacji pasażerów oraz z nagrania wideo wynika, że napastnik krzyczał m.in. „to jest Polska, nie Izrael” oraz pytał, „dlaczego są w Polsce”. W pewnym momencie miał również użyć siły, popychając jednego z mężczyzn. Sytuacja eskalowała do momentu interwencji służb.
🎥 Nagranie z lotniska w Krakowie szybko obiega sieć. Znany youtuber RADO został zarejestrowany w hali odlotów podczas ostrej wymiany zdań z grupą ortodoksyjnych Żydów. https://t.co/MpcvBinhxz
— Raport Światowy (@RaportSwiatowy) January 26, 2026
Na miejsce wezwano funkcjonariuszy Służby Ochrony Lotniska oraz Straży Granicznej. Agresywny pasażer został wylegitymowany, a grupa podróżnych mogła bezpiecznie udać się na swój lot do Izraela. W wyniku zajścia nikt nie odniósł obrażeń. Nagranie z incydentu szybko obiegło media społecznościowe i było szeroko komentowane. Materiał wideo został rozpowszechniony m.in. przez organizację StandWithUs, zajmującą się przeciwdziałaniem antysemityzmowi. W opublikowanym komunikacie organizacja zwróciła uwagę na symboliczny kontekst zdarzenia, przypominając o obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu i podkreślając konieczność jednoznacznego reagowania na przejawy nienawiści.
Do sprawy odniósł się prezes zarządu Kraków Airport Łukasz Strutyński. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że osoba, która dopuściła się agresji, nie była pracownikiem lotniska, funkcjonariuszem służb państwowych ani przedstawicielem jakiegokolwiek przewoźnika lotniczego.
– Była to osoba prywatna, pasażer innego lotu. Wobec agresywnego pasażera interweniowali funkcjonariusze Służby Ochrony Lotniska oraz Straży Granicznej – zaznaczył prezes Kraków Airport.
Jak dodał, na terenie lotniska nie ma i nie będzie zgody na jakiekolwiek formy agresji, mowy nienawiści czy dyskryminacji wobec pasażerów – niezależnie od ich pochodzenia. – Bezpieczeństwo, szacunek i komfort podróżnych pozostają naszym absolutnym priorytetem – podkreślił.





















