We wtorek rano na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Jakubowskiego w Krakowie interweniowali pracownicy ochrony oraz policja. Powodem było zachowanie starszego mężczyzny, który zakłócał pracę personelu i funkcjonowanie oddziału. W trakcie interwencji ujawniono, że miał przy sobie dwa niewielkie scyzoryki.
Zgłoszenie wpłynęło do policji po godzinie 7.00. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze przejęli mężczyznę od pracowników ochrony – Interwencja miała miejsce po godzinie 7:00 rano po zgłoszeniu ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy ulicy Jakubowskiego. Z przekazanych informacji wynikało, że starszy mężczyzna zakłóca pracę personelu i dezorganizuje funkcjonowanie oddziału. Po przybyciu na miejsce policjanci przejęli mężczyznę od pracowników ochrony. Nikt ze zgłaszających nie informował, aby miał on kierować wobec kogokolwiek groźby, w szczególności z użyciem niebezpiecznych narzędzi – przekazał kom. Piotr Szpiech z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Jak poinformowała policja, podczas prowadzonych czynności ujawniono, że mężczyzna miał przy sobie dwa niewielkie scyzoryki – W trakcie prowadzonych czynności, już po podjęciu interwencji przez ochronę, ujawniono, że mężczyzna miał przy sobie dwa niewielkie scyzoryki. Jeden z nich posiadał ostrze o długości około jednego centymetra. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Ponieważ badanie wykazało, że znajdował się pod wpływem alkoholu – miał ponad dwa promile – został przewieziony do Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. Na tym interwencję zakończono – dodał kom. Piotr Szpiech.
Funkcjonariusze podkreślają, że zgłoszenie dotyczyło zakłócania porządku i dezorganizacji pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Nie było informacji o osobach poszkodowanych ani o kierowaniu gróźb z użyciem ostrych narzędzi.
Wtorkowa interwencja przypomniała o tragicznych wydarzeniach z końca kwietnia ubiegłego roku. Wówczas w poradni ortopedycznej Szpitala Uniwersyteckiego śmiertelnie zaatakowany został lekarz Tomasz Solecki. Lekarz przyjmował pacjentkę w swoim gabinecie, gdy do pomieszczenia wtargnął 35-letni Jarosław W., funkcjonariusz Służby Więziennej. Mężczyzna zaatakował lekarza nożem, zadając mu liczne ciosy. Pomimo natychmiastowej pomocy medycznej życia ortopedy nie udało się uratować. Po ataku sprawca został obezwładniony przez ochronę szpitala i zatrzymany przez policję. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa lekarza oraz usiłowania zabójstwa pielęgniarki, która próbowała udzielić pomocy rannemu medykowi.





















