„Aleksander Miszalski jest uzależniony politycznie”. Mocne słowa przed referendum

źródło: Puls Krakowa

Były prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski w ostrych słowach ocenił sposób zarządzania miastem przez obecnego prezydenta Aleksander Miszalski. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” krytycznie odniósł się m.in. do zmian kadrowych w magistracie, politycznych zależności nowej władzy oraz podejścia do doświadczonych urzędników miejskich.

– Ja byłem niezależny politycznie, on jest uzależniony politycznie. W związku z tym ma pewne zaszłości, które musi pospłacać – powiedział prof. Jacek Majchrowski w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

Były prezydent bardzo krytycznie odniósł się także do zmian personalnych przeprowadzanych po wyborach samorządowych. Jak stwierdził, ostrzegał swojego następcę przed wymianą doświadczonych urzędników i odwoływaniem osób, które od lat pracowały w magistracie niezależnie od politycznych zmian – Odwoływanie fachowców i dawanie nowych ludzi jest moim zdaniem fatalną rzeczą – mówił Majchrowski.

Według byłego prezydenta wielu dyrektorów miejskich jednostek i wydziałów nie było „ludźmi Majchrowskiego”, lecz urzędnikami pracującymi jeszcze od czasów wcześniejszych włodarzy miasta. Podkreślał, że znały one urząd i swoje kompetencje „w jednym palcu”, a brak zaufania wobec nich miał być błędem nowej ekipy.

Prawnik prezydenta za 274 tys. zł. Radni sprawdzają, czy w magistracie doszło do „kolesiostwa”

W rozmowie wrócił także temat finansów miasta i wielomiliardowego zadłużenia Krakowa, które obecne władze regularnie wskazują jako jeden z największych problemów pozostawionych po poprzedniej ekipie. Majchrowski bronił swojej polityki inwestycyjnej i przekonywał, że zadłużenie było związane przede wszystkim z realizacją dużych miejskich projektów. Wśród inwestycji wymieniał m.in. budowę spalarni odpadów, oczyszczalni ścieków, hal widowiskowych, centrum kongresowego czy stadionów. Argumentował, że odkładanie tych inwestycji na później oznaczałoby jeszcze większe koszty dla miasta.

Jacek Majchrowski w Radzie Nowej Konstytucji powołanej przez prezydenta Nawrockiego

Były prezydent odniósł się również do jednego z największych projektów forsowanych przez obecne władze, czyli budowy metra w Krakowie. I tutaj również nie pozostawił złudzeń co do swojej opinii. Stwierdził, że Kraków nie ma odpowiednich potoków pasażerskich, które uzasadniałyby tak kosztowną inwestycję. Przywołał przy tym rozmowę z burmistrzem Sewilli, który po budowie jednej linii metra miał ocenić ją jako „najgłupszy pomysł”, jaki zrealizowano w mieście.

Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy były wieloletni prezydent Krakowa publicznie i krytycznie ocenia działania Aleksandra Miszalskiego. W połowie kwietnia w rozmowie z Radiem Kraków mówił o „stagnacji” w mieście i problemach z podejmowaniem decyzji przez obecne władze. – Bo to już się zaczęła stagnacja i będzie tak trwało przez parę miesięcy jeszcze – mówił były prezydent Krakowa. Jak podkreślał, problem nie dotyczy wyłącznie najbardziej kontrowersyjnych tematów politycznych, ale także codziennego funkcjonowania miasta i bieżących decyzji urzędowych – To jest fatalne, bo nie są podejmowane żadne decyzje, nawet nie tylko te kontrowersyjne, które czasami trzeba podejmować, ale takie też, no, zwykłe – oceniał Majchrowski.

Były prezydent odnosił się również do stylu sprawowania urzędu przez swojego następcę. W rozmowie wskazywał, że w przypadku Krakowa istotny jest nie tylko sam sposób zarządzania, ale także forma pełnienia funkcji prezydenta miasta – W tego typu mieście jak Kraków jest potrzebna jednak pewna doza dostojeństwa szeroko rozumianego. To nie może być ktoś, kto tańczy na dachu – mówił, nawiązując do głośnego nagrania z udziałem prezydenta.

Majchrowski krytykował także wycofywanie się miasta z wcześniej podejmowanych decyzji i brak konsekwencji w działaniach magistratu – Jeżeli się podejmuje decyzję, to ta decyzja musi być merytorycznie uzasadniona i naprawdę właściwa. Jeżeli się podejmuje właściwą decyzję, to po miesiącu się z niej nie wycofuje, tylko broni jak niepodległości – stwierdził. W kontekście Strefy Czystego Transportu zaznaczał z kolei, że niezależnie od ostatecznego kształtu projektu i tak wywoływałby on społeczne emocje i krytykę.

Na końcu były prezydent uderzył również w otoczenie obecnego włodarza miasta – Niestety moim zdaniem uważam, że pan prezydent ma fatalnych doradców. W każdej dziedzinie, i to się mści na nim – mówił w Radiu Kraków.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry