Aleksander Miszalski wprowadził zakaz fajerwerków w Krakowie. Teraz sąd go unieważnił

Całoroczny zakaz używania fajerwerków w Krakowie definitywnie znika. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność uchwały przygotowanej z inicjatywy Aleksandra Miszalskiego, a władze miasta zdecydowały, że nie będą odwoływać się od tego rozstrzygnięcia.

Projekt przepisów przygotował ówczesny prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Była to odpowiedź na wyniki miejskiej ankiety, w której wzięło udział ponad 10 tysięcy osób. Trzy czwarte uczestników opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczeń dotyczących używania fajerwerków. Uchwałę przyjęła Rada Miasta Krakowa 19 listopada 2025 roku. Poparło ją 32 radnych, pięciu było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Przepisy zaczęły obowiązywać 15 grudnia.

Zakaz obejmował fajerwerki, petardy, ognie sztuczne i inne widowiskowe materiały pirotechniczne. Dotyczył wszystkich miejsc dostępnych publicznie, a także terenów prywatnych, jeżeli skutki odpalania fajerwerków były odczuwalne w przestrzeni publicznej. Jedyny wyjątek przewidziano na noc z 31 grudnia 2025 roku na 1 stycznia 2026 roku, między godziną 22 a 2. Za złamanie zakazu groziła grzywna. Straż miejska informowała, że sprawca mógł otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 złotych albo stanąć przed sądem.

TYLKO U NAS: „Decyzji o zakazie fajerwerków nie można opierać na jednostronnej ankiecie” (ROZMOWA PULSU)

Przepisy zakwestionował wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Jego prawnicy wskazywali, że Rada Miasta mogła przekroczyć swoje uprawnienia, ponieważ kwestie związane z używaniem materiałów pirotechnicznych zostały już częściowo uregulowane w prawie ogólnopolskim. Wątpliwości wzbudzał również szeroki zakres zakazu. Uchwała nie rozróżniała poszczególnych rodzajów materiałów pirotechnicznych i obejmowała także prywatne nieruchomości. Wojewoda zwracał ponadto uwagę na nieprecyzyjne sformułowania, które mogły utrudniać egzekwowanie nowych przepisów.

30 czerwca 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził nieważność uchwały w całości. Sprawa była prowadzona pod sygnaturą III SA/Kr 201/26. Sąd uznał, że podczas przyjmowania zakazu przekroczono zakres ustawowego upoważnienia do wydawania przepisów porządkowych. Zakwestionował również proporcjonalność i powszechny charakter ograniczeń, które miały obowiązywać przez cały rok na terenie całego Krakowa.

Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia miasto mogło skierować skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie zrezygnowało z dalszego prowadzenia sprawy – Wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego zapewne wiązałoby się z niewielkimi szansami na utrzymanie uchwały w mocy – przekazała Dominika Jaźwiecka-Bujalska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Decyzja oznacza koniec całorocznego zakazu wprowadzonego z inicjatywy Aleksandra Miszalskiego. W Krakowie nie ma już lokalnej uchwały, która powszechnie zabraniałaby używania fajerwerków. Nie oznacza to jednak całkowitej dowolności. Nadal obowiązują przepisy ogólnopolskie dotyczące między innymi zakłócania spokoju i spoczynku nocnego, stwarzania zagrożenia pożarowego oraz narażania ludzi lub mienia na niebezpieczeństwo. Użycie fajerwerków może więc nadal zakończyć się interwencją policji lub straży miejskiej, jeżeli narusza inne przepisy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry