„Alicja w Krainie Czarów” w Teatrze Groteska (Galeria)

Wszystko zaczyna się od upadku – dosłownie. Alicja wpada do króliczej nory i trafia do świata, w którym nic nie jest takie, jak się wydaje. Zmieniają się rozmiary, proporcje, a nawet sensy. Podczas medialnej próby spektaklu „Alicja w Krainie Czarów” w Teatrze Groteska zobaczyliśmy, że w tej podróży równie ważna jak sama opowieść jest forma – teatr, film i magia wyobraźni stapiają się tu w jedno.

Nowa inscenizacja klasycznej historii Lewisa Carrolla w reżyserii Darii Kopiec to nie tylko spektakl dla dzieci. To wielowarstwowa opowieść o dorastaniu, pamięci i utracie niewinności. Alicja przemierza świat zbudowany z makiet, lalek i wspomnień. Na scenie pracują aktorzy i animatorzy, a obiektyw kamery śledzi każdy gest, przenosząc obraz na ekran nad sceną. Widzowie mają wrażenie, że uczestniczą w procesie tworzenia filmu – jakby znaleźli się w samym środku planu zdjęciowego, gdzie rodzi się teatr i wyobraźnia.

Adaptacja autorstwa Martyny Lechman (według tłumaczenia Antoniego Marianowicza) interpretuje „Alicję” w duchu współczesnej wrażliwości. Nie ma tu łatwych morałów ani bajkowych schematów – jest za to czułość wobec dziecięcego spojrzenia na świat i dorosłych, którzy dawno zapomnieli, jak to jest się dziwić. W tej wersji Kraina Czarów to nie tylko fantastyczne miejsce – to także przestrzeń pamięci, w której powracają ludzie z życia Alicji. Królowa Kier przypomina surową ciotkę, Królik – wiecznie zabieganego ojca, a Pan Gąsienica brzmi jak dziadek, z którym kiedyś chodziło się na grzyby. Fantazja i wspomnienia mieszają się ze sobą, tworząc poetycki, chwilami melancholijny pejzaż dorastania.

Scenografia Pavla Hubički tworzy mikrokosmos, po którym Alicja porusza się w towarzystwie lalek. Każdy fragment makiety został zaprojektowany tak, by mógł stać się filmowym planem w miniaturze. Dzięki kamerze na scenie można zobaczyć zbliżenia i detale, które zwykle pozostają ukryte – świat w skali 1:10 nabiera tu rozmiarów prawdziwego snu. Muzyka Marka Pędziwiatra (znanego z zespołów EABS i Błoto) dodaje przedstawieniu rytmu i nastroju. To dźwiękowy pejzaż, w którym melancholia miesza się z dziecięcą lekkością. Multimedialna oprawa autorstwa Tadeusza Gastmana i Wandy Miłosz zamienia scenę w kalejdoskop obrazów – raz przypominający baśń, raz introspektywny sen o dorosłości.

Twórcy podkreślają, że spektakl adresowany jest do widzów od 8. roku życia, ale jego sensy trafiają również do dorosłych. „Alicja w Krainie Czarów” w Grotesce to przedstawienie o nieustannej podróży, którą jest dojrzewanie – tej, która nigdy się naprawdę nie kończy.

Premiera spektaklu odbędzie się w już dzisiaj 5 grudnia 2025 roku o godz. 18:00, a wydarzenie połączone będzie z finałem Festiwalu Literatury dla Dzieci w Krakowie, organizowanego przez Fundację Burza Mózgów i Krakowskie Biuro Festiwalowe.

źródło: Artur Barbarowski 

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry