Apel do urzędników na kilka dni przed referendum

Na kilka dni przed referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz rady miasta organizatorzy głosowania zwrócili się do pracowników magistratu, miejskich jednostek i spółek. Podczas konferencji prasowej przed Urzędem Miasta przekonywali, że referendum ma dotyczyć sposobu zarządzania Krakowem, a nie pracy urzędników.

Apel w imieniu komitetu referendalnego przedstawił przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Organizatorzy referendum podkreślali, że większość pracowników magistratu to osoby odpowiedzialne za codzienne funkcjonowanie miasta i nie powinny być utożsamiane z decyzjami politycznymi władz.

W wystąpieniu komitetu wielokrotnie pojawiały się zarzuty dotyczące sposobu zarządzania miastem. Organizatorzy referendum mówili o chaosie organizacyjnym, presji politycznej oraz decyzjach podejmowanych bardziej pod działania wizerunkowe niż względy merytoryczne. Ich zdaniem w magistracie zbyt często większe znaczenie mają polityczne zależności niż wiedza ekspercka.

Przedstawiciele komitetu przekonywali jednocześnie, że Kraków potrzebuje stabilnej administracji i doświadczonych pracowników, którzy zapewniają ciągłość działania urzędu oraz miejskich jednostek. Podkreślali, że referendum nie jest skierowane przeciwko szeregowym urzędnikom, lecz przeciwko obecnemu sposobowi kierowania miastem. Urząd Miasta Krakowa oficjalnie nie skomentował apelu komitetu referendalnego.

Referendum dotyczące odwołania prezydenta oraz rady miasta odbędzie się w niedzielę, 24 maja. Mieszkańcy otrzymają dwie osobne karty do głosowania — jedną dotyczącą prezydenta miasta, drugą rady miasta. Przeciwnicy obecnych władz zarzucają prezydentowi m.in. zadłużanie miasta, niespełnienie części obietnic wyborczych, chaos wokół Strefy Czystego Transportu, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, wydłużenie godzin płatnego parkowania oraz polityczne nominacje w miejskich instytucjach.

Z kolei Aleksander Miszalski ocenia referendum jako próbę politycznej „dogrywki” po wyborach samorządowych. W ostatnich tygodniach przyznawał jednak, że część decyzji władz miasta wymaga korekt. Zapowiedział m.in. wycofanie opłat za niedzielne parkowanie dla mieszkańców centrum oraz zmiany kadrowe w magistracie.

W niedzielę w Krakowie otwartych zostanie około 450 lokali wyborczych. Aby referendum dotyczące odwołania prezydenta było ważne, udział w głosowaniu musi wziąć co najmniej 158 555 mieszkańców. W przypadku referendum dotyczącego rady miasta próg wynosi 179 792 osoby. Według danych magistratu uprawnionych do głosowania jest obecnie 583 551 mieszkańców Krakowa.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry