Awantura o flagę. Kibice Legii długo nie mogli wejść na stadion Wisły

Czwartkowy mecz Szachtara Donieck z Legią Warszawa na stadionie Wisły Kraków rozpoczął się z zamieszaniem. Kilkuset kibiców stołecznego klubu przez ponad pół godziny nie mogło wejść na trybuny, bo ukraińscy organizatorzy nie pozwolili wnieść flagi z napisem „Wołyń. Pamiętamy”. Spór zakończył się dopiero po interwencji przedstawicieli Wisły Kraków.

Do Krakowa przyjechało około dwóch tysięcy kibiców Legii, którzy dotarli dwoma pociągami specjalnymi. Areną starcia Szachtara i Legii był Stadion Miejski w Krakowie. Ukraińcy nie mogą korzystać ze swojego obiektu ze względu na trwającą wojnę z Rosją. Początkowo kibiców z warszawy wpuszczano na stadion bez przeszkód, jednak tuż przed rozpoczęciem meczu część z nich została cofnięta spod wejścia. Powodem była flaga z napisem „Wołyń. Pamiętamy”, której nie zaakceptował kierownik ds. bezpieczeństwa Szachtara Donieck – formalnego gospodarza spotkania.

Kibice z Warszawy zapowiedzieli, że bez tej flagi nie wejdą na stadion. Część fanów, którzy zdążyli już zająć miejsca, opuściła sektor w geście solidarności. Negocjacje z przedstawicielami ukraińskiego klubu trwały kilkadziesiąt minut. Ostatecznie, jak wynika z relacji świadków, w sprawę zaangażowali się pracownicy Wisły Kraków, która udostępniła stadion na potrzeby Ligi Konferencji. Po ich interwencji zgodzono się wnieść flagę na trybuny.

Kibice Legii weszli na stadion dopiero około trzydziestej minuty spotkania. Wtedy rozpoczęli doping, w którym oprócz klubowych przyśpiewek pojawiły się wulgarne okrzyki wymierzone w stronę UPA i Stepana Bandery. Na pozostałych trybunach zasiedli głównie Ukraińcy wspierający Szachtara, jednak ich doping był spokojniejszy i mniej zorganizowany.

Sytuacja odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Relacje z miejsca zdarzenia publikowali zarówno kibice, jak i dziennikarze sportowi obecni w Krakowie. „Bez tej flagi nie wchodzimy” – pisali w sieci fani Legii, zarzucając ukraińskim organizatorom cenzurę. Wśród komentujących znaleźli się m.in. Mateusz Borek i Adam Sławiński, którzy podkreślali, że choć temat Wołynia jest bolesny, to tłumienie symboli pamięci historycznej nie powinno mieć miejsca w sporcie.

Nieoficjalnie wiadomo, że do złagodzenia napięcia doprowadziły rozmowy z udziałem przedstawicieli Wisły Kraków. Według części relacji, to właśnie krakowski klub – choć formalnie nie był organizatorem meczu – miał przekonać Szachtara do zmiany decyzji w sprawie flagi.


Na boisku emocji również nie brakowało. Legia objęła prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie po skutecznej akcji z prawego skrzydła, na którą Szachtar odpowiedział tuż po przerwie wyrównującym golem. O wyniku przesądziła końcówka spotkania – w 94. minucie piłkarze z Warszawy wykorzystali błąd ukraińskiej obrony i zdobyli bramkę na 2:1. Legia wywiozła z Krakowa komplet punktów, a zwycięstwo dało jej prowadzenie w grupie Ligi Konferencji.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry