Awantura po meczu Lecha z Szachtarem na stadionie Wisły

źródło: FC SHAKHTAR

Po końcowym gwizdku meczu Lech Poznań z Szachtar Donieck zrobiło się gorąco. Na murawie doszło do przepychanek, a sędzia musiał sięgnąć po kartki już po zakończeniu spotkania.

Rewanż 1/8 finału Liga Konferencji UEFA rozegrany w Krakowie od początku miał napiętą atmosferę. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem trybuny reagowały agresywnie na pojawienie się piłkarzy z Ukrainy, a emocje szybko przeniosły się także na boisko i ławki rezerwowych. Przed meczem spiker zaapelował po polsku: „Wspierajmy Szachtar, wspierajmy Ukrainę”. Przy linii bocznej wyraźnie nerwowy był trener Szachtara, Arda Turan, który żywiołowo reagował na kolejne decyzje sędziego.

Sam mecz długo układał się po myśli mistrzów Polski. Lech zagrał dojrzale i cierpliwie, a w pierwszej połowie dwukrotnie trafił do siatki. Oba gole zdobył Mikael Ishak – najpierw wykorzystał dośrodkowanie i błąd bramkarza, a tuż przed przerwą pewnie zamienił rzut karny na drugą bramkę. W tym momencie sytuacja w dwumeczu była już otwarta, a krakowskie trybuny zaczęły wierzyć w odwrócenie losów rywalizacji.

Po zmianie stron Lech miał swoje okazje, by zamknąć mecz i doprowadzić do dogrywki, jednak brakowało skuteczności. Kluczowy moment przyszedł w drugiej połowie, gdy po serii nieporozumień w defensywie piłka niefortunnie znalazła się w siatce poznaniaków. Autorem samobójczego trafienia był Joao Moutinho, a gol ten praktycznie rozstrzygnął losy awansu.

Lech wygrał spotkanie 2:1, ale to nie wystarczyło. W pierwszym meczu Szachtar zwyciężył 3:1 i to ukraiński zespół zameldował się w ćwierćfinale rozgrywek. Dla „Kolejorza” oznacza to koniec przygody w europejskich pucharach w tym sezonie.

Najwięcej emocji pojawiło się jednak po ostatnim gwizdku. Piłkarze obu drużyn ruszyli do siebie, doszło do przepychanek i ostrych wymian zdań. Sędzia nie pozostał bierny – czerwoną kartkę zobaczył jeden z zawodników Szachtara, a kilku graczy, w tym Ishak, zostało ukaranych żółtymi kartkami. Całości towarzyszyły nerwowe reakcje z trybun, które tylko podkręcały atmosferę.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry