Betonowe czy plastikowe zapory? Co chroni mieszkańców Krakowa i turystów na jarmarkach świątecznych (Galeria)

Miasto zapowiadało „betonowe zapory”, które mają chronić krakowskie jarmarki świąteczne przed nieuprawnionym wjazdem samochodów. Na zdjęciach nadesłanych przez czytelników widać jednak elementy przypominające raczejbariery z tworzywa. Wygląd konstrukcji zaniepokoił mieszkańców, dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się im bliżej.

W tym tygodniu, informowaliśmy, że przed tegorocznymi jarmarkami bożonarodzeniowymi w centrum Krakowa staną specjalne betonowe zapory, które mają uniemożliwić wjazd nieuprawnionym pojazdom. Urząd Miasta zapowiadał, że zostaną ustawione na Rynku Głównym i Małym Rynku w taki sposób, by nie utrudniać pracy służbom ratunkowym, przedsiębiorcom ani dorożkarzom. Według urzędników to środki bezpieczeństwa podobne do tych, które funkcjonują już w wielu miastach Europy.

Montaż zapór rozpoczął się w czwartek. Po ich zamontowaniu do redakcji Pulsu Krakowa zaczęły napływać wiadomości od zaniepokojonych Czytelników. Na zdjęciach, które nam przesłali, widać elementy wyglądające zupełnie inaczej, niż można by się spodziewać po betonowych blokadach. Zamiast masywnych konstrukcji widać segmenty o gładkiej, jasnej powierzchni, przypominające bariery z tworzywa. „To ma powstrzymać samochód? Wygląda jak plastik” – pisali mieszkańcy.

źródło: Czytelnik

Po otrzymaniu zdjęć sprawdziliśmy oznaczenia widoczne na zaporach i dotarliśmy do specyfikacji technicznej systemu SJ-960, dostępnej na stronie producenta. Z dokumentacji wynika, że jest to stalowa bariera drogowa o wysokości 960 mm, z klasą powstrzymywania N2, szerokością pracującą W2, intensywnością zderzenia B i certyfikatem CE. Minimalna długość montażowa tego systemu wynosi 60 metrów. Bariery te są przytwierdzane do podłoża za pomocą stalowych sworzni i nie mają nic wspólnego z lekkimi zaporami wypełnianymi wodą.

Zgodnie z normą PN-EN 1317, bariera o klasie N2 musi wytrzymać dwa testy zderzeniowe: uderzenie samochodu osobowego o masie 1,5 t przy prędkości 80 km/h pod kątem 20° oraz uderzenie pojazdu o masie 13 t przy 70 km/h. W obu przypadkach powinna powstrzymać pojazd i poprowadzić go wzdłuż swojej linii, nie dopuszczając do przebicia. To poziom ochrony średni, odpowiedni dla dróg głównych czy obszarów o zwiększonym ryzyku kolizji.

W praktyce oznacza to, że zapory – choć na pierwszy rzut oka mogą wyglądać lekko – są stalowe i zaprojektowane tak, by zatrzymać rozpędzony samochód osobowy. Różnią się od popularnych barier wodnych, które są z tworzywa sztucznego i dopiero po napełnieniu wodą lub piaskiem uzyskują stabilność.

Nie zmienia to jednak faktu, że wygląd i sposób montażu wciąż budzą wątpliwości. Czy rzeczywiście zastosowano system o takich parametrach? Czy został prawidłowo zamocowany i dociążony? Żeby rozwiać te wątpliwości, zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Krakowa z prośbą o wyjaśnienie, jakie dokładnie zapory ustawiono w centrum, z jakiego materiału są wykonane i w jaki sposób zostały przymocowane do podłoża. Odpowiedź opublikujemy, gdy tylko zostanie udzielona.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry