Lajkonik nie będzie już przeciskał się między tramwajami. Po sygnałach dotyczących zagrożeń podczas ubiegłorocznego pochodu miasto zapowiada dodatkowe środki bezpieczeństwa. Na czas przejścia orszaku przez ul. Zwierzyniecką ruch tramwajowy ma być czasowo wstrzymywany.
To ważna zmiana dla tysięcy krakowian i turystów, którzy co roku obserwują jeden z najbardziej charakterystycznych symboli miasta. Pochód Lajkonika od lat przyciąga tłumy mieszkańców na Zwierzyniec, ul. Kościuszki, ul. Zwierzyniecką i Rynek Główny.
Dla wielu mieszkańców Krakowa jest to jedno z najważniejszych wydarzeń odbywających się każdego roku w święto Bożego Ciała. Wzdłuż całej trasy ustawiają się mieszkańcy, turyści i rodziny z dziećmi, chcąc z bliska zobaczyć jedną z najbardziej rozpoznawalnych krakowskich tradycji. Szczególnie tłoczno jest na ul. Zwierzynieckiej, gdzie przestrzeń dla widzów jest ograniczona, a jednocześnie odbywa się ruch tramwajowy.
Właśnie dlatego kwestia bezpieczeństwa podczas przemarszu od dłuższego czasu budzi emocje. W ubiegłym roku część uczestników i obserwatorów zwracała uwagę, że przy tak dużym zagęszczeniu ludzi przejazd tramwajów w bezpośrednim sąsiedztwie orszaku może stwarzać dodatkowe ryzyko.
Na problem zwróciła uwagę radna Krakowa Agnieszka Łętocha. Przypomniała, że podczas ubiegłorocznego pochodu nie zdecydowano się na wstrzymanie ruchu tramwajowego na ul. Zwierzynieckiej.
– Już w 2025 roku, w związku z odmową wstrzymania ruchu tramwajów, orszak Lajkonika zmuszony był przemieszczać się wzdłuż wąskiego chodnika na całej długości ul. Kościuszki, a następnie ul. Zwierzynieckiej – podkreślała radna.
Jak przypominała, sprawa była podnoszona już wcześniej. Po ubiegłorocznych uwagach uczestnicy pochodu mieli otrzymać zapewnienia, że podobne problemy zostaną przeanalizowane przed kolejną edycją wydarzenia. Tym większe było zaskoczenie, gdy ponownie pojawiły się informacje, że ruch tramwajowy może pozostać utrzymany także podczas tegorocznego przemarszu.
Jak zaznaczała radna, problem nie dotyczył wyłącznie członków orszaku. Każdego roku wydarzeniu towarzyszą tłumy mieszkańców i turystów, a także grupy dzieci uczestniczących w obchodach – Ponadstuletnia tradycja wymaga zapewnienia odpowiednich warunków bezpieczeństwa oraz przestrzeni zarówno dla uczestników orszaku, jak i tłumu osób towarzyszących, w tym grup dzieci z krakowskich przedszkoli – argumentowała Łętocha.
Radna zwracała również uwagę na specyfikę samego pochodu. Lajkonik nie porusza się prostą trasą, lecz zgodnie z tradycją odwiedza sklepy i lokale po obu stronach ulicy – Należy mieć na uwadze, że Lajkonik porusza się charakterystycznym „zygzakiem”, odwiedzając sklepy po obu stronach ulicy, co dodatkowo zwiększa ryzyko w warunkach odbywającego się ruchu tramwajowego – pisała radna.
To właśnie ten element tradycji sprawia, że przemarsz jest wyjątkowy, ale jednocześnie trudniejszy do zabezpieczenia niż wiele innych miejskich wydarzeń. Lajkonik zatrzymuje się przy sklepach i lokalach, rozmawia z mieszkańcami i odwiedza miejsca znajdujące się po obu stronach ulicy. Przy dużym tłoku każda dodatkowa przeszkoda organizacyjna może powodować niebezpieczne sytuacje.
Szczególne obawy dotyczyły odcinka pomiędzy Jubilatem a Filharmonią. Według Łętochy właśnie tam podczas ubiegłorocznego pochodu doszło do sytuacji, którą określiła jako potencjalnie niebezpieczną i bliską wypadkowi. Dlatego ponownie zaapelowała o czasowe wyłączenie ruchu tramwajowego podczas przejścia orszaku.
Miasto zdecydowało się uwzględnić te argumenty. Jak poinformował ówczesny wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, przed tegorocznym pochodem odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli Muzeum Krakowa, krakowskiej policji, Straży Miejskiej Miasta Krakowa, Zarządu Dróg Miasta Krakowa, Zarządu Transportu Publicznego oraz urzędu miasta. Po analizie sytuacji ustalono nowe zasady organizacji ruchu – Komunikacja tramwajowa w ul. Zwierzynieckiej będzie wstrzymywana przez Policję w niezbędnym zakresie, w celu zapewnienia bezpieczeństwa uczestników w trakcie przejścia pochodu – poinformował Kracik.
Oznacza to zmianę względem ubiegłorocznej organizacji wydarzenia. Tym razem za bieżące zarządzanie ruchem podczas przejścia orszaku odpowiadać będzie policja, która w razie potrzeby będzie zatrzymywać tramwaje na czas przemarszu uczestników. Rozwiązanie ma pozwolić na zachowanie płynności komunikacji miejskiej, a jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo w najbardziej newralgicznych miejscach trasy.
Dyskusja wokół tegorocznego pochodu nie dotyczyła wyłącznie kwestii bezpieczeństwa. Wśród osób związanych z organizacją wydarzenia pojawiły się także obawy o zachowanie tradycyjnego finału na Rynku Głównym. Dla wielu mieszkańców właśnie zakończenie pochodu i występ Lajkonika przed Sukiennicami jest kulminacyjnym momentem całego dnia.
– Ponadto otrzymałam informację, iż w tym roku – po raz pierwszy od ponad stu lat – pochód Lajkonika może nie zakończyć się jego występem na płycie Rynku Głównego – alarmowała radna. Także w tej sprawie magistrat uspokaja mieszkańców – Wydarzenie to zawsze odbywało się na Rynku Głównym i w roku bieżącym także odbędzie się na tym placu – zapewnił ówczesny wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.





















