Na Rynku Głównym krakowianie spontanicznie udekorowali pomnik Adama Mickiewicza biało-czerwonymi flagami. Wokół wieszcza szybko zebrał się tłum – jedni przynosili kolejne fragmenty flag, inni robili zdjęcia, rozmawiali i śpiewali. Tak rozpoczęły się w Krakowie obchody 11 listopada – bez oficjalnych przemówień, za to z gestem, który najlepiej oddaje sens święta: wspólnym, prostym znakiem pamięci i dumy z niepodległej Polski.



źródło: Marcin Ciejka























