Bijące Serca Krakowa z głównym trofeum. 44. Turniej im. Teofila Kowalskiego (Galeria)

Najlepszy junior w kategorii do 65 kg, reprezentujący Tarnowską Szkołę Boksu, sięgnął po indywidualne zwycięstwo podczas 44. Turnieju im. Teofila Kowalskiego w Krakowie. Równocześnie główne drużynowe trofeum zawodów – Puchar Marszałka Województwa Małopolskiego – trafiło do krakowskiego klubu Bijące Serca Krakowa, który został uznany za najlepszą polską drużynę turnieju.

Turniej rozegrano w hali Wisły Kraków w dniach 11–13 grudnia. Przez trzy dni na ringu rywalizowało 144 zawodników reprezentujących 46 klubów. Oprócz polskich drużyn w Krakowie pojawili się pięściarze z Azerbejdżanu, Irlandii, Czech, Ukrainy, Mołdawii, Niemiec i Słowacji, co ponownie nadało imprezie wyraźnie międzynarodowy charakter. Zagraniczne ekipy stanowiły silną konkurencję, szczególnie zespoły z Ukrainy, Irlandii oraz Azerbejdżanu, prezentujące odmienne szkoły boksu i style walki. Zwycięzca kategorii juniorskiej, Sułek, wygrał w Krakowie trzy walki, w tym finałowy pojedynek z Ukraińcem Aleksandrem Sychem. Główna nagroda turnieju została podpisana przez byłego mistrza świata zawodowego boksu Dariusza Michalczewskiego.

Najlepszą polską drużyną turnieju zostały Bijące Serca Krakowa, które odebrały Puchar Marszałka Województwa Małopolskiego. Klub z Krakowa zaznaczył swoją obecność również w rywalizacji indywidualnej – tytuł najlepszego kadeta turnieju trafił do Eugeniusza Żyły, również reprezentującego Bijące Serca Krakowa. Puchar Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa dla najlepszej drużyny zagranicznej wywalczyła reprezentacja Ukrainy. Najlepszym seniorem turnieju został Czech Vojtech Bernacek. Nagrodę im. Teofila Kowalskiego dla najlepszego technika zawodów otrzymał Irlandczyk Michael Mollaney, natomiast nagroda im. Krzysztofa Gibesa dla najlepszego zawodnika w wadze ciężkiej trafiła do Macieja Klotzera z Wisły Kraków.

Artur Kowalski, organizator turnieju, zwracał uwagę na wysoki poziom sportowy i wyrównaną rywalizację od pierwszych walk aż po finały. Podkreślał także różnorodność stylów prezentowanych przez zawodników z różnych krajów oraz brak przypadkowych rozstrzygnięć. Jak zaznaczał, zwiększenie limitu walk pozwoliło stworzyć widowisko, w którym kibice mogli obserwować starcia doświadczonych pięściarzy, bez wyraźnych różnic między etapami turnieju. Według organizatorów zagraniczne ekipy bardzo wysoko oceniły krakowskie zawody, a już pojawiają się zapowiedzi kolejnych przyjazdów w przyszłym roku.

źródło: UMWM 

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry