Jak odpowiadać, żeby odpowiedzieć, a jednocześnie nie odpowiedzieć? Podczas środowego spotkania online mieszkaniec Krakowa, nawiązując do tegorocznej podwyżki cen biletów i wprowadzenia biletu 15-minutowego w miejsce dotychczasowego 20-minutowego, zapytał prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego: „Jak mam dojechać gdziekolwiek na bilecie 15-minutowym, który kosztuje 4 zł? Mamy najdroższą komunikację miejską w Polsce. Po co te podwyżki, skoro i tak autobusy się ciągle spóźniają?” – prezydent w odpowiedzi sięgnął po „wyższą matematykę”, przywołując m.in. czwarte miejsce od końca dla biletów okresowych, przykład przejazdów za 99 zł, 40 proc. pokrycia kosztów z biletów i 80-procentowy wzrost kosztów w ostatnich latach, dorzucając do tego uwagę, że autobusy „czasem się spóźniają, ponieważ jeżeli mamy korki, no to się autobusy spóźniają”, co razem stworzyło rozbudowaną, pełną liczb i dygresji wypowiedź, która jednak nie przyniosła jednej, jasnej odpowiedzi na pytanie o sens wprowadzenia 15-minutowego biletu.
źródło: Krakow.pl





















