Bilety metropolitalne droższe niż zapowiadano. Co stało się z obniżkami w Krakowie?

Pasażerowie komunikacji miejskiej alarmuje: obiecane obniżki biletów metropolitalnych miały zniknąć z miejskich stron, a w ich miejsce obowiązują wyższe stawki. Różnica to nawet 22 zł miesięcznie i ponad 260 zł rocznie na osobę. Sprawdzamy, czy rzeczywiście wycofano się z zapowiadanych zmian i dlaczego pasażerowie płacą więcej, niż wcześniej komunikowano.

Rano informowaliśmy o zmianach w cenniku biletów komunikacji miejskiej, które weszły w życie 2 marca. Opisywaliśmy nowe stawki i ich konsekwencje dla pasażerów. Kilka godzin później zaczęły napływać do nas sygnały od Czytelników, że w przypadku biletów metropolitalnych sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż wynika to z oficjalnych komunikatów.

Chodzi o miesięczne bilety obowiązujące w I, II i III strefie – te, z których korzystają osoby dojeżdżające do Krakowa z gmin ościennych oraz krakowianie pracujący poza miastem. W przestrzeni publicznej pojawiały się wcześniej informacje o obniżonych cenach tych biletów. Według zapowiedzi bilet metropolitalny w I strefie miał kosztować 175 zł, w II i III po 120 zł, a w wariantach łączonych odpowiednio 186 zł i 219 zł w przypadku trzech stref.

Obecnie obowiązujące ceny są jednak wyższe. Bilet metropolitalny w I strefie kosztuje 193 zł, w II i III strefie po 132 zł, a wariant obejmujący trzy strefy 241 zł. Różnice sięgają od kilkunastu do ponad dwudziestu złotych miesięcznie w zależności od wariantu. W przypadku biletu na wszystkie trzy strefy oznacza to 22 zł więcej niż w wersji wcześniej zapowiadanej jako „obniżona”.

Czytelnicy zwracają uwagę, że z miejskich stron internetowych zniknęły wcześniejsze, niższe cenniki. W ich miejsce obowiązują stawki odpowiadające pierwotnym, wyższym zapowiedziom podwyżek. Jeśli rzeczywiście doszło do wycofania się z obniżek, zmiana dotyczy znacznie większej grupy pasażerów niż tylko użytkowników komunikacji w granicach miasta. To również mieszkańcy aglomeracji oraz osoby łączące komunikację miejską z koleją aglomeracyjną.

W skali miesiąca różnica kilkunastu czy dwudziestu złotych może wydawać się niewielka, ale w ujęciu rocznym oznacza to dodatkowy wydatek rzędu 200–260 zł na jedną osobę. W przypadku biletu obejmującego trzy strefy różnica 22 zł miesięcznie daje 264 zł w ciągu roku. Jeśli z takiego rozwiązania korzystają dwie osoby w jednym gospodarstwie domowym, koszt rośnie do ponad 500 zł rocznie. Przy trzech osobach przekracza 750 zł.

To nie są już symboliczne kwoty. Dla osób codziennie dojeżdżających koleją do pracy w Krakowie albo z Krakowa do gmin ościennych oznacza to realne obciążenie domowego budżetu. W skali kilku lat suma dodatkowych wydatków może sięgnąć nawet kilku tysięcy złotych. W praktyce to równowartość jednego–dwóch miesięcznych czynszów, rocznej opłaty za media czy kosztu rodzinnych wakacji.

Trzeba też pamiętać, że mówimy wyłącznie o różnicy między zapowiadaną niższą stawką a obowiązującą wyższą. Sama cena biletu metropolitalnego – 193 zł w I strefie czy 241 zł w wariancie trzystrefowym – jest już istotnym wydatkiem miesięcznym. Dla osoby zarabiającej minimalne wynagrodzenie to kilka procent dochodu netto przeznaczone wyłącznie na dojazd. Każde dodatkowe kilkanaście złotych podnosi tę proporcję.

Właśnie dlatego kwestia wycofanych obniżek budzi emocje. Różnica, która w tabeli wygląda na niewielką, w skali roku i w kontekście całego budżetu domowego przestaje być drobiazgiem.

Na ten moment nie ma oficjalnego komunikatu wyjaśniającego, czy obniżki zostały formalnie wycofane, czy wcześniejsze stawki były jedynie projektem, który ostatecznie nie wszedł w życie. Nie wiadomo również, kiedy i na jakiej podstawie zapadła decyzja o pozostawieniu wyższych cen.

W związku z napływającymi sygnałami skierowaliśmy pytania do Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie z prośbą o wyjaśnienie, czy obniżki biletów metropolitalnych zostały cofnięte i czy obecne ceny są ostateczne. Równolegle zwróciliśmy się o stanowisko do prezydenta miasta, ponieważ to jego decyzje stoją za kształtem obowiązującej taryfy. Czekamy na odpowiedzi i wrócimy do tematu, gdy tylko je otrzymamy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry