W Bazylice Mariackiej odbyła się Msza święta w intencji tegorocznych maturzystów. Nabożeństwu przewodniczył bp Jan Zając, który zachęcał młodych do zawierzenia egzaminów Matce Bożej. Modlitwy w intencji uczniów przystępujących do matur odbyły się również w Myślenicach, Wadowicach i Ludźmierzu.
Uroczystość zgromadziła młodzież przygotowującą się do egzaminu dojrzałości, a także nauczycieli, duszpasterzy i rodziny maturzystów. Na początku Mszy świętej uczestników powitał administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ks. Mariusz Słonina. W swoim wystąpieniu nawiązał do ołtarza Wita Stwosza, jednego z najważniejszych dzieł sztuki sakralnej w Polsce.
Jak podkreślił, scena przedstawiająca Apostołów zgromadzonych wokół Matki Bożej może być dla młodych symbolem momentu próby. Zwrócił uwagę, że uczniowie również stoją dziś przed własnym „egzaminem”, a ich wsparciem może być obecność Maryi w życiu. Zachęcał maturzystów, by zabrali ją ze sobą na dalszą drogę – nie tylko na czas egzaminów, ale także w dorosłość.
Homilię wygłosił ks. Piotr Płaszcz, wizytator katechetyczny rejonu II. Odniósł się do emocji towarzyszących młodym ludziom tuż przed maturą – niepewności, stresu i wielu pytań. Wskazał, że odpowiedzi warto szukać w Słowie Bożym, a fundamentem działania powinna być ufność – Ufność Bogu to podstawa, by uspokoić myśli i wejść na egzamin z przekonaniem, że zrobiło się wszystko, co było możliwe – mówił, zaznaczając jednocześnie, że matura jest jedynie jednym z etapów życia, a nie jego celem.
Kaznodzieja zwrócił także uwagę na znaczenie trudnych momentów. Jak podkreślił, to właśnie kryzysy często prowadzą do najważniejszych decyzji i zmian. W jego ocenie mogą być one przestrzenią działania Boga w życiu człowieka. W dalszej części homilii ks. Płaszcz odwołał się do obrazu „kamienia węgielnego”, podkreślając, że budowanie życia na trwałych wartościach wymaga wysiłku i ofiary. Zwrócił uwagę, że doświadczenie ciężkiej pracy – szczególnie w ostatnich miesiącach przygotowań do matury – jest dla młodych ludzi namacalne i uczy konsekwencji – Nie ma wzrostu bez ofiary. Jeśli chce się coś osiągnąć, trzeba włożyć wysiłek. To dotyczy nauki, ale też relacji i miłości – mówił.
W swojej homilii odniósł się również do fragmentu Ewangelii mówiącego o wierze i możliwościach człowieka. Podkreślił znaczenie marzeń, które – jego zdaniem – są naturalną częścią młodości. Zachęcał maturzystów, by wierzyli, że mogą wpływać na rzeczywistość i zmieniać świat na lepszy – Młody człowiek powinien mieć przekonanie, że świat może być inny, lepszy i oparty na wartościach – zaznaczył. Na zakończenie życzył maturzystom mądrości oraz „dobrej sławy”, nawiązując do fragmentu z pierwszego czytania.





















