Brama Floriańska zamknięta dla artystów?

Na murach przy Bramie Floriańskiej od lat wiszą te same rzędy obrazów, jakby czas w tym miejscu zatrzymał się na dobre. Dla wielu twórców ta przestrzeń stała się symbolem zamkniętych drzwi – miejscem, do którego nie da się wejść, choć od dawna próbują.

Dla tysięcy turystów to nieodłączny element Krakowa, dla wielu twórców — symbol zamkniętego środowiska, do którego nie sposób się dostać. „To nie jest sztuka, to jest monopol” — twierdzi autor petycji, która po raz pierwszy oficjalnie trafia pod obrady krakowskiego samorządu.

W ocenie wnioskodawcy, artysty i autora petycji przekazanej miastu za pośrednictwem Ministerstwa Kultury, ekspozycja przy Bramie Floriańskiej powinna być dostępna dla wszystkich chętnych, a przynajmniej – dla osób spełniających jasno określone, równe dla wszystkich kryteria. Jak argumentuje, „miejsca zostały trwale zawłaszczone przez określoną grupę artystów, która nie dopuszcza nikogo nowego do korzystania z tego dobra wspólnego”. Podnosi także, że przez brak jawnych zasad i jakiejkolwiek kontroli nad rotacją wystawców, cała przestrzeń została w praktyce „sprywatyzowana”.

Autor petycji podkreśla, że sytuacja, w której mury miejskie pozostają zdominowane przez zamknięte środowisko plastyków, narusza zasadę równości w dostępie do przestrzeni publicznej. Wskazuje, że twórcy z zewnątrz nie mają żadnej formalnej możliwości zgłoszenia się czy aplikowania o czasowe prawo do prezentacji swoich prac. Tymczasem, jego zdaniem, ulica Floriańska i Brama Floriańska to miejsce o wyjątkowym znaczeniu dla promocji lokalnej kultury, gdzie sztuka powinna być reprezentowana przez różnorodne nurty i twórców.

W treści petycji znalazła się także krytyka obecnego charakteru ekspozycji, który — jak twierdzi wnioskodawca — przez swoją stałość i brak wymiany artystycznej staje się coraz bardziej powtarzalny i wtórny. „To nie jest żywa kultura, tylko martwy obraz, który trwa przez lata” — zauważa autor pisma. W jego opinii, bez stworzenia uczciwego systemu rotacji i jasnych zasad, miasto pozwala na zawłaszczanie przestrzeni przez wąskie grono, co może mieć długofalowe skutki dla twórczego potencjału Krakowa.

W petycji zaproponowano wprowadzenie prostego, rotacyjnego systemu udostępniania murów — tak, by każdy artysta mógł eksponować tam prace przez określoną liczbę dni lub tygodni w roku. Zdaniem wnioskodawcy takie rozwiązanie przywróciłoby sens przestrzeni publicznej jako dostępnej i demokratycznej. Autor pisma zastrzegł też, że celem nie jest „wyrugowanie dotychczasowych artystów”, lecz dopuszczenie nowych twórców i wprowadzenie minimum transparentności.

Petycja została przekazana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego do Rady Miasta Krakowa. Zgodnie z procedurą zajęła się nią Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Członkowie komisji analizowali zarówno treść petycji, jak i stanowiska wydziałów merytorycznych Urzędu Miasta. W szczególności znaczenie miały wyjaśnienia Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Zarządu Dróg Miasta Krakowa — to właśnie ZDMK jest obecnie formalnym zarządcą murów przy ul. Floriańskiej.

Z przekazanych przez urzędników informacji wynika, że historyczny mur jest objęty ochroną konserwatorską, a jego użytkowanie przez środowisko artystów plastyków wynika z porozumień utrwalonych przez dziesięciolecia. Władze miasta wskazują, że miejscowi plastycy otrzymali zgodę na użytkowanie przestrzeni na podstawie umów cywilnoprawnych, zawartych jeszcze w latach 90., a obecny model działania nie narusza przepisów prawa. Jak stwierdzono w opinii Wydziału Kultury, „działania artystów mają charakter tradycyjny, niekomercyjny, nieodpłatny i są postrzegane jako element krajobrazu kulturowego miasta”. Urzędnicy zwracają także uwagę, że nie ma prawnej podstawy do wprowadzenia konkursu czy systemu rotacyjnego, skoro ekspozycja nie jest organizowana przez gminę, a mury nie są udostępniane przez nią w ramach otwartej procedury.

Na tej podstawie Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zaproponowała odrzucenie petycji. W uzasadnieniu wskazano, że nie istnieje formalny mechanizm, który pozwalałby samorządowi zmusić dotychczasowych użytkowników murów do rezygnacji z zajmowanego miejsca. Członkowie komisji przyznali jednocześnie, że sama idea „sprawiedliwego dostępu” do przestrzeni kultury jest zasadna i godna uwagi, jednak powinna być realizowana poprzez działania programowe i edukacyjne, a nie interwencję administracyjną.

Nie oznacza to jednak, że sprawa została zamknięta. Projekt uchwały w sprawie rozpatrzenia petycji trafi na najbliższą sesję Rady Miasta Krakowa. Tam, zgodnie z przepisami, radni podejmą decyzję w głosowaniu. Jeśli poprą rekomendację komisji, petycja zostanie formalnie odrzucona, a wnioskodawca otrzyma pisemną informację o zakończeniu sprawy. Jeśli natomiast zdecydują inaczej, gmina będzie zobowiązana do analizy możliwości wprowadzenia zmian w systemie udostępniania murów i — potencjalnie — przygotowania nowego regulaminu.

Autor petycji, choć nie zabiera publicznie głosu, w dokumencie przekazanym Radzie Miasta zwraca uwagę, że jego wniosek ma charakter „głosu w imieniu wielu twórców, którzy czują się wykluczeni z prawa do pokazywania swojej sztuki w przestrzeni publicznej Krakowa”. Zawnioskował też o podjęcie przez miasto prac nad uregulowaniem zasad udostępniania podobnych przestrzeni — nie tylko przy Bramie Floriańskiej, ale też w innych miejscach, gdzie przez lata utrwaliły się nieformalne układy.

Rada Miasta zajmie się projektem uchwały w tej sprawie na jednej z najbliższych sesji. Głosowanie zakończy formalną procedurę, ale — niezależnie od jego wyniku — problem dostępu do przestrzeni publicznych przez środowiska twórcze prawdopodobnie pozostanie aktualny.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry