Zaledwie kilkanaście dni po wyjściu z zakładu karnego 59-letni mężczyzna miał gwałcić, zastraszać i okradać kobiety świadczące usługi seksualne. Policja zatrzymała go w Krakowie.
Sprawą zajmują się śledczy z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód. Zatrzymany mężczyzna to Jarosław K., wcześniej wielokrotnie karany – m.in. za gwałt, za który odbywał karę pozbawienia wolności w jednym z zakładów karnych na północy Polski.
Po opuszczeniu więzienia mężczyzna bardzo szybko wrócił do przestępczego procederu. Jak wynika z ustaleń śledczych, kontaktował się z kobietami świadczącymi usługi seksualne, umawiał się na spotkania na terenie Krakowa, a następnie – już podczas spotkań – był wobec nich wyjątkowo brutalny. Prokuratura zarzuca mu wielokrotne gwałty, grożenie śmiercią przy użyciu przedmiotu przypominającego broń, kradzieże pieniędzy i wymuszanie haraczy. Ofiary miały być szantażowane – mężczyzna groził m.in. ujawnieniem ich danych osobowych, zmuszał je do dalszego świadczenia usług i żądał regularnych opłat „za ochronę”.
Do zatrzymania doszło 12 grudnia. Tego samego dnia prokurator przedstawił Jarosławowi K. zarzuty dotyczące m.in. przestępstw na tle seksualnym, rozboju, gróźb karalnych, znieważenia oraz bezprawnego przetwarzania danych osobowych. Mężczyzna usłyszał także zarzuty dotyczące usiłowania wymuszenia rozbójniczego, a zarzucane mu czyny objęte są kwalifikacją recydywy. Jeszcze tego samego dnia do sądu trafił wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Prokuratura informuje, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zarzuty. Śledczy sprawdzają, czy liczba pokrzywdzonych kobiet może być większa.





















