Podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa wiceprezydent Łukasz Sęk odniósł się do publikowanych w ostatnich dniach informacji dotyczących miejskich wydatków na catering. W swoim wystąpieniu zarzucił radnemu Łukaszowi Gibale oraz stowarzyszeniu Kraków dla Mieszkańców rozpowszechnianie nieprawdziwych danych. Jak mówił, przedstawione kwoty mają zawyżać rzeczywiste wydatki urzędu, ponieważ obejmują szerszy zakres niż tylko działalność magistratu.
Sprawa dotyczy danych, które wcześniej pojawiły się w przestrzeni publicznej. Według nich wydatki na catering w 2025 roku miały wynieść blisko 2,7 mln zł, co w porównaniu z rokiem poprzednim oznaczałoby wyraźny wzrost. Informacje te oparto na odpowiedzi magistratu na interpelację radnego Rafała Nowaka. W dokumencie podpisanym przez wiceprezydenta Stanisława Mazura wskazano, że „łączne koszty usług cateringowych […] poniesione w roku 2025 przez Urząd Miasta Krakowa oraz miejskie jednostki organizacyjne wyniosły 2 694 792,08 zł”.
To właśnie ta kwota została przywołana przez stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców i stała się punktem odniesienia w dyskusji o skali wydatków. Wiceprezydent Łukasz Sęk podczas sesji podkreślał jednak, że dane te nie dotyczą wyłącznie urzędu miasta. Jak zaznaczał, w zestawieniu ujęto także wydatki miejskich jednostek organizacyjnych, w tym m.in. instytucji realizujących zadania społeczne. W jego ocenie ich łączne przedstawienie prowadzi do nieprecyzyjnego obrazu wydatków samego magistratu.
Załączniki do odpowiedzi na interpelację pokazują, że zestawienie obejmuje szeroki zakres usług gastronomicznych. W wykazie znajdują się zarówno niewielkie zamówienia na potrzeby spotkań i warsztatów, jak i większe wydatki związane z organizacją wydarzeń miejskich, konferencji czy projektów realizowanych przez różne jednostki. W tym samym materiale wskazano również wydatki przypisane bezpośrednio do Urzędu Miasta Krakowa, które wynoszą około 1,3 mln zł.
Oznacza to, że w jednej odpowiedzi zestawiono łącznie wydatki magistratu oraz podległych mu jednostek. Kwota blisko 2,7 mln zł odnosi się do całości tego systemu, natomiast niższa wartość dotyczy wyłącznie urzędu. Różnica między tymi poziomami nie została jednak wyodrębniona w głównym komunikacie, lecz wynika dopiero z analizy szczegółowych zestawień.
Radni Krakowa dla Mieszkańców, w tym Łukasz Gibała, nie mieli możliwości odniesienia się do tych słów podczas sesji. Po wypowiedzi wiceprezydenta obrady przeszły do kolejnego punktu porządku. Prowadząca obrady wiceprzewodnicząca Iwona Chamielec nie dopuściła go do głos.

Iwona Chamielec, źródło: Puls Krakowa
Radny Łukasz Gibała, odnosząc się do sprawy po sesji w rozmowie z portalem LoveKrakow, wskazał, że publikowane dane pochodzą bezpośrednio z odpowiedzi magistratu i są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej. Podkreślił, że opierał się wyłącznie na informacjach przekazanych przez urząd.





















