Stracimy centrum kosmiczne za 550 mln euro na rzecz Warszawy? W tle kompromitująca wpadka prezydenta Krakowa

źródło: Puls Krakowa

Centrum European Space Agency w Polsce – inwestycja warta ponad 550 mln euro – ma trafić do Warszawy, wynika z nieoficjalnych informacji PAP. Kraków przegrywa rywalizację, w której wizerunkowo ciąży mu m.in. kompromitująca wpadka prezydenta Aleksandra Miszalskiego w liście do premiera Donalda Tuska.

Jak wynika z najnowszych nieoficjalnych ustaleń PAP, w grze o lokalizację centrum European Space Agency pozostały już tylko dwa miasta – Warszawa i Kraków. Według rozmówców agencji to jednak stolica ma dziś wyraźnie mocniejszą pozycję i jest bliżej przejęcia tej inwestycji.

Jak podkreślali rozmówcy Polska Agencja Prasowa, European Space Agency przy wyborze lokalizacji analizuje szereg kryteriów. Wśród nich znajdują się m.in. znaczenie i wielkość miasta, zaplecze naukowe i akademickie – zwłaszcza obecność uczelni – a także dostępność transportowa, w tym bezpośrednie połączenia lotnicze z innymi ośrodkami ESA. Istotne jest również otoczenie biznesowe, w szczególności bliskość firm działających w sektorze kosmicznym, oraz warunki życia, jakie dane miejsce może zaoferować zagranicznym pracownikom agencji i ich rodzinom.

Choć w proces zaangażowane jest Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które uczestniczy w rozmowach i negocjacjach, ostateczna decyzja dotycząca lokalizacji pozostaje w gestii ESA. Jednocześnie – jak zaznaczają źródła PAP – kluczowe znaczenie ma nie tylko sama siedziba, ale przede wszystkim profil działalności planowanego ośrodka oraz jego specjalizacja. Te kwestie wciąż pozostają przedmiotem ustaleń.

W tym kontekście wraca sprawa listu podpisanego pod koniec 2025 roku przez prezydenta Krakowa. Dokument miał wzmocnić kandydaturę miasta, ale znalazła się w nim nieaktualna informacja. Chodzi o list podpisany w grudniu 2025 roku przez Aleksandra Miszalskiego, a skierowany do Donald Tusk. Dokument miał być jednym z kluczowych elementów prezentujących atuty Krakowa w rywalizacji o lokalizację Centrum Technologicznego Europejska Agencja Kosmiczna w Polsce. W piśmie prezydent wskazywał m.in. na zaplecze naukowe miasta oraz projekty realizowane przez środowisko akademickie.

Jednym z przywołanych przykładów był satelita HYPE – najmniejszy w historii Polski obiekt typu PocketQube, zbudowany przez studentów Akademii Górniczo-Hutniczej. W liście do premiera znalazło się jednak stwierdzenie, że projekt ten „w najbliższym czasie zostanie wyniesiony na orbitę”. Informacja ta była w momencie wysłania dokumentu nieaktualna. Satelita HYPE został wystrzelony 14 stycznia 2025 roku i zakończył swoją misję pod koniec grudnia tego samego roku, wchodząc w atmosferę i spalając się nad Ziemią.

Wyjaśnienie prezydenta: „omyłka redakcyjna”

Po naszych publikacjach oraz kilkukrotnie wysłanych pytaniach, Kancelaria Prezydenta Miasta przesłała oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jak wyjaśnia rzeczniczka prezydenta, błąd miał charakter redakcyjny i powstał na etapie edycji dokumentu.

„W pierwotnej wersji akapitu, dotyczącej krakowskich projektów kosmicznych, znajdowała się także informacja o przygotowaniach do wyniesienia na orbitę satelity Puchacz. Podczas edycji końcowy fragment zdania został nieumyślnie usunięty, co mogło sugerować nieaktualny status satelity HYPE” – czytamy w odpowiedzi.

Według wyjaśnień Kancelarii, akapit w zamierzonej wersji miał odnosić się jednocześnie do kilku projektów realizowanych w Krakowie – HYPE’a jako zakończonej misji oraz kolejnego satelity, PUCHACZA, planowanego do startu w drugiej połowie 2026 roku.

Brak sprostowania do KPRM

Najistotniejsza decyzja dotyczy jednak dalszych kroków wobec dokumentu, który trafił już do rządu. Prezydent Krakowa nie zamierza kierować formalnego sprostowania do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

„Z uwagi na jednoznacznie oczywisty charakter tej omyłki nie planujemy kierowania formalnego sprostowania do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” – informuje rzeczniczka prezydenta.

Oznacza to, że list podpisany przez prezydenta Krakowa, zawierający nieaktualną informację, pozostaje w oficjalnym obiegu dokumentów rządowych. Kancelaria Prezydenta Miasta podkreśla jednocześnie, że – w jej ocenie – błąd nie wpływa na istotę argumentacji przedstawionej w piśmie, której celem było zaprezentowanie dorobku krakowskiego środowiska akademickiego, w szczególności działalności studentów zrzeszonych w kole naukowym SatLab AGH.

Stawka: setki milionów euro

Sprawa dotyczy rywalizacji o inwestycję o strategicznym znaczeniu. Centrum Technologiczne ESA ma zajmować się technologiami podwójnego zastosowania – cywilnymi i wojskowymi – a Polska współfinansuje jego powstanie kwotą przekraczającą 550 mln euro. O lokalizację centrum, obok Krakowa, zabiegają także Katowice, Łódź i Gdańsk. List prezydenta do premiera był jednym z elementów mających wzmocnić pozycję Krakowa w tym procesie. Jak informuje Kancelaria Prezydenta, w razie potrzeby urząd pozostaje do dyspozycji i jest gotów przedstawić dodatkowe wyjaśnienia. Formalnego sprostowania dokumentu jednak nie planuje.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry