Kilkaset osób zgromadziło się we wtorek wieczorem przy ulicy Solnej. Mieszkańcy uczcili pamięć rodziców, którzy zginęli w sobotnim wypadku, i zaapelowali o rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo pieszych.
Uczestnicy „Godziny ciszy na Solnej” przynieśli kwiaty, zapalili znicze i uczcili ofiary minutą milczenia. Na transparentach pojawiły się hasła: „Chcemy zmian – chodzi o życie”, „Dość bierności” oraz „Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi”. Dzieci namalowały na jezdni symboliczne przejście dla pieszych. Uczestnicy wyznaczyli także prowizoryczne rondo na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej. W ten sposób chcieli pokazać, że ruch w tym miejscu można skutecznie uspokoić – Apelujemy do służb, żeby zaczęły realnie działać – powiedziała organizatorka wydarzenia Joanna Malita-Król. W zgromadzeniu uczestniczyli również kandydaci na prezydenta Krakowa m.in Łukasz Gibała.
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę, 22 sierpnia, przed godziną 18. Kierujący volkswagenem 26-letni Hubert B. stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni i potrącił znajdującą się na chodniku rodzinę. Oboje 32-letni rodzice zmarli w szpitalu. Ich ośmiomiesięczne dziecko zostało ciężko ranne. Według dotychczasowych ustaleń biegłego samochód poruszał się z prędkością około 70 kilometrów na godzinę. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 30 kilometrów na godzinę. Kierowca nie przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.






































