Tłumy na starcie, zero sensacji na mecie. Kenijczycy rozbili Cracovia Maraton 2026

źródło: ZIS w Krakowie

Tysiące biegaczy, rekord frekwencji i tempo, które dla większości było nieosiągalne – TAURON Cracovia Maraton 2026 przeszedł do historii. W Krakowie wystartowało aż 6916 osób, ale na mecie znów nie było zaskoczenia. Jak poradzili sobie Polacy.

Kraków pobiegł szybciej niż kiedykolwiek, ale na mecie wszystko wyglądało znajomo. TAURON Cracovia Maraton 2026 przyniósł rekord frekwencji i bardzo dobre wyniki, jednak scenariusz rywalizacji o zwycięstwo znów napisała Kenia. Na starcie stanęło 6916 zawodników – najwięcej w historii imprezy – a warunki sprzyjały szybkiemu bieganiu od pierwszych kilometrów.

W rywalizacji mężczyzn od początku tempo narzucili faworyci z Afryki. Derrick Chege Njoroge szybko oderwał się od rywali i z każdym kilometrem powiększał przewagę. Na mecie zameldował się samotnie z czasem 2:10.55, nie pozostawiając wątpliwości, kto tego dnia był najmocniejszy. Drugi na mecie Kennedy Kipkemoi Rono stracił ponad trzy minuty, a trzeci był ubiegłoroczny zwycięzca Shedrack Kiptoo Kimaiyo. Różnice czasowe dobrze pokazują skalę dominacji – to nie był finisz na sekundy, tylko spokojna kontrola biegu przez lidera.

Wśród Polaków najlepiej spisał się Andrzej Rogiewicz, który ukończył maraton na siódmym miejscu z czasem 2:25.29. To solidny wynik, ale jednocześnie wyraźnie pokazujący dystans dzielący krajową czołówkę od światowego poziomu, reprezentowanego w Krakowie przez Kenijczyków.

Podobny przebieg miała rywalizacja kobiet. Chelangat Sang zwyciężyła z wynikiem 2:33.56, również kontrolując sytuację na trasie. Druga była Swietłana Sanko z Białorusi, a na trzecim miejscu finiszowała najlepsza z Polek – Monika Brzozowska. Jej obecność na podium to jeden z ważniejszych akcentów dla lokalnych kibiców, choć i tutaj przewaga zwyciężczyni była wyraźna.

Tegoroczna edycja zapisze się jednak w historii nie tylko wynikami sportowymi, ale przede wszystkim skalą wydarzenia. 6916 uczestników na starcie oznacza nowy rekord, wyraźnie wyższy niż w poprzednim roku. To potwierdza, że krakowski maraton systematycznie rośnie i przyciąga coraz więcej biegaczy – zarówno amatorów, jak i zawodników z zagranicy.

Dobre warunki pogodowe przełożyły się na szybkie tempo czołówki, ale też na komfort tysięcy uczestników, którzy mierzyli się z dystansem 42 kilometrów i 195 metrów. Dla wielu z nich nie liczył się wynik, lecz samo ukończenie biegu – i właśnie ta masowość jest dziś jednym z najważniejszych elementów tej imprezy.

Emocji nie zabrakło także w rywalizacji handbike. Rafał Wilk, który rok temu nie ukończył zawodów z powodu problemów technicznych, tym razem nie dał rywalom szans i pewnie sięgnął po zwycięstwo. Wśród kobiet najlepsza była Słowaczka Anna Orosova.

Maratoński weekend w Krakowie tradycyjnie rozpoczął się już dzień wcześniej. Bieg nocny na 10 kilometrów przyciągnął ponad 7 tysięcy uczestników, co również oznacza rekord frekwencji. Zwyciężył Kenijczyk Hillary Kiptum Maiyo Kimaiyo, a wśród kobiet najlepsza była Jacinta Mwende Kamau, która wygrała także Mini Cracovia Maraton na dystansie 4,2 km.

Cracovia Maraton pozostaje częścią tzw. Królewskiej Triady Biegowej, która co roku przyciąga tysiące uczestników. Przed biegaczami jeszcze dwa wydarzenia – Bieg Trzech Kopców we wrześniu oraz Półmaraton Królewski w październiku.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry