Na dwa dni przed referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa i Rady Miasta w internecie opublikowano część oświadczeń majątkowych radnych. Dokumentów nadal nie ma jednak w Biuletynie Informacji Publicznej Krakowa.
Profil „Co jest nie tak z Krakowem”, prowadzony przez Mateusza Jaśkę, opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia części oświadczeń majątkowych radnych. Wśród pokazanych dokumentów znalazły się m.in. oświadczenia Piotra Moskały, Małgorzaty Potockiej, Bartłomieja Kocureka oraz Anny Bałdygi. „MAM WSZYSTKIE OŚWIADCZENIA MAJĄTKOWE RADNYCH. Radni mieli czas do końca kwietnia aby złożyć swoje oświadczenia majątkowe. Zrobili to. Urząd Miasta do tej pory nie opublikował ich. Mi się udało je zdobyć” – napisał autor profilu.
Z dokumentów opublikowanych przez profil wynika, że Piotr Moskała wykazał łącznie ponad 350 tys. zł dochodów, w tym ok. 252 tys. zł z pracy w Małopolskiej Hodowli Roślin, ponad 53 tys. zł z rady nadzorczej spółki ZDIZ Kraków oraz ok. 54 tys. zł diety radnego miejskiego. Autor profilu zwracał uwagę, że część funkcji i stanowisk Moskała objął już po wyborze Aleksandra Miszalskiego na prezydenta Krakowa.
Wśród opublikowanych dokumentów znalazło się także oświadczenie Małgorzaty Potockiej. Radna wykazała ponad 320 tys. zł dochodów, w tym ok. 137 tys. zł z umowy o pracę, ponad 52 tys. zł diety radnej miejskiej, ok. 113 tys. zł emerytury oraz dochody z wynajmu mieszkania. Profil „Co jest nie tak z Krakowem” komentował również jej zatrudnienie w państwowej instytucji, wskazując na liczbę osób zatrudnionych w jednostce i wysokość osiąganych dochodów.
Profil opublikował również oświadczenie majątkowe Bartłomieja Kocureka. Radny wykazał w nim ok. 132 tys. zł dochodu z pracy w Krakowskim Parku Technologicznym oraz ponad 52 tys. zł diety radnego miejskiego. W oświadczeniu znalazły się także informacje o mieszkaniu, oszczędnościach i zobowiązaniach finansowych. Wśród opublikowanych dokumentów znalazło się również oświadczenie Anny Bałdygi. Radna wykazała w nim ok. 101 tys. zł dochodu z pracy w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, dochody z działalności dydaktycznej na uczelniach wyższych oraz ponad 52 tys. zł diety radnej miejskiej. W oświadczeniu wskazano także dochody z najmu mieszkania.
Autor profilu komentował również brak publikacji dokumentów przez urząd przed referendum. „Oświadczenia Radnych Krakowa do tej pory nie zostały opublikowane przez urząd. Pewnie bez związku z referendum XD” – napisał w mediach społecznościowych.
Radni mają obowiązek złożyć oświadczenia majątkowe do 30 kwietnia każdego roku. Jak wynika z dokumentów opublikowanych w internecie, oświadczenia zostały złożone w terminie i wpłynęły do Urzędu Miasta Krakowa pod koniec kwietnia. Przepisy nie wskazują jednak konkretnej daty publikacji oświadczeń majątkowych w BIP. W interpretacjach prawnych i komentarzach do ustawy o samorządzie gminnym wskazuje się jednak, że dokumenty powinny być publikowane „bez zbędnej zwłoki” po ich złożeniu i anonimizacji danych wrażliwych.
Przed publikacją artykułu zwróciliśmy się do radnych, których dokumenty zostały pokazane w internecie, z prośbą o potwierdzenie autentyczności oświadczeń majątkowych oraz wskazanie, czy pochodzą one z oficjalnych dokumentów złożonych do urzędu. Do momentu publikacji odpowiedział jedynie radny Koalicji Obywatelskiej Bartłomiej Kocurek. Poinformował, że nie jest w stanie potwierdzić autentyczności przesłanych plików, ponieważ nie ma dostępu do dokumentów źródłowych. Dodał również, że nie śledzi profili w mediach społecznościowych prowadzonych przez osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu.





















