Czy krakowski radny Platformy Obywatelskiej Bartłomiej Kocurek faktycznie mieszka w Krakowie? Ten pozornie banalny, a w praktyce kluczowy z punktu widzenia przepisów prawa problem może zaważyć na jego mandacie. Sprawa już znalazła się w rękach wojewody, a decydujące mogą okazać się nie tylko dokumenty, ale też… zdjęcia, filmy i raport detektywistyczny.
Formalny wniosek – zaczyna się procedura
We wtorek 15 lipca do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego trafił formalny wniosek o stwierdzenie wygaśnięcia mandatu Bartłomieja Kocurka – radnego Rady Miasta Krakowa, a uprzednio dyrektora Centrum Młodzieży im. dr. Henryka Jordana. Wcześniej to samo pismo złożono do przewodniczącego rady miasta. Wnioskodawca – dziennikarz portalu naszemiejsce.krakow.pl Wojciech Jakubowski – powołuje się na jeden z podstawowych warunków pełnienia funkcji radnego: stałe zamieszkanie na terenie gminy, z której się kandyduje.
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, Rada Miasta ma jeden miesiąc na zajęcie stanowiska. Jeśli nie zrobi tego w terminie, wojewoda ma prawo wydać tzw. zarządzenie zastępcze, czyli samodzielnie stwierdzić wygaśnięcie mandatu – wcześniej musi jednak wezwać Radę Miasta do wygaszenia mandatu wyznaczając jej dodatkowy 30-dniowy termin. W takiej sytuacji kluczowe jest rozpoczęcie formalnych procedur i uruchomienie biegu terminów – dlatego równolegle pismo trafiło zarówno do rady, jak i do wojewody.
Raport, zdjęcia, pendrive
Z dokumentacji złożonej w urzędach wynika, że zgromadzone materiały nie ograniczają się do przypuszczeń. Ich podstawą jest raport przygotowany przez agencję detektywistyczną, która przez kilka miesięcy miała obserwować codzienne życie Bartłomieja Kocurka. Z raportu wynikać ma, że radny niemal codziennie wyjeżdża rano z domu w Baranówce – miejscowości w gminie Kocmyrzów-Luborzyca – dojeżdża do Krakowa i wraca wieczorem do tej samej lokalizacji.
Do wniosku dołączono także materiał zdjęciowy i filmowy, zapisany na pendrivie. Zawierać ma m.in. nagrania z porannych wyjść, powrotów, zakupów, rutynowych czynności i codziennego życia. Autor wniosku twierdzi, że przez cały okres obserwacji nie zarejestrowano ani jednej wizyty Kocurka w żadnym lokalu na terenie Krakowa. To – jego zdaniem – wyklucza możliwość uznania go za stałego mieszkańca miasta.
Mieszkanie na papierze?
Wątpliwości mają też dotyczyć danych zawartych w oświadczeniach majątkowych. Według dokumentów, jedyne mieszkanie posiadane przez radnego od kilku lat jest wynajmowane, a sam właściciel deklaruje, że jest też właścicielem domu „w budowie”. Jednak według ustaleń autora wniosku, „budowany” dom w Baranówce nie przypomina placu budowy – wygląda na gotowy, zamieszkały i w pełni użytkowany. To właśnie ten budynek miałby być miejscem codziennego życia Kocurka. Co więcej, jak wynika z raportu detektywistycznego zdjęcia dostępne w jednej z aplikacji mapowych mają wskazywać na to, że dom ten nosi znamiona użytkowanego już od kilku lat.
Jeśli okaże się, że w dniu głosowania radny już nie mieszkał w Krakowie, może się okazać, że nie był uprawniony do kandydowania do Rady Miasta Krakowa. Podkreślić jednak należy, że z punktu widzenia przepisów dotyczących wygaśnięcia mandatu nie ma znaczenia, czy radny mieszka poza swoją gminą od 2 lat, od roku, czy od miesiąca. Jeśli nawet mieszkał w dniu wyborów w Krakowie, a potem się z niego wyprowadził, to powinno się to wiązać ze stwierdzeniem wygaszenia jego mandatu. Do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu może nie dojść tylko wówczas, jeśli okaże się, że Pan Bartłomiej Kocurek mieszkał w dniu wyborów i cały czas mieszka w Krakowie.
Rada miasta zdecyduje?
Jak wynika z zapowiedzi przewodniczącego Rady Miasta Krakowa, sprawa najpierw trafi do samego radnego z prośbą o wyjaśnienia. Następnie analizą materiału dowodowego zajmie się komisja rady. Jeżeli uzna ona wniosek za zasadny, rada może podjąć uchwałę o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu. Jeśli uzna go za bezzasadny lub nie zajmie się sprawą w ogóle, głos zabierze wojewoda. To właśnie wojewoda ma kompetencję do wydania zarządzenia zastępczego – dokumentu, który może wygasić mandat radnego wbrew woli samej rady miasta. Taki krok poprzedza jednak postępowanie wyjaśniające.
Co mówi prawo?
Dokumentacja w sprawie Kocurka będzie musiała zostać przeanalizowana pod kątem ewentualnego wystąpienia przesłanek stwierdzenia wygaszenia mandatu. Kwestia ta uregulowana jest w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. kodeks wyborczy. Jedną z przesłanek wygaśnięcia mandatu jest utrata prawa wybieralności lub nieposiadanie go w dniu wyborów (art. 383 § 1 pkt 2 ustawy kodeks wyborczy).
Prawo wybieralności w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego ma osoba mająca prawo wybierania tych organów. Czyli innymi słowy kandydować np. do Rady Miasta Krakowa może co do zasady ten, kto ma prawo głosować w wyborach, w których wyłaniani są radni. Natomiast jednym z warunków posiadania prawa wybierania do rady gminy jest stale zamieszkiwanie na obszarze tej gminy. Zatem właściwe organy (najpierw Rada Miasta Krakowa, potem Wojewoda Małopolski, a później Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie i Naczelny Sąd Administracyjny) będą musiały przeanalizować czy Bartłomiej Kocurek stale zamieszkuje na obszarze Gminy Miejskiej Kraków.





















