Od 1 stycznia w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu. Uchwała, którą Rada Miasta przyjęła w czerwcu 2025 roku, objęła znaczną część miasta – od ścisłego centrum po rejony o zupełnie innym charakterze urbanistycznym. Już w pierwszym tygodniu obowiązywania nowych przepisów w mieście rozgorzała dyskusja: czy to rozwiązanie nie poszło za daleko? Przeciwnicy uchwały podnoszą, że strefa jest zbyt rozległa, a zasady – niedoprecyzowane. My sprawdzajmy, czy da się ją zmniejszyć. Odpowiedź brzmi: tak, ale tylko w jeden sposób. I nie jest to ani łatwe, ani szybkie.
Zacznijmy od podstaw. Strefa Czystego Transportu w Krakowie została wprowadzona uchwałą Rady Miasta Krakowa jako akt prawa miejscowego. To znaczy, że jej zapisy – w tym granice terytorialne – mają moc prawną i są obowiązujące tak samo, jak każda inna lokalna regulacja. Nie można ich zmienić decyzją prezydenta, wydziału urzędu miasta, ani poleceniem dla straży miejskiej. Nie można ich „rozciągnąć” interpretacją, ani „zawiesić” do czasu opracowania lepszego rozwiązania. Obowiązują od 1 stycznia – dokładnie tak, jak zostały zapisane w uchwale.
Uchwała wprowadza zakazy i ograniczenia wjazdu dla pojazdów niespełniających określonych norm emisji, z wyłączeniami opisanymi w przepisach. Granice SCT zostały wskazane w załączniku graficznym – mapie będącej integralną częścią uchwały. To nie są orientacyjne kontury – to wiążące terytorium, na którym obowiązują konkretne przepisy. A to oznacza, że każde ich zmniejszenie wymaga takiej samej procedury, jaką przeprowadza się przy tworzeniu prawa.
Ustawa nie wymusza tak dużej strefy. To decyzja samorządu
Warto podkreślić: ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która stanowi podstawę prawną dla tworzenia SCT, nie narzuca minimalnej powierzchni strefy. Przepisy wskazują jedynie, że gmina może ustanowić SCT w celu ograniczenia negatywnego wpływu transportu na zdrowie i środowisko. Gmina sama decyduje, na jakim obszarze ją wprowadzi i jakie kategorie pojazdów dopuści do ruchu. To oznacza, że przyjęcie tak dużego zasięgu SCT – jak w Krakowie – było decyzją polityczną, nie prawną koniecznością. Dla porównania – Warszawa również uchwaliła strefę czystego transportu, ale ograniczyła ją do wybranych dzielnic centralnych i arterii o największym natężeniu ruchu. Co więcej, warszawska SCT ma być wdrażana etapami, a normy zaostrzane stopniowo. W Krakowie zdecydowano się na wariant szeroki – zarówno terytorialnie, jak i czasowo. I to właśnie ta decyzja budzi dziś kontrowersje.
Przeciwnicy uchwały argumentują, że strefa objęła tereny, na których nie występuje wysokie natężenie ruchu, ani problem smogu komunikacyjnego. Wskazują też, że w wielu z tych miejsc transport zbiorowy nie stanowi realnej alternatywy – co sprawia, że mieszkańcy nie mają wyboru. Pojawiają się też wątpliwości dotyczące skuteczności egzekwowania zakazów, a także dostępności informacji o wyjątkach i zasadach obowiązujących w strefie.
Można jeździć, byle nie wjechać. Paradoks ogromnej SCT w Krakowie – Puls Krakowa
Krok po kroku: jak zmniejszyć SCT w Krakowie
Zmniejszenie Strefy Czystego Transportu jest możliwe. Ale wymaga pełnej procedury uchwałodawczej – takiej samej, jak w przypadku wprowadzania regulacji. Pierwszym krokiem musi być inicjatywa uchwałodawcza. Może ją zgłosić wyłącznie Prezydent Miasta Krakowa. Projekt musi zmieniać zapisy określające obszar obowiązywania strefy w treści samej uchwały.
Kolejnym elementem jest uzasadnienie projektu. Nie wystarczy ogólny argument o niezadowoleniu mieszkańców. Rada Miasta musi wykazać, że mimo zmniejszenia zasięgu SCT nadal będzie możliwe osiągnięcie celu – czyli ograniczenia emisji i poprawy jakości powietrza. To oznacza konieczność przedstawienia danych o strukturze ruchu drogowego, poziomie zanieczyszczeń, liczbie pojazdów spełniających normy oraz dostępności transportu zbiorowego.
Projekt trafi następnie do odpowiednich komisji rady – najczęściej infrastruktury, klimatu, praworządności – i zostanie przez nie zaopiniowany. Komisje mogą też wnioskować o dodatkowe analizy lub konsultacje społeczne. Po zakończeniu prac projekt zostanie wprowadzony do porządku obrad sesji RMK i poddany głosowaniu. Uchwała zostanie przyjęta, jeśli poprze ją zwykła większość radnych. Po publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego zacznie obowiązywać w nowym kształcie – najczęściej po 14 dniach, o ile nie określono innego terminu wejścia w życie.
Straż Miejska kontroluje SCT nie tylko na rogatkach. Patrole pojawiły się także w centrum Krakowa – Puls Krakowa
Z punktu widzenia prawa wszystko jest jasne: zmniejszenie SCT jest dopuszczalne i zgodne z ustawą, o ile zostanie przeprowadzone uchwałą Rady Miasta. Nie ma innej drogi – żadna interpretacja, zarządzenie, polecenie ani decyzja służb nie może zmienić terytorialnego zakresu obowiązywania strefy. To wyłączna kompetencja rady – i wymaga formalnego działania. To oznacza również, że głosy o zmniejszeniu strefy – nawet jeśli będą coraz liczniejsze – muszą znaleźć odzwierciedlenie w decyzjach politycznych. Projekt nowej uchwały, dane wspierające korektę, głosowanie i publikacja – to cała droga. Nie szybka, ale możliwa.
Obecnie uchwała obowiązuje w pełni. Kierowcy muszą się do niej stosować. Ale jeśli Rada Miasta uzna, że przyjęty w czerwcu 2025 r. kształt SCT był zbyt szeroki – może go zmienić. Tak, jak przyjęła strefę – może ją też skorygować. Pytanie tylko, czy znajdzie się większość, która będzie chciała to zrobić. I czy zdoła to dobrze uzasadnić.





















