Czy krakowska policja będzie miała „robopsa”?

źródło: Marek Szałajski

Warszawscy policjanci testują maszynę, która wygląda jak pies, ale zamiast sierści ma kamery, czujniki i metalowe ramię. SPOT, stworzony przez amerykańską firmę Boston Dynamics, został zaprezentowany w Komendzie Stołecznej Policji podczas pokazowych ćwiczeń kontrterrorystów. Urządzenie wzbudziło ogromne zainteresowanie – i naturalne pytanie, czy podobny robot może pojawić się także w Krakowie.

SPOT to zaawansowany robot terenowy przeznaczony do pracy w warunkach, w których człowiek byłby narażony na niebezpieczeństwo. Dzięki zestawowi kamer i czujników potrafi samodzielnie planować trasę, zachowywać równowagę, a nawet wstawać po upadku. Może otwierać drzwi, przenosić przedmioty, prowadzić obserwację i przekazywać obraz w czasie rzeczywistym operatorowi.

W stołecznych testach wykorzystano go między innymi w symulacjach zatrzymania niebezpiecznego napastnika, podczas ćwiczeń z negocjatorami i w działaniach pirotechnicznych. Jak relacjonowali prowadzący pokaz, maszyna bez problemu poruszała się po schodach, otwierała drzwi i przekazywała przedmioty funkcjonariuszom. Robot może pracować w trybie zdalnym lub półautonomicznym, a po wcześniejszym zaprogramowaniu – działać samodzielnie. Bateria wystarcza na około półtorej godziny pracy.

WAŻNE: Czy Kraków ma schrony i system alarmowy? Po syrenach w Świdniku pytania wracają

Tego typu urządzenia są już wykorzystywane przez służby w Stanach Zjednoczonych czy Japonii. W Nowym Jorku SPOT pomaga policjantom w rozpoznawaniu miejsc, gdzie może dojść do eksplozji, a po katastrofie elektrowni w Fukushimie podobne roboty mierzyły poziom promieniowania. Policjanci wskazują, że ich zaletą jest możliwość działania w miejscach niebezpiecznych lub trudno dostępnych. Robot może wejść do pomieszczenia, w którym istnieje ryzyko eksplozji, przenosić podejrzane pakunki, wykonywać pomiary i nagrywać obraz bez narażania funkcjonariuszy.

A Kraków? Policja komentuje

Na razie jednak „robopies” pozostaje ciekawostką z Warszawy. W Krakowie policjanci również korzystają z nowoczesnych technologii – dronów, kamer termowizyjnych, geodezyjnych systemów GPS i mobilnych laboratoriów – ale o wprowadzeniu robota podobnego do SPOT-a na razie nie ma mowy.

– W najbliższym czasie Komenda Miejska Policji w Krakowie nie planuje przeprowadzania testów z użyciem takiego sprzętu – przekazał kom. Piotr Szpiech, rzecznik krakowskiej policji. Jak dodał, jednostka ma do dyspozycji inne narzędzia, które sprawdzają się w codziennej pracy. – Wydział Techniki Kryminalistycznej dysponuje GPS-em geodezyjnym, używanym podczas poszukiwań osób do wyznaczania współrzędnych w terenie, a policjanci ruchu drogowego korzystają z drona, który pomaga w wykrywaniu wykroczeń popełnianych przez kierowców – wyjaśnił.

TYLKO U NAS: Kraków wobec zagrożeń. Mieszkańcy pytają o schrony, prezydent odpowiada o planach

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry