Oświęcim wydał decyzję środowiskową dla pierwszego etapu krakowskiego premetra. Dokument, podpisany 27 lutego 2026 r., ma rygor natychmiastowej wykonalności i formalnie kończy czteroletnie postępowanie administracyjne. Problem polega na tym, że Kraków nie planuje już budowy premetra. Miasto deklaruje dziś realizację pełnoprawnego metra.
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podziękował urzędnikom z Oświęcimia za przeprowadzenie postępowania środowiskowego. Jak przekazał magistrat, zgromadzona dokumentacja „będzie realnie wykorzystywana w kolejnych etapach przygotowań”. Nie przy budowie premetra, lecz przy projektowaniu metra.
Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla premetra został złożony w 2022 roku. Ze względu na wyłączenie prezydenta Krakowa z postępowania – na trasie inwestycji znajduje się działka należąca do jego rodziny – sprawę przekazano do Oświęcimia. Decyzja dotyczy sześciokilometrowego odcinka od skrzyżowania ul. Piastowskiej z ul. Reymonta do ronda Młyńskiego. Większość trasy miała przebiegać pod ziemią, około 850 metrów – na powierzchni. W komunikacie Urzędu Miasta Oświęcim podkreślono, że na inwestora nałożono szereg warunków dotyczących m.in. ochrony środowiska i zabezpieczenia zabudowy. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Formalnie dokument obowiązuje przez sześć lat i umożliwia dalsze procedowanie inwestycji.
Jest już piąty zespół ds. budowa metra w Krakowie – Puls Krakowa
Równocześnie krakowski magistrat informuje, że realizuje projekt metra, a nie premetra – Prace związane z metrem realizujemy niezależnie, ponieważ teraz mamy w planach budowę metra, a to są warunki dotyczące premetra – przekazał urząd Wiceprezydent Stanisław Mazur wyjaśnił, że na początku kadencji analizowano możliwość wykorzystania decyzji środowiskowej dla premetra przy realizacji pierwszego odcinka pełnoprawnego metra. Dokument został poddany weryfikacji przez Radę Techniczno-Naukową ds. budowy metra oraz w konsultacji z Ministerstwem Infrastruktury – Stało się jasne, że choć rozwiązanie to mogło być rozważane od strony technicznej, wiązałoby się z istotnymi ryzykami formalno-prawnymi w kolejnych etapach inwestycji. Przyjęte na początku kadencji założenia zostały zweryfikowane i skorygowane – ocenił Mazur.
Premetro zakładało lżejszy tabor, możliwość wyjazdu na powierzchnię poza centrum oraz płytsze prowadzenie tuneli. Metro w obecnej koncepcji ma być systemem w pełni podziemnym, autonomicznym i projektowanym w perspektywie kilkudziesięciu lat. Magistrat wskazuje również na nowe wymagania bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o możliwość wykorzystania infrastruktury w formule tzw. dual-use – także jako przestrzeni ochrony ludności. Przepisy regulujące te kwestie weszły w życie w listopadzie 2025 r., dlatego wcześniejsza dokumentacja premetra nie mogła ich uwzględniać. Miasto argumentuje także, że zbyt płytkie prowadzenie tuneli – co zakładało premetro – może generować ryzyka techniczne i eksploatacyjne.
Metro w Krakowie: osiem osób od promocji. Prezydent Miszalski powołał nowe ciało – Puls Krakowa
Urzędnicy podkreślają, że cztery lata analiz środowiskowych, geologicznych i technicznych nie zostaną zmarnowane. Szczególnie na odcinku Nowa Huta – Centrum przebieg planowanej trasy w dużej mierze się pokrywa. W 2026 roku planowane jest ogłoszenie przetargu, którego elementem będzie pozyskanie decyzji środowiskowej dla całej pierwszej linii metra – zamiast osobnych decyzji dla poszczególnych fragmentów.
Z formalnego punktu widzenia Kraków uzyskał decyzję środowiskową dla premetra. Z inwestycyjnego – miasto rozpoczyna nową procedurę dla metra. W sierpniu 2024 roku Aleksander Miszalski mówił w Polskim Radiu jasno: w 2028 roku ruszy budowa metra. Na początek sześciokilometrowy odcinek centralny pod Starym Miastem, koszt około pół miliarda złotych za kilometr. To była jego najważniejsza obietnica wyborcza, wokół której zbudował kampanię. Metro miało być symbolem zmiany, dowodem, że Kraków potrafi myśleć odważnie i realizować wielkie inwestycje. Władze miasta zapowiadają, że w 2026 powstanie dokumentacja techniczna i decyzja środowiskowa, w 2030 zostanie ogłoszony przetarg na budowę, a sama budowa potrwa pięć lat. Pierwsze metro w Krakowie pojedzie więc najwcześniej w 2035 roku. Zamiast łopaty w 2028 roku – przetarg w 2030. Zamiast spełnionej obietnicy – kolejne przesunięcie w czasie.
Metro w Krakowie: wielka wizja bez pieniędzy. Czy miasto naprawdę je zbuduje? – Puls Krakowa





















