Dlaczego podczas remontów w Krakowie wciąż się kurzy?

Kurz z remontów ulic i chodników w Krakowie trafia do mieszkań, osiada na elewacjach i samochodach, a jego usunięcie bywa trudniejsze niż samo powstanie. Problem powtarza się przy kolejnych inwestycjach – mimo że istnieją technologie, które pozwalają go ograniczyć. Miasto tłumaczy, że nie zawsze da się je zastosować, a całkowite wyeliminowanie pyłu „nie jest możliwe”.

Najwięcej pyłu powstaje tam, gdzie ingerencja w nawierzchnię jest największa – przy cięciu kostki brukowej, płyt chodnikowych czy elementów betonowych. To moment, w którym drobne cząstki unoszą się w powietrzu i szybko rozprzestrzeniają na okoliczne budynki. Efekt jest widoczny natychmiast: kurz trafia na parapety, balkony i do wnętrz mieszkań.

Na skalę problemu zwraca uwagę radna Krakowa Eliza Dydyńska-Czesak, która opisuje sytuację widoczną przy miejskich remontach. Podkreśla, że „podczas cięcia płyt chodnikowych oraz innych elementów betonowych często stosowane są metody powodujące intensywne pylenie”, przez co drobny pył szybko wydostaje się poza teren budowy i rozprzestrzenia w najbliższym otoczeniu. Jak zaznacza, skutki nie ograniczają się do chwilowej uciążliwości związanej z prowadzonymi pracami. „Zjawisko to nie tylko obniża komfort życia, ale również prowadzi do zabrudzeń i potencjalnych uszkodzeń mienia, często zabytkowych kamienic” – wskazuje. Radna zwraca przy tym uwagę, że rozwiązania ograniczające pylenie są znane i stosowane w budownictwie, dlatego – jak podkreśla – pojawia się zasadnicze pytanie: dlaczego nie są stosowane konsekwentnie przy miejskich inwestycjach?

Do problemu odnosi się wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik. Zaznacza: „ze względu na charakter robót budowlanych całkowite wyeliminowanie zjawiska zapylenia nie jest możliwe”. Wskazuje jednocześnie, że wykonawcy mają obowiązek stosować rozwiązania ograniczające emisję pyłu. Wśród nich wymienia „prowadzenie cięcia materiałów budowlanych na mokro, stosowanie urządzeń z odciągiem pyłu czy wykorzystywanie osłon ograniczających rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń”. Działania te obejmują cały proces inwestycji. Wykonawcy powinni „stosować przykrycia przy przewożeniu materiałów pylących oraz zraszać ich składowiska”, a także „czyścić na mokro ulice i tereny wokół budowy”.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa wymaga od wykonawców stosowania technologii ograniczających pylenie, w tym „prowadzenia cięcia materiałów budowlanych na mokro, stosowania urządzeń z odciągiem pyłu oraz wykorzystywania osłon ograniczających rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń”. Inspektorzy mają „na bieżąco zwracać uwagę” na stosowanie tych rozwiązań, a zapisy dotyczące ograniczania pylenia mają być „sukcesywnie wprowadzane” do nowych umów i przetargów.

Zarząd Inwestycji Miejskich nakłada obowiązek „zraszania terenu robót, szczególnie w okresach suchych”, a także ograniczania przejazdów sprzętu budowlanego przez tereny zabudowane, tak aby nie rozprowadzać pyłu poza plac budowy. Wymagania te wynikają również z decyzji środowiskowych dla konkretnych inwestycji. Zarząd Zieleni Miejskiej stosuje technikę określaną jako „bezpyłowa”, czyli prowadzenie prac „na mokro”, co ma „pozwalać na uniknięcie zapylenia, a tym samym zanieczyszczenia powietrza”. Zarząd Infrastruktury Sportowej wymaga od wykonawców stosowania technologii „minimalizujących negatywny wpływ prowadzonych prac na otoczenie”, co obejmuje również ograniczanie emisji pyłu podczas robót. Miejskie Centrum Obsługi Oświaty nakłada na wykonawców szczegółowe obowiązki porządkowe i organizacyjne. Muszą oni „czyścić na mokro ulice i tereny wokół budowy”, „zapewnić stanowiska do usuwania gruntu lub błota z kół sprzętu ciężkiego”, a także „stosować przykrycia przy przewożeniu materiałów pylących oraz zraszać ich składowiska”. Zarząd Budynków Komunalnych wymaga utrzymania porządku wokół inwestycji oraz prowadzenia robót w sposób ograniczający ich uciążliwość, w tym emisję pyłu, dla mieszkańców. Zarząd Infrastruktury Wodnej oczekuje prowadzenia prac w sposób „niegenerujący nadmiernych zanieczyszczeń i utrudnień”, co obejmuje również kontrolę zapylenia na placu budowy.

Miasto wskazuje, że choć technologie ograniczające pylenie są znane i wymagane, to ich użycie „każdorazowo uzależnione jest od uwarunkowań technicznych, lokalizacyjnych oraz specyfiki realizowanego zadania”. Oznacza to, że skala zapylenia zależy od konkretnych warunków na budowie i sposobu prowadzenia robót, a nie od samego istnienia procedur. Jak podkreśla wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, „ze względu na charakter robót budowlanych całkowite wyeliminowanie zjawiska zapylenia nie jest możliwe”.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry