Mieszkańcy Krakowa najprawdopodobniej nie poznają projektu Planu Ogólnego Gminy przed referendum dotyczącym odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. Podczas środowej sesji RMK radni zarzucali władzom miasta opóźnienia i ukrywanie kluczowych informacji o przyszłości Krakowa. W dyskusji pojawiły się też pytania możliwych zmian korzystnych dla deweloperów.
Sprawa dotyczy projektu rezolucji przygotowanego przez klub „Kraków dla Mieszkańców”. Radni chcą, by prezydent Aleksander Miszalski przedstawił do 18 maja projekty Strategii Miasta Krakowa i Planu Ogólnego Gminy oraz rozpoczął konsultacje społeczne jeszcze w czerwcu.
Plan Ogólny będzie jednym z najważniejszych dokumentów planistycznych w historii Krakowa. To właśnie on ma określić, gdzie w przyszłości możliwa będzie nowa zabudowa mieszkaniowa, które tereny pozostaną zielone, jak rozwijać mają się usługi, przemysł i infrastruktura transportowa. Dokument zastąpi obecne studium uwarunkowań i będzie miał ogromny wpływ na przyszłość wielu działek oraz inwestycji w całym mieście. Dla mieszkańców oznacza to realny wpływ na to, jak będzie wyglądał Kraków za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Plan może zdecydować m.in. o możliwości zabudowy terenów zielonych, intensywności nowych inwestycji mieszkaniowych czy kierunku rozwoju poszczególnych dzielnic.
Podczas sesji radni przekonywali, że Kraków jest opóźniony względem innych dużych miast. Jak mówił radny Łukasz Maślona, większość dużych samorządów przedstawiła już projekty planów ogólnych albo strategii rozwoju mieszkańcom i rozpoczęła konsultacje społeczne.
– Dostają państwo mnóstwo informacji o niekorzystnych zmianach dla mieszkańców Krakowa. Z tego miejsca pytam pana prezydenta: czy to prawda, że jednym z powodów niepokazywania Planu Ogólnego jest informacja, że jeden z deweloperów – Strabag – otrzymał zgodę na przekształcenie działki po byłej galerii Plaza na cele deweloperskie? – pytał podczas sesji radny Łukasz Maślona.
W samej rezolucji radni napisali, że „od wielu miesięcy mieszkańcy Krakowa czekają na przedstawienie projektów dwóch najważniejszych dokumentów planistycznych miasta”. Dodali również, że „większość dużych miast w Polsce nie tylko przedstawiła projekty zarówno Strategii Miasta, jak i Planu Ogólnego Gminy do ustawowych uzgodnień, część z nich zakończyła już konsultacje społeczne w tym zakresie, a niektóre już owe dokumenty uchwaliły i przyjęły do stosowania”. Autorzy rezolucji ostrzegają też, że „brak działań w tym zakresie naraża na utratę wiarygodności naszego miasta w oczach zarówno mieszkańców, jak i inwestorów”.
Prezydent Aleksander Miszalski negatywnie zaopiniował jednak projekt rezolucji i przekonuje, że miasto nie może przyspieszyć prac nad dokumentami. W stanowisku podpisanym przez prezydenta zapisano, że „organ planistyczny gminy nie ma możliwości niezgodnego z tą ustawą przyspieszenia prac, czy też pominięcia określonych kroków proceduralnych”.
Prezydent tłumaczy również, że nowe przepisy wymuszają równoległe przygotowywanie Strategii Rozwoju Krakowa oraz Planu Ogólnego. W opinii zapisano, że „oznacza to konieczność prowadzenia prac nad strategią i planem ogólnym w sposób równoległy i iteracyjny”.
– Postulat zawarty w projekcie rezolucji (…) o przedstawienie opracowywanych przez obecne władze dokumentów Strategii Miasta Krakowa i Planu Ogólnego Gminy najpóźniej do 18 maja i ogłoszenie w trybie pilnym konsultacji społecznych tak, aby mogły się odbyć w miesiącu czerwcu jest niemożliwy do zrealizowania z przyczyn prawnych wynikających z obowiązujących przepisów – napisano w stanowisku prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
W stanowisku prezydenta podkreślono także, że konsultacje społeczne mogą odbyć się dopiero po przygotowaniu kompletnego projektu dokumentów. Jak zapisano, ma to „zapewnić możliwość prowadzenia rzeczowego dialogu i formułowania uwag odnoszących się do całości przyjętych założeń”. Jednocześnie prezydent Aleksander Miszalski wskazuje, że Kraków znajduje się w dobrej sytuacji planistycznej, ponieważ obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego obejmują ponad 81 proc. powierzchni miasta.
Ostatecznie dyskusja nad rezolucją zakończyła się jeszcze przed właściwą debatą. Radni Krakowa zdecydowali, że projekt dotyczący przedstawienia Strategii Miasta Krakowa i Planu Ogólnego Gminy nie będzie procedowany podczas tej sesji. Projekt został zdjęty z porządku obrad głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy, którzy mają większość w Radzie. Oznacza to, że mieszkańcy Krakowa nie poznają szczegółowych założeń Planu Ogólnego przed referendum. A właśnie wokół polityki przestrzennej, nowych inwestycji i przyszłości zabudowy miasta toczy się dziś jedna z najważniejszych debat politycznych w Krakowie.
Już w kwietniu inicjatorzy referendum skierowali do prezydenta Krakowa petycję z apelem o pilne pokazanie choćby roboczej wersji planu ogólnego. Podczas konferencji prasowej Jan Hoffman, przewodniczący komitetu referendalnego, przekonywał, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie zmiany planowane są w mieście – Plan ogólny to nie jest dokument techniczny. To decyzje o tym, co będzie można budować, gdzie i na jakich zasadach. A więc dokument, który bezpośrednio wpływa na prawa mieszkańców i przyszłość miasta – mówił Jan Hoffman. Hoffman zwracał również uwagę, że do planu wpłynęło ponad 20 tys. wniosków mieszkańców, ale do dziś nie wiadomo, które z nich zostały uwzględnione – Mieszkańcy wzięli udział w jego tworzeniu, ale do dziś nie wiedzą, co z tych wniosków wynikło – podkreślał przewodniczący komitetu referendalnego.





















