Dług miasta pozostaje tajemnicą. Lajki prezydenta Miszalskiego – priorytetem

Puls Krakowa od kilkunastu dni czeka na odpowiedź magistratu dotyczącą aktualnej wysokości zadłużenia miasta. Pytanie dotyczy finansów, które według słów prezydenta mają osiągnąć historyczne poziomy. Tymczasem w zupełnie innej sprawie — lajków pod własnym wpisem — prezydent Aleksander Miszalski zareagował w ciągu dwóch godzin, publicznie komentując nasze pytania. Ten kontrast jasno pokazuje, jakie priorytety obowiązują dziś w Krakowie.

Pod koniec stycznia Puls Krakowa skierował do Urzędu Miasta Krakowa formalny wniosek o udostępnienie podstawowej informacji publicznej: aktualnej wysokości zadłużenia Gminy Miejskiej Kraków (Kraków). Wniosek obejmował także prośbę o wskazanie struktury tego zadłużenia — kredytów, pożyczek, obligacji i innych zobowiązań — oraz metodologii, według której miasto oblicza swoje zobowiązania.

Do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Magistrat nie poinformował też, kiedy taka odpowiedź zostanie udzielona. Brak reakcji w sprawie tak fundamentalnej dla funkcjonowania miasta jest tym bardziej zaskakujący, że zadłużenie Krakowa — według dostępnych dokumentów budżetowych — rośnie z roku na rok i stanowi jeden z kluczowych parametrów planowania finansów publicznych.

Dług Krakowa sięga 7,8 mld zł. Miszalski uspokaja, radni biją na alarm – Puls Krakowa

Urząd posiada te dane: są one niezbędne przy projektowaniu budżetu i prognozy finansowej. Skoro zatem Puls Krakowa zwrócił się z pytaniem o ich aktualną wartość, odpowiedzią nie powinna być cisza. Dług miasta nie jest ani informacją wrażliwą, ani trudną do ustalenia. Jest liczony na bieżąco i raportowany w dokumentach finansowych.

Co się stanie, gdy dług Krakowa przekroczy 9,5 miliarda złotych? – Puls Krakowa

Fakt, że prezydent Miszalski nie udzielił odpowiedzi na tak podstawowe pytanie, tworzy wyraźny kontrast wobec sprawy, którą skomentował natychmiast — choć dotyczyła ona nie finansów publicznych, lecz aktywności pod jego własnym postem w mediach społecznościowych. 11 lutego prezydent Miszalski opublikował w mediach społecznościowych długi wpis, w którym opisał serię zdarzeń związanych z aktywnością pod własnym postem. Jak twierdził, na jego profilu pojawiły się konta, które uznał za sztuczne i które zaczęły masowo lajkować jego wpis. Następnego dnia do Urzędu Miasta trafiły pytania Pulsu Krakowa — dotyczące miejskiej umowy z firmą prowadzącą kampanie reklamowe w internecie. Nasze pytania dotyczyły wyłącznie zakresu tej umowy i kosztów działań promocyjnych miasta, ale prezydent powiązał moment ich zadania z wcześniejszą aktywnością na swoim profilu.

W swoim wpisie prezydent przedstawił tę sekwencję jako znaczącą: najpierw odnotowana aktywność nietypowych kont, następnie pytania naszej redakcji o miejską umowę na promocję, a potem publikacja artykułu. Choć Puls Krakowa pytał jedynie o oficjalną umowę Urzędu Miasta z firmą świadczącą usługi reklamowe, prezydent zasugerował, że zestawienie tych wydarzeń nie jest przypadkowe. Całość została przedstawiona jako „koincydencja”, którą mieszkańcy mają samodzielnie ocenić.

„Najpierw, w poniedziałek wieczorem na moim FB pojawiają się wykupione przez „życzliwych” mi boty, które podszywają się pod moich sympatyków i lajkują moje wpisy.
We wtorek do UM wpływają pytania o umowę UM z Meta Platforms Ireland Limited sugerujące, że umowa z wyżej wymienioną firmą dotyczyła opłacenia botów lajkujących moje posty. Chwilę później (o 14:09) Puls Krakowa, nie czekając na naszą odpowiedź, publikuje artykuł zawierający wprost taką sugestię” – napisał 11 lutego Aleksander Miszalski na swoim FB.

Najbardziej uderzającym elementem tej historii nie był jednak sam komentarz, lecz tempo reakcji prezydenta. Od momentu, w którym pytania Pulsu Krakowa wpłynęły do magistratu, prezydent w błyskawicznym tempie otrzymał wszystkie potrzebne informacje, przygotował obszerną odpowiedź i opublikował ją w swoich kanałach. Urząd był więc w stanie natychmiast przekazać mu dane, przeanalizować je i umożliwić publiczny komentarz w niemal rekordowym czasie.

Dla pełnego obrazu trzeba podkreślić: Puls Krakowa pytał jedynie o oficjalną miejską umowę dotyczącą promocji. Nie pytaliśmy o prywatne konta prezydenta ani o aktywność na jego profilu w mediach społecznościowych. To prezydent połączył oba wątki we własnej narracji, uznając je za element jednego łańcucha zdarzeń.

Koalicja Obywatelska szuka następcy Miszalskiego. W kuluarach krąży lista nazwisk – Puls Krakowa

Zestawienie reakcji prezydenta w sprawie lajków z milczeniem w sprawie zadłużenia miasta pokazuje bardzo wyraźnie, jak działają priorytety w krakowskim magistracie. Dwie sytuacje trafiły do tego samego urzędu. Jedna dotyczyła kluczowej informacji o finansach miasta — aktualnej wysokości zadłużenia, która ma znaczenie dla każdego mieszkańca. Druga odnosiła się do aktywności kilku kont pod wpisem prezydenta w mediach społecznościowych.

W pierwszym przypadku — dotyczącym długu — miasto od kilkunastu dni nie udzieliło żadnej odpowiedzi. Brak jest nawet sygnału, kiedy taka odpowiedź zostanie przekazana. W drugim przypadku — dotyczącym lajków — prezydent zareagował natychmiast, tworząc publiczną narrację o „zbiegu okoliczności”, a urząd przygotował dla niego komplet informacji w ciągu niespełna dwóch godzin.

Różnica w podejściu nie wynika z poziomu skomplikowania tematów. Dane dotyczące zadłużenia są zbierane i aktualizowane na bieżąco, bo są podstawą przygotowania budżetu. Natomiast sprawa lajków nie dotyczy ani miejskich finansów, ani funkcjonowania jednostek, ani mieszkańców. Jest kwestią wizerunkową, mającą znaczenie wyłącznie dla samego prezydenta. A jednak to właśnie ta druga sprawa wywołała pełną mobilizację prezydenta Krakowa — podczas gdy pytanie o dług miasta pozostało bez odpowiedzi.

To zestawienie pokazuje, które tematy traktowane są jako priorytetowe w krakowskiej administracji. Sprawy związane z wizerunkiem prezydenta spotykają się z natychmiastową reakcją. Sprawy dotyczące finansów miasta — z ciszą. I dlatego Puls Krakowa ponawia pytanie, które powinno być oczywistością w transparentnym samorządzie: jaka jest aktualna wysokość zadłużenia Krakowa — i dlaczego prezydent nie potrafi odpowiedzieć na to szybciej niż na sprawę lajków pod własnym postem?

Nagrody dla urzędników liczone w setkach tysięcy. Dla najzdolniejszych uczniów z Krakowa: 300–1500 zł – Puls Krakowa

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry