Do stacji Kraków Złocień brakuje 200 metrów chodnika. „To prosta rzecz, którą można zrobić”

Przystanek kolejowy Kraków Złocień działa od blisko pięciu lat i pozwala w kilkanaście minut dotrzeć do centrum miasta. Problem zaczyna się jednak wcześniej – według uczestnika ostatniej sesji Rady Miasta do poprawy dojścia do kolei wystarczyłoby wybudowanie około 200 metrów chodnika.

Kraków Złocień miał ułatwić mieszkańcom szybko rozbudowującej się części miasta rezygnację z samochodów. Pociągi omijają korki na ulicach Półłanki i Wielickiej, a podróż do centrum zajmuje kilkanaście minut. Korzystanie z kolei utrudnia jednak sposób, w jaki piesi docierają do przystanku.

Na problem zwrócił uwagę Adam Zegiel, który wystąpił podczas ostatniej sesji Rady Miasta Krakowa. W trakcie dyskusji o przyszłości Rybitw apelował, aby nie czekać wyłącznie na kosztowne inwestycje transportowe, lecz wykonać również mniejsze prace, które mogą poprawić komunikację znacznie szybciej – Proszę udrożnić stację kolejową Złocień. To wymaga zrobienia 200 metrów chodnika. Nie myślmy w tej chwili o metrze, które będzie za 10–15 lat. Są proste rzeczy, które mogą udrożnić komunikację – mówił.

Radni zajmowali się projektem dotyczącym możliwości budowy kolejnych bloków w rejonie ulicy Półłanki. Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko dalszej rozbudowie osiedli był stan infrastruktury komunikacyjnej. Skoro lokalne ulice już teraz się korkują, szybka kolej powinna przejmować przynajmniej część codziennych podróży. Żeby tak się stało, mieszkańcy muszą jednak mieć możliwość bezpiecznego dotarcia do pociągu.

Kraków Złocień jest formalnie przystankiem osobowym, choć mieszkańcy i uczestnicy miejskich dyskusji często określają go jako stację. Pasażerowie zaczęli z niego korzystać 7 listopada 2021 roku. Obiekt powstał w ramach modernizacji linii kolejowej E30 między Krakowem Głównym Towarowym a Rudzicami. Kolejarze wybudowali dwa perony oraz windy umożliwiające dostanie się na nie z poziomu ulicy. Przy okazji przebudowano również most kolejowy nad Serafą. Pod torami powstał fragment ulicy i chodnika, dzięki czemu możliwe stało się bezkolizyjne przejście oraz przejazd na drugą stronę linii kolejowej. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiadały wówczas, że przystanek poprawi dostęp do transportu kolejowego we wschodniej części Krakowa. Miały zatrzymywać się przy nim pociągi jadące między innymi w kierunku Bochni, Brzeska i Tarnowa. Kolejarze podkreślali również, że przejazd ze Złocienia do centrum miasta będzie trwał kilkanaście minut.

Sama budowa peronów nie rozwiązała jednak wszystkich problemów. O ile na terenie kolejowym powstała infrastruktura potrzebna do obsługi pasażerów, o tyle dojście z dalszej części osiedla nadal budzi zastrzeżenia. Już w 2023 roku mieszkańcy Złocienia zwracali uwagę, że w rejonie przystanku brakuje odpowiedniego chodnika oraz miejsca, w którym można bezpiecznie zostawić samochód. Przystanek był dla osiedla dużym ułatwieniem, ale jego otoczenie nie nadążało za rosnącą liczbą pasażerów. Sprawa wróciła także w kwietniu 2026 roku podczas zorganizowanego na Złocieniu spotkania z mieszkańcami. Uczestnicy wskazywali, że dojście do przystanku jest bardzo wąskie. Obawiali się, że sytuacja pogorszy się po rozpoczęciu kolejnych inwestycji budowlanych w okolicy. Zgłaszano również brak chodnika przy ulicy Półłanki, gdzie piesi muszą poruszać się w pobliżu rowu.

Miasto planuje parking i tramwaj

Władze Krakowa przygotowują większe inwestycje, które w przyszłości mają poprawić obsługę komunikacyjną Złocienia. Jedną z nich jest parking P+R przy przystanku kolejowym. Miasto informowało w 2024 roku o zakończeniu kolejnego etapu przygotowań do jego budowy. Parking ma umożliwić pozostawienie samochodu i dalszą podróż koleją. Analizowana jest również budowa linii tramwajowej prowadzącej od Małego Płaszowa w kierunku osiedla Złocień i węzła drogi ekspresowej S7. W dokumentach dotyczących tej inwestycji wskazano, że trasa powinna zostać powiązana z przystankiem kolejowym Kraków Złocień. Celem jest stworzenie miejsca, w którym pasażerowie będą mogli przesiadać się między tramwajem a pociągiem.

Są to jednak przedsięwzięcia znacznie większe, droższe i wymagające wieloletnich przygotowań. Tymczasem, jak przekonywał Adam Zegiel, poprawa dojścia do funkcjonującego już przystanku ma wymagać budowy jedynie około 200 metrów chodnika – To są proste rzeczy, które można zrobić. Nie wymaga to planowania drogi dwupasmowej czy ronda wielkości ronda Mogilskiego. Da się to zrealizować w prosty sposób. Nie twórzmy takiego planowania przestrzennego, które być może będzie zrobione za 50 lat – apelował.

Kolejne bloki i kolejne samochody

Wypowiedź padła podczas dyskusji nad uchwalą dotyczącym obszaru „Rejon ulicy Półłanki – boczna, południe”. Projekt zakładał odmowę rozpoczęcia prac nad zintegrowanym planem inwestycyjnym. Inwestor chciał zmienić przeznaczenie terenu przemysłowo-usługowego, aby umożliwić budowę mieszkań. Zegiel odnosił się nie tylko do jednego projektu. Według przedstawionych przez niego wyliczeń cztery procedowane w tej części Krakowa plany obejmowały łącznie około 14 hektarów i mogły doprowadzić do powstania około 6 tys. mieszkań. Szacował, że rano i po południu na lokalnych ulicach mogłoby pojawić się dodatkowo około 10 tys. samochodów – Jeżeli te ZPI wszystkie zostaną uruchomione, to jest drugie tyle. Żadne z tych ZPI nie obejmuje inwestycji w infrastrukturę drogową. Będzie to katastrofa na ulicy Półłanki – przekonywał wcześniej podczas obrad. Zwracał też uwagę na niewielką przepustowość skrzyżowań oraz problem ulicy Domagały, która ma znaczenie dla wyjazdu mieszkańców i przedsiębiorców w kierunku S7. W jego ocenie bez wcześniejszego rozwiązania problemów komunikacyjnych dopuszczenie kolejnej zabudowy mieszkaniowej tylko pogorszy sytuację.

Radni ostatecznie przeprowadzili głosowanie, ale jego przedmiotem nie była budowa dojścia do przystanku. Decydowali o odmowie rozpoczęcia sporządzania zintegrowanego planu inwestycyjnego przy ulicy Półłanki. Za przyjęciem uchwały zagłosowało 35 radnych. Nikt nie był przeciw, cztery osoby wstrzymały się od głosu, a jedna nie uczestniczyła w głosowaniu. Tym samym Rada Miasta nie zgodziła się na rozpoczęcie prac nad ZPI umożliwiającym zmianę przeznaczenia terenu pod zabudowę wielorodzinną.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry