Dokumenty widmo i zagadkowe spotkania. Interia opisuje kulisy współpracy prezydenta Krakowa

źródło: Puls Krakowa

Ponad 274 tys. zł z miejskich pieniędzy, obowiązek udziału w spotkaniach z mieszkańcami, tysiące spraw w elektronicznym systemie i brak konkretnych dokumentów pokazujących efekty pracy. Interia opisała kolejne wątpliwości wokół współpracy prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z mecenasem Kamilem Kociołkiem – jego wieloletnim współpracownikiem z czasów działalności parlamentarnej.

Jak opisuje portal, Kamil Kociołek to związany z Koalicją Obywatelską adwokat, który przez ponad cztery lata pracował w biurze poselskim Aleksandra Miszalskiego. Odpowiadał tam za obsługę prawną, przygotowywanie interpelacji oraz analizę spraw zgłaszanych przez mieszkańców. W przeszłości kandydował także z list KO do rady gminy Wieliczka, a obecnie pełni funkcję sekretarza generalnego stowarzyszenia Nowa Generacja, określanego jako „młodzieżówka KO”.

Interia przypomina również, że podczas kampanii samorządowej w 2024 roku Kociołek aktywnie wspierał Aleksandra Miszalskiego. Kilkanaście tygodni po objęciu stanowiska prezydenta Krakowa Miszalski miał osobiście zdecydować o podpisaniu umowy z mecenasem. Od tego momentu – jak wylicza portal – adwokat podpisał z magistratem trzy umowy dotyczące świadczenia usług doradztwa prawnego o łącznej wartości 274,5 tys. zł. Interia przypomina, że już pod koniec marca informował o zatrudnieniu bliskiego współpracownika prezydenta jako konsultanta magistratu. Od tego czasu dziennikarze próbowali ustalić, jakie konkretnie efekty przyniosła jego praca i ile analiz prawnych przygotował dla urzędu. W tym celu zadano magistratowi kilkanaście pytań oraz przeanalizowano jedną z umów zawartych z mecenasem.

Jednym z najważniejszych wątków artykułu są „Ławki Dialogu”, czyli organizowane przez prezydenta Krakowa spotkania z mieszkańcami. Interia przypomina, że rzeczniczka prezydenta Joanna Krzemińska jeszcze w połowie marca tłumaczyła wybór mecenasa jego „pełną dyspozycyjnością”. Według wcześniejszych wyjaśnień to właśnie Kociołek miał zapewniać wsparcie prawne podczas popołudniowych spotkań z mieszkańcami, ponieważ etatowi radcy prawni magistratu pracują w określonych godzinach.

Portal zwraca uwagę, że w magistracie zatrudnionych jest 36 radców prawnych, jednak – jak tłumaczono – „wewnętrzne regulacje” i sztywne godziny pracy miały uniemożliwiać ich udział w spotkaniach po godzinie 16. Interia postanowiła więc sprawdzić, w ilu „Ławkach Dialogu” uczestniczył mecenas. Kilka dni wcześniej Aleksander Miszalski informował publicznie, że odbył już ponad 40 takich spotkań.

Odpowiedź urzędu miała jednak zaskoczyć dziennikarzy – „Udział w spotkaniach w formule „Ławek Dialogu” nie jest objęty zakresem umowy zawartej z adwokatem Kamilem Kociołkiem” – przekazała Interii rzeczniczka prezydenta Joanna Krzemińska. Jednocześnie rzeczniczka tłumaczyła, że mecenas otrzymuje notatki służbowe ze spotkań i na ich podstawie przygotowywane są odpowiedzi dla mieszkańców. Portal zwraca jednak uwagę, że wcześniej magistrat przesłał listę 26 zrealizowanych zadań mecenasa. Na samym początku zestawienia miała znajdować się pozycja: „bieżące doradztwo podczas spotkań prezydenta z mieszkańcami”.

Interia informuje również, że dotarła do zapisów jednej z umów zawartych z mecenasem w lutym 2026 roku. Jak opisano w artykule, dokument ma jasno wskazywać, że adwokat jest „zobowiązany” do udziału w spotkaniach prezydenta Krakowa z mieszkańcami oraz że wszystkie zadania powinny być wykonywane osobiście. Interia podkreśla, że od ponad dwóch miesięcy urząd nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć, ile opinii prawnych i analiz przygotował Kociołek. Początkowo magistrat tłumaczył to bardzo dużą liczbą dokumentów – „Z uwagi na wysoką liczbę wydanych opinii oraz rekomendacji prawnych nie jest możliwe wskazanie w ustalonym terminie wszystkich dokumentów, przekazanych przez mecenasa Kociołka” – cytuje urząd Interia.

Kilka tygodni później stanowisko magistratu miało się jednak zmienić. Według portalu rzeczniczka prezydenta przekazała, że współpraca z mecenasem nie polegała na przygotowywaniu „klasycznych” opinii prawnych – „Umowa z mecenasem nie dotyczy sporządzania klasycznych, odrębnych opinii prawnych czy ekspertyz, a jedynie systemowego wsparcia prezydenta” – miała przekazać Joanna Krzemińska. Interia podkreśla jednak, że wcześniejsze odpowiedzi magistratu wskazywały coś zupełnie innego. Na liście 26 zadań znajdowały się bowiem konkretne informacje dotyczące przygotowania opinii prawnych oraz analiz. Według portalu mecenas miał między innymi „przygotować opinie prawne dotyczące uciążliwości odorowej”, „opracować warianty prawnego zabezpieczenia kolekcji dzieł sztuki” oraz „sporządzić prawną argumentację dotyczącą odwołania dyrektora instytucji kultury”.

Jednym z przykładów opisanych przez Interię jest sprawa dyrektora szpitala im. Żeromskiego. Na liście sukcesów mecenasa miała znaleźć się analiza prawna umożliwiająca rozwiązanie umowy z dyrektorem placówki. Portal zwraca jednak uwagę, że osoba chcąca zapoznać się z ekspertyzą może być rozczarowana – „Analiza została przedstawiona Aleksandrowi Miszalskiemu ustnie oraz w formie krótkiej notatki” – przekazała rzeczniczka prezydenta w odpowiedzi cytowanej przez portal. Jak opisuje Interia, całą dokumentację dotyczącą rozwiązania umowy przygotowali urzędnicy Biura Nadzoru Właścicielskiego, a dokumenty zaakceptował etatowy radca prawny magistratu. Rola zewnętrznego doradcy miała ograniczyć się do rozmowy z prezydentem i krótkiej notatki.

W kolejnych odpowiedziach urząd miał informować już nie o 26 sprawach, ale o ponad 5 tysiącach działań wykonywanych przez mecenasa w elektronicznym systemie obiegu dokumentów – „Praca była wykonywana w elektronicznym systemie obiegu dokumentów, zgodnie z cyfrowym sposobem pracy urzędu. Zamiast papierowych opinii powstawały tam bieżące komentarze, adnotacje, rekomendacje i decyzje zapisywane bezpośrednio w systemie” – cytuje stanowisko magistratu Interia. Rzeczniczka miała również podkreślać, że „nie każda czynność doradcza musi kończyć się formalną opinią prawną” oraz że taki model odpowiada współczesnemu sposobowi działania administracji.

Interia przypomina też, że zgodnie z zapisami umowy mecenas Kociołek powinien przepracować 100 godzin miesięcznie, aby otrzymać wynagrodzenie. Każdego miesiąca ma również przedstawiać raport z wykonanych działań. Portal poinformował, że poprosił urząd o udostępnienie tych raportów, aby sprawdzić, jak w praktyce wygląda 100 godzin pracy doradcy. Do momentu publikacji materiału magistrat nie miał jednak przesłać żadnej dokumentacji.

W artykule pojawia się również kwestia osób zatwierdzających raporty mecenasa. Według Interii pierwszą osobą odpowiedzialną za akceptację dokumentów jest sam prezydent Aleksander Miszalski. Raporty może zatwierdzać także Patrycja Drabik. Portal przypomina, że Drabik jest córką wieloletniej radnej Koalicji Obywatelskiej i po objęciu urzędu przez Miszalskiego wygrała konkurs na stanowisko w kancelarii prezydenta, pokonując – jak podano – 25 kontrkandydatów. W przeszłości była także dyrektorką biura poselskiego Aleksandra Miszalskiego, w którym pracował również Kamil Kociołek.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry