Od 1 marca do 31 sierpnia 2026 roku dwa oddziały pulmonologiczne w Szpital Miejski Specjalistyczny im. Gabriela Narutowicza mają zostać czasowo wygaszone. Chodzi o Oddział Chorób Wewnętrznych i Chorób Płuc (28 łóżek) oraz Oddział Chorób Płuc z Onkologią (12 łóżek). Informację jako pierwszy podał portal LoveKraków.
Szpital Miejski im. Gabriela Narutowicza przygotowuje się do czasowego wstrzymania działalności dwóch oddziałów pulmonologicznych. Jak ustalił portal LoveKraków.pl, wygaszenie ma objąć Oddział Chorób Wewnętrznych i Chorób Płuc (28 łóżek) oraz Oddział Chorób Płuc z Onkologią (12 łóżek). Działania mają obowiązywać od 1 marca do 31 sierpnia 2026 roku. Decyzja została przekazana Radzie Społecznej w formie projektu uchwały, która ma zostać zaopiniowana w trybie obiegowym.
W uzasadnieniu dyrekcja szpitala wskazuje dwa główne powody: braki kadrowe oraz straty finansowe. Placówka od wielu miesięcy prowadzi rekrutacje lekarzy specjalistów chorób płuc, jednak – jak podano – nie udało się pozyskać osób gotowych pracować w trybie hospitalizacji. Pulmonolodzy zainteresowani współpracą deklarują chęć pracy wyłącznie w poradni, co uniemożliwia dalsze funkcjonowanie oddziałów zgodnie z przepisami i z zachowaniem bezpieczeństwa pacjentów. Z tego powodu od 1 marca ma zostać zwiększona dostępność Poradni Chorób Płuc, która pozostanie w strukturze szpitala.
Torowisko na Westerplatte czeka na remont. Miastu zabrakło pieniędzy na projekt – Puls Krakowa
Drugim istotnym elementem jest sytuacja finansowa. Oddziały pulmonologiczne od kilku lat generują straty. W 2024 roku wynik finansowy obu jednostek wyniósł minus 2,2 mln zł. Od stycznia do listopada 2025 roku strata przekroczyła 979 tys. zł. Dyrekcja wskazuje, że przy braku kadry i tak znacznych kosztach utrzymania oddziały nie mogą dalej działać w dotychczasowej formule. Jednocześnie podkreślono, że zawieszenie ma charakter czasowy i nie oznacza likwidacji opieki pulmonologicznej w miejskim szpitalu.
Pacjenci wymagający leczenia szpitalnego mają być kierowani do innych placówek realizujących kontrakty pulmonologiczne. W Krakowie są to trzy szpitale: im. św. Jana Pawła II, Szpital Uniwersytecki oraz 5. Wojskowy Szpital Kliniczny. Dwa z nich znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie Narutowicza. Z danych przedstawionych w uzasadnieniu uchwały wynika również, że na dzień 27 stycznia 2026 roku liczba pacjentów oczekujących na hospitalizację w Oddziale Chorób Płuc z Onkologią wynosiła 25 osób.
Metro w Krakowie: osiem osób od promocji. Prezydent Miszalski powołał nowe ciało – Puls Krakowa
Wygaszenie oddziałów nie oznacza wstrzymania całej opieki internistycznej w szpitalu. W strukturze pozostaną Oddział Chorób Wewnętrznych i Endokrynologii (40 łóżek) oraz Oddział Kardiologii i Chorób Wewnętrznych (20 łóżek). Równocześnie – jak podano – zwiększeniu ulegnie dostępność wizyt w Poradni Chorób Płuc w celu przejęcia części pacjentów, którzy dotychczas kierowani byli na leczenie stacjonarne.
Sytuacja w Szpitalu Narutowicza była także przedmiotem obrad ostatniej sesji Rady Miasta Krakowa. Radni zajmowali się wówczas zmianami statutów miejskich szpitali, w tym Narutowicza, oraz sprawą możliwości prowadzenia szerszej działalności odpłatnej. Zmiana tych zapisów była prezentowana jako element programu naprawczego, ale z dokumentów oraz z wypowiedzi urzędników wynikało wyraźnie, że chodzi o dopuszczenie form komercyjnego udzielania świadczeń – oczywiście zgodnie z ustawą i tylko w przypadkach, gdy nie dotyczą one pacjentów ubezpieczonych korzystających z NFZ.
Podczas sesji przedstawiciele magistratu podkreślali, że nowe zapisy statutowe zostały przepisane z ustawy o działalności leczniczej, która pozwala szpitalom na udzielanie świadczeń odpłatnych w sytuacjach, gdy pacjent zgłasza taką wolę albo gdy nie posiada prawa do bezpłatnych świadczeń. Wskazywano jednak również, że zmiana statutu jest potrzebna, ponieważ szpital – obok działalności publicznej – musi mieć narzędzia umożliwiające uzyskiwanie dodatkowych przychodów. Wyraźnie zaznaczano, że w przypadku Szpitala Narutowicza jest to część szerszej strategii naprawczej, mającej ograniczyć straty i poprawić płynność finansową.
W trakcie dyskusji radni pytali, czy wprowadzenie tych zapisów nie oznacza pierwszego kroku w stronę częściowej komercjalizacji placówki. Padały wyjaśnienia, że nie chodzi o zmianę charakteru szpitala, lecz o dostosowanie go do realiów, w których kontrakty z NFZ nie pokrywają kosztów funkcjonowania, a jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na szybkie, pełnopłatne świadczenia. Zwracano też uwagę, że identyczne rozwiązania funkcjonują od lat w szpitalach wojewódzkich i uniwersyteckich.
Jednocześnie na sesji przedstawiono informację, że miasto przekaże placówce kolejne 50 mln zł wsparcia finansowego. Ma ono umożliwić realizację planu naprawczego oraz pokrycie zobowiązań, które narastały w poprzednich latach. Radni zwracali uwagę, że pomoc jest konieczna, ponieważ bez niej szpital mógłby mieć trudności z kontynuowaniem działalności. Wskazywano również, że rosnące wydatki miasta na utrzymanie szpitali miejskich są coraz większym obciążeniem dla budżetu, szczególnie w sytuacji spadku dochodów i rosnących kosztów funkcjonowania.
Brakuje pieniędzy na modernizacje lodowiska Cracovii – Puls Krakowa





















