Czwartkowy poranek w Krakowie przyniósł poważne utrudnienia w komunikacji miejskiej. Ruch tramwajowy wstrzymał dzik na Prądniku Białym, a wcześniej – w centrum miasta – interweniowało pogotowie po zasłabnięciu pasażera.
Do nietypowej sytuacji doszło około godziny 10 rano w rejonie przystanku Papierni Prądnickich, w kierunku Górki Narodowej. Motorniczy zgłosił dyspozytorom, że nie może kontynuować jazdy, ponieważ przy torowisku leży dzik, który uniemożliwia przejazd. Na miejsce skierowano straż miejską oraz firmę zajmującą się dzikimi zwierzętami. Interwencja trwała około godziny.
– Motorniczy zgłosił dyspozytorom, że nie może kontynuować jazdy. Poinformował, że w pobliżu torowiska leży dzik i to w taki sposób, że przejazd jest niemożliwy. Dyspozytorzy natychmiast powiadomili o tym fakcie straż miejską, a ta wezwała firmę, z którą współpracuje, która opiekuje się dzikimi zwierzętami. Po godzinie udało się tego dzika z torowiska zabrać, co też umożliwiło nam przywrócić ruch do Górki Narodowej – mówi Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK.
W czasie utrudnień tramwaje linii 18 i 50 kursowały skróconą trasą do pętli Krowodrza Górka, a pasażerów do Górki Narodowej dowoziła komunikacja zastępcza.
Wcześniej, około godziny 8:30, problemy pojawiły się na ul. Mogilskiej w kierunku ronda Mogilskiego. W jednym z tramwajów zasłabł pasażer, co wymagało interwencji pogotowia i czasowego wstrzymania ruchu. Tramwaje skierowano objazdem przez al. Pokoju, co spowodowało opóźnienia na jednej z kluczowych tras w mieście. Ruch w obu miejscach został wznowiony około godziny 11.





















