Dziki coraz częściej pojawiają się na krakowskich osiedlach, ale tym razem jeden z nich wybrał znacznie bardziej nietypową trasę. Zwierzę zauważono w Wiśle pod Wawelem. Na szczęście w pobliżu odbywały się ćwiczenia służb, dzięki czemu dzika szybko wyciągnięto na brzeg.
Nagranie przedstawiające dzika pływającego w Wiśle pojawiło się w mediach społecznościowych i szybko wzbudziło zainteresowanie mieszkańców. Zwierzę dryfowało w nurcie rzeki na wysokości Wawelu, a pod filmem pojawiły się pytania o jego los.
Jak się okazało, pomoc była bardzo blisko. W rejonie bulwarów wiślanych odbywały się ćwiczenia służb ratunkowych z udziałem strażaków oraz policjantów – Akurat w tym dniu 300 metrów wyżej straż, policja i WOPR mieli ćwiczenia. Dzik został uratowany – poinformował autor nagrania Pan Paweł.
Temat dzików w Krakowie w ostatnich dniach stał się szczególnie głośny po zdarzeniu na Klinach. W czwartek w rejonie kościoła św. Rafała Kalinowskiego przewrócony został wózek z rocznym dzieckiem. Dziecko doznało jedynie powierzchownych obrażeń i jeszcze tego samego dnia opuściło szpital. W piątek odbyło się posiedzenie Zespołu Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa poświęcone zwiększonej aktywności dzików. Według miejskich szacunków na terenie Krakowa może obecnie przebywać około dwóch tysięcy tych zwierząt. Od początku roku Straż Miejska odebrała około 1,5 tysiąca zgłoszeń dotyczących ich obecności.
Miasto zapowiedziało zwiększenie liczby odłowni z trzech do sześciu oraz rozszerzenie odstrzału prowadzonego przez koła łowieckie. Straż Miejska kupiła również 20 urządzeń odstraszających wykorzystujących światło i dźwięk. Będą one wypożyczane mieszkańcom, którzy regularnie obserwują dziki w pobliżu swoich domów. Więcej o tym pomyśle piszemy w naszym artykule:





















