Dziki coraz częściej pojawiają się na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. Rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko apeluje do administratorów ROD o pilne działania zwiększające bezpieczeństwo. Problem dotyczy zniszczonych upraw, uszkodzeń infrastruktury i realnego zagrożenia dla mieszkańców.
Dziki coraz częściej pojawiają się na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. Problem dotyczy także Krakowa, gdzie użytkownicy działek mierzą się ze zniszczeniami upraw, rozkopanymi trawnikami i uszkodzeniami infrastruktury. Zwierzęta dostają się na teren ogrodów przez nieszczelne ogrodzenia lub otwarte bramy i szukają łatwo dostępnego pożywienia.
Chodzi przede wszystkim o bioodpady i resztki jedzenia pozostawiane na działkach. To one najczęściej przyciągają dziki. Problemem są także niezabezpieczone kompostowniki, które dla zwierząt stanowią łatwe źródło pokarmu.
W związku z tym rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko apeluje do administratorów rodzinnych ogrodów działkowych o konkretne działania. Wskazuje, że konieczne jest m.in. stosowanie zamykanych pojemników na odpady i ich regularne opróżnianie, zabezpieczenie kompostowników oraz zamykanie bram wjazdowych na noc. Istotna jest również kontrola ogrodzeń. Wszelkie uszkodzenia, dziury czy podkopy powinny być usuwane na bieżąco, aby ograniczyć możliwość przedostawania się zwierząt na teren działek.
– Jestem przekonana, że konsekwentne działania administracji oraz użytkowników ogrodów przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa i ochrony tych terenów przed niepożądanymi wizytami dzikich zwierząt – zaznacza rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko.





















