W przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że Edward Nowak odebrał już pisemne uzasadnienie postanowienia oddalającego jego protest przeciwko ważności krakowskiego referendum. Z ustaleń Pulsu Krakowa wynika jednak, że dokument nadal nie został odebrany. Termin upływa 16 lipca. Od dalszych decyzji autora protestu zależy, kiedy postępowanie zostanie prawomocnie zakończone i kiedy będzie można wyznaczyć wybory prezydenta Krakowa.
Informacje dotyczące procedury po krakowskim referendum zmieniają się niemal z dnia na dzień. W jednym z materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych pojawiło się stwierdzenie, że Edward Nowak odebrał już uzasadnienie postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie.
Puls Krakowa zwrócił się w tej sprawie bezpośrednio do sądu. Z informacji przekazanych naszej redakcji telefonicznie przez sędziego Zbigniewa Zguda, rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie do spraw cywilnych, wynika, że do poniedziałku 13 lipca uzasadnienie nie zostało odebrane. Termin na zapoznanie się z dokumentem mija 16 lipca.
Sprzeczne informacje o odbiorze dokumentu
W ostatnich dniach część mediów informowała, że ani Edward Nowak, ani jego pełnomocnik nie zapoznali się jeszcze z uzasadnieniem udostępnionym w systemie sądowym. Takie informacje publikowały między innymi Interia i „Wprost”. Oba media wskazywały również 16 lipca jako ostatni dzień na odbiór dokumentu.
Jednocześnie w obiegu internetowym pojawiła się informacja przeciwna, według której uzasadnienie zostało już odebrane. Ustalenia Pulsu Krakowa tego nie potwierdzają. Z informacji uzyskanej od rzecznika Sądu Okręgowego wynika, że dokument nadal oczekuje na odbiór. Nie jest to wyłącznie kwestia techniczna. Skuteczne doręczenie uzasadnienia rozpocznie bieg terminu na wniesienie zażalenia, a tym samym uruchomi kolejny etap postępowania. Ma to znaczenie dla kalendarza przedterminowych wyborów.
Warto przeczytać: KOD odcina się od protestu referendalnego. „To indywidualna inicjatywa”
Protest został oddalony, ale postępowanie trwa
Sąd Okręgowy w Krakowie 17 czerwca oddalił protest Edwarda Nowaka przeciwko ważności referendum z 24 maja, w wyniku którego mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta. Protest dotyczył przede wszystkim zarzucanych naruszeń ciszy referendalnej. Sąd uznał jednak, że autor protestu nie wykazał, aby wskazywane publikacje i działania miały istotny wpływ na frekwencję lub ostateczny wynik głosowania. Postanowienie nie jest jeszcze prawomocne.
Edward Nowak wystąpił o sporządzenie jego pisemnego uzasadnienia. Dokument został przygotowany na początku lipca i udostępniony w systemie służącym do doręczania korespondencji sądowej. Od tego momentu rozpoczął się czternastodniowy termin na odbiór pisma. Jeżeli uzasadnienie nie zostanie odebrane do 16 lipca, zostanie uznane za skutecznie doręczone. Następnie rozpocznie się siedmiodniowy termin na wniesienie zażalenia.
Dwa możliwe scenariusze
Pierwszy scenariusz zakłada, że Edward Nowak nie wniesie zażalenia. Wówczas postanowienie Sądu Okręgowego oddalające protest będzie mogło się uprawomocnić. Ustanie tym samym ustawowa przeszkoda do zarządzenia wyborów przedterminowych.
Drugi scenariusz to zaskarżenie postanowienia. W takim przypadku sprawa zostanie przekazana do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Sąd drugiej instancji powinien rozpoznać zażalenie w ciągu 30 dni. Jest to jednak termin instrukcyjny. Jego przekroczenie nie powoduje automatycznego zakończenia postępowania ani innych bezpośrednich skutków prawnych. Rozpoznanie sprawy może więc potrwać dłużej. Jeżeli Edward Nowak nie wniesie zażalenia, najwcześniejszego realnego terminu wyborów należałoby szukać jesienią. Jeżeli zażalenie zostanie wniesione, termin głosowania może przesunąć się o kolejne tygodnie, a w przypadku dłuższego postępowania – jeszcze bardziej.
Wybory coraz później
Bezpośrednio po referendum jako jeden z możliwych terminów wyborów wskazywano koniec sierpnia. Dziś ten scenariusz jest już nierealny. Po prawomocnym zakończeniu postępowania konieczne będzie jeszcze wydanie rozporządzenia wyznaczającego wybory oraz przeprowadzenie wszystkich czynności wynikających z kalendarza wyborczego. Obejmują one między innymi rejestrację komitetów, zgłaszanie kandydatów, powoływanie komisji, przygotowanie spisów wyborców, druk kart oraz przeprowadzenie kampanii.
Według obecnych analiz wybory mogłyby się odbyć we wrześniu lub październiku, jeżeli Edward Nowak nie wniesie zażalenia. Jeżeli postanowienie zostanie zaskarżone, termin głosowania może przesunąć się o kolejny miesiąc. W przypadku dłuższego postępowania sądowego wybory mogą zostać przełożone na jeszcze późniejszy termin. Puls Krakowa już wcześniej opisywał, że wykorzystanie wszystkich dostępnych etapów postępowania może znacząco przesunąć wyborczy kalendarz. W najbardziej rozbudowanym wariancie sądowa część procedury mogłaby potrwać do jesieni, a same wybory odbyłyby się dopiero zimą.
Prawo do wykorzystania całego terminu
Edward Nowak ma prawo odebrać uzasadnienie w dowolnym momencie przewidzianego prawem terminu. Ma również prawo zapoznać się z jego treścią, przeprowadzić konsultacje prawne i zdecydować, czy wniesie zażalenie. Samo korzystanie z terminów procesowych nie może być uznane za naruszenie prawa ani za dowód celowego przedłużania postępowania. Nie ma obecnie podstaw, aby przesądzać, jakie są intencje autora protestu i czy zdecyduje się on na dalszą drogę sądową. Można natomiast oceniać skutki trwającej procedury.
Każdy kolejny dzień oczekiwania wydłuża okres niepewności dotyczącej terminu wyborów. Przedłuża się również czas zarządzania miastem przez komisarza powołanego przez premiera. W tym okresie podejmowane są decyzje dotyczące między innymi miejskich finansów, inwestycji oraz kierunków rozwoju Krakowa. Problem nie sprowadza się zatem wyłącznie do pytania, czy jedna ze stron wykorzysta przysługujące jej uprawnienia. Istotne jest również to, że obowiązujące przepisy pozwalają na długotrwałe funkcjonowanie jednego z największych polskich miast bez prezydenta posiadającego bezpośredni mandat wyborców.
Procedura ma konsekwencje dla całego miasta
Edward Nowak jest doświadczonym uczestnikiem życia publicznego. Był posłem, wiceprezydentem Krakowa, wiceministrem oraz menedżerem spółek związanych z państwem. Puls Krakowa szczegółowo opisywał jego działalność publiczną i zawodową.
Nie odbiera mu to prawa do złożenia protestu ani do wykorzystania wszystkich przewidzianych prawem środków. Jego decyzje procesowe mają jednak znaczenie wykraczające poza indywidualną sprawę sądową. Stawką jest nie tylko ostateczna ocena prawidłowości referendum. Jest nią także termin, w którym mieszkańcy będą mogli wybrać nowe władze wykonawcze miasta. Na razie znane są jedynie najbliższe daty proceduralne. Do 16 lipca uzasadnienie może zostać odebrane. Po jego skutecznym doręczeniu rozpocznie się siedmiodniowy termin na wniesienie zażalenia.
Nie wiadomo natomiast, czy zażalenie zostanie złożone, kiedy postępowanie zostanie prawomocnie zakończone ani kiedy zostanie wyznaczone głosowanie. Termin wyborów prezydenta Krakowa pozostaje nieznany.
Czytaj także: Edward Nowak i Bumar. Indyjski kontrakt w biografii autora protestu po referendum





















