73-letni krakowianin zamiast spokojnej emerytury postanowił spróbować sił w narkobiznesie. Wraz ze swoim 37-letnim wspólnikiem urządził w mieszkaniu w kamienicy kompletną plantację marihuany. Policja zabezpieczyła blisko 9 kilogramów gotowego suszu, 148 sadzonek konopi i nielegalne papierosy.
Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Krakowie od kilku miesięcy pracowali nad sprawą. 4 września funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn – 73-letniego mieszkańca Krakowa i 37-letniego mieszkańca powiatu bocheńskiego. Nie byli spokrewnieni, ale – jak się okazało – połączył ich wspólny interes.
Starszy z nich przerobił mieszkanie w krakowskiej kamienicy na profesjonalną plantację. Policjanci znaleźli tam specjalistyczny sprzęt, nawozy, a także przygotowaną instalację elektryczną i wentylacyjną. Jak podaje krakowska policja, całość przypominała kompletną linię produkcyjną – od uprawy, przez suszenie, aż po gotowy towar.














źródło: Małopolska Policja
Podczas przeszukań mundurowi zabezpieczyli blisko 9 kilogramów marihuany, 148 sadzonek konopi indyjskich, a także 10 800 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Do tego doszła gotówka – prawie 17 tysięcy złotych. Jak podkreślają policjanci, 73-latek nie był postacią anonimową. W przeszłości odpowiadał już za kradzieże i rozboje, a teraz wrócił do gry – tym razem w branży narkotykowej.
Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzuty. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące. Jego młodszy wspólnik z powiatu bocheńskiego objęty został policyjnym dozorem. Za prowadzenie plantacji i handel narkotykami grozi im kara od roku do 10 lat więzienia.




















