Mniej podwyżek, rzadkie premie świąteczne, za to stabilne zatrudnienie – tak pracodawcy widzą początek 2026 roku. Z najnowszej edycji badania „Plany Pracodawców” Randstad wynika, że firmy wyraźnie schładzają politykę płacową, ale wcale nie szykują masowych zwolnień. Bardziej niż na spektakularnych gestach wobec pracowników skupiają się dziś na kontroli kosztów i utrzymaniu stabilnej pozycji finansowej.
Noworoczne podwyżki planuje zaledwie 39 procent firm – to o 8 punktów procentowych mniej niż przed rokiem. Ponad połowa pracodawców (52 procent) zamierza zostawić pensje na dotychczasowym poziomie. To pierwszy od trzech lat tak wyraźny sygnał, że presja na wzrost wynagrodzeń słabnie. W ostatnich latach to inflacja i szybujące w górę płace minimalne wymuszały częste korekty stawek. Teraz firmy próbują zatrzymać ten ruch. Najchętniej podnoszą pensje podmioty z sektora obsługi nieruchomości i firm, a także branże finansowa, ubezpieczeniowa i IT. Częściej na podwyżki stać też duże przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób.
Wysokość planowanych podwyżek pokazuje, że nie będzie to „skok na portfele”. Ponad połowa organizacji, które zdecydowały się na wzrost pensji, mówi o przedziale 2–4 procent. Co czwarta firma celuje w podwyżki rzędu 4–7 procent. Wzrosty między 7 a 10 procent to już rzadkość, a deklaracji przekraczających 10 procent w ogóle nie zanotowano. Jednocześnie aż 43 procent pracodawców zatrudnia osoby otrzymujące minimalne wynagrodzenie, ale dwie trzecie z nich uważa, że podniesienie ustawowej płacy minimalnej nie będzie miało istotnego wpływu na sytuację przedsiębiorstwa. To kolejny sygnał, że budżety płacowe planowane są z dużą ostrożnością.
Świąteczne dodatki również nie rozpieszczają. Firmy najczęściej wybierają stosunkowo tanie, ale widoczne gesty: organizację wigilijnego spotkania dla załogi (deklaruje je 21 procent firm) i premie okolicznościowe (20 procent). Dużo rzadziej pojawiają się świąteczne paczki czy upominki dla pracowników i ich rodzin (13 procent) oraz bony towarowe (10 procent). Spotkania świąteczne z udziałem rodzin oraz działania charytatywne to nisza – wskazuje na nie po 2 procent pracodawców.
Budżety na takie działania są raczej skromne. Najczęściej firmy wydają na pracownika od 100 do 200 zł lub od 200 do 300 zł. Wyższe kwoty – ponad 500 zł na osobę – deklaruje tylko co dziesiąta organizacja. Jednocześnie, jeśli już pojawiają się dodatki finansowe, to w zdecydowanej większości trafiają do całej załogi. Aż 97 procent pracodawców, którzy planują premie lub bony, chce objąć nimi wszystkich pracowników. Połowa firm zamierza przyznać równe kwoty, a połowa różnicuje wysokość świadczeń w zależności od stanowiska lub działu. W przypadku bonów towarowych trzy czwarte organizacji przyzna je w tej samej wartości wszystkim zatrudnionym.
Eksperci Randstad zwracają uwagę, że świąteczne benefity traktowane są dziś bardziej jako element wizerunku niż realne narzędzie motywacyjne. Firmy wolą zachować symboliczny gest, ale nie budować oczekiwań, które w kolejnych latach mogłyby mocno obciążyć budżety. To dobrze wpisuje się w szerszą strategię: stabilizacja zamiast kosztownych obietnic.
Z perspektywy rynku pracy ważne jest to, że pracodawcy nie planują gwałtownych ruchów kadrowych. Na pierwsze półrocze 2026 roku aż 78 procent firm zakłada utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia. Nowe rekrutacje rozważa 15 procent przedsiębiorstw, a redukcje etatów – tylko 5 procent, o 3 punkty procentowe mniej niż rok wcześniej. W całej, ponad piętnastoletniej historii badania rzadziej plany zwiększenia zatrudnienia pojawiały się tylko dwukrotnie: w czasie słabej koniunktury w 2010 roku i podczas pandemii. Dziś gospodarka ma rosnąć w tempie około 3,5 procent rocznie, ale – jak podkreślają autorzy badania – firmy na razie wolą wykorzystywać potencjał obecnych zespołów, poprawiać organizację pracy i inwestować w narzędzia zamiast od razu otwierać nowe etaty.
Najbardziej skłonne do rekrutacji są duże firmy, a także przedsiębiorstwa z sektora przemysłowego i budowlanego. Z kolei w branżach obsługi nieruchomości i handlu dynamika tworzenia nowych miejsc pracy jest najniższa. To właśnie tam odsetek firm planujących zwiększenie zatrudnienia jest jednocyfrowy.
Na tle ostrożnych planów płacowych i rekrutacyjnych finansowa kondycja firm wygląda zaskakująco dobrze. Trzy czwarte przedsiębiorstw ocenia swoją sytuację jako dobrą lub bardzo dobrą – to wzrost o 15 punktów procentowych w porównaniu z końcówką 2024 roku. Złą lub bardzo złą kondycję deklaruje zaledwie 3 procent badanych firm i ten odsetek także spadł rok do roku. Najlepsze nastroje panują w sektorach finansów i ubezpieczeń, IT oraz w przemyśle. Najsłabiej własną sytuację widzą firmy z obszaru obsługi nieruchomości i firm, a wyraźne są też różnice między najmniejszymi i największymi organizacjami – duże przedsiębiorstwa znacznie częściej widzą się w dobrej formie niż mikrofirmy.
Na poziomie ogólnej oceny gospodarki pracodawcy stawiają przede wszystkim na scenariusz „ani w górę, ani w dół”. W pierwszej połowie 2026 roku 54 procent firm spodziewa się stagnacji. Optymistów widzących przed sobą wyraźny wzrost wciąż nie brakuje, ale ich odsetek jest niższy niż rok wcześniej. Najwięcej optymizmu widać w przemyśle, budownictwie oraz w sektorze finansowym i ubezpieczeniowym. Najwięcej obaw o recesję zgłaszają firmy transportowe i logistyczne, przedsiębiorstwa z segmentu „pozostałych usług” oraz część branży IT. Wraz z wielkością firmy rośnie też wiara w poprawę koniunktury – duże organizacje dużo częściej niż mikroprzedsiębiorstwa oczekują wzrostu.
Autorzy badania zwracają uwagę, że w takim otoczeniu – przy uspokojeniu presji płacowej i raczej stabilnych zespołach – coraz większe znaczenie zyskują inne elementy oferty pracodawcy. To m.in. możliwość rozwoju, jasne ścieżki awansu czy jakość kultury organizacyjnej, które decydują o tym, czy firma przyciąga i zatrzymuje ludzi nawet bez spektakularnych podwyżek.
„Plany Pracodawców” to cykliczne badanie prowadzone od 2008 roku wśród osób odpowiedzialnych za kadry i rekrutację. Najnowsza edycja powstała na podstawie tysiąca wywiadów telefonicznych z przedstawicielami firm z całej Polski, przeprowadzonych w październiku 2025 roku przez Instytut Badań Pollster. Próba obejmowała przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 10 osób, z różnych branż i regionów kraju, a maksymalny błąd statystyczny wynosi tu około 3,1 procent.





















