Frytki wróciły nad Zalew Nowohucki. Foodtruck Społecznej 21 znów działa po remoncie

Po kilkumiesięcznej przerwie nad Zalew Nowohucki wrócił food truck Społecznej 21. Punkt, w którym pracują osoby z zespołem Downa, został ponownie otwarty 7 marca po remoncie sfinansowanym ze zbiórki internetowej oraz wsparcia Fundacji Zróbmy Sobie Kraków. – Jak tylko dowiedzieliśmy się, że jest taka potrzeba i że możemy pomóc, od razu zdecydowaliśmy się zaangażować – mówi w rozmowie z „Pulsem Krakowa” Sandra Gwizdała, rzeczniczka fundacji.

Foodtruck działa nad zalewem od siedmiu lat i przez ten czas stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych punktów spacerowych w tej części Nowej Huty. Dla mieszkańców to po prostu miejsce, w którym można zatrzymać się po frytki. Dla Społecznej 21 to przede wszystkim miejsce pracy dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, które obsługują klientów, przygotowują zamówienia i uczą się samodzielności w codziennych obowiązkach.

Jesienią okazało się, że dalsze funkcjonowanie punktu stoi pod znakiem zapytania. Po siedmiu sezonach intensywnego użytkowania pojazd wymagał gruntownego remontu. Potrzebna była m.in. wymiana podłogi, montaż nowego okapu gastronomicznego i zakup części wyposażenia. Koszt całego przedsięwzięcia oszacowano na około 80 tysięcy złotych. Sama zbiórka nie wystarczyła, by spokojnie zamknąć cały budżet. Chodziło nie tylko o naprawę foodtrucka, ale też o utrzymanie miejsc pracy w czasie, gdy punkt nie działał.

Właśnie wtedy do akcji włączyła się Fundacja Zróbmy Sobie Kraków. Z relacji Społecznej 21 wynika, że był to moment przełomowy. Szefowa przedsięwzięcia mówi wprost o ogromnej uldze, gdy pojawiło się wsparcie pozwalające domknąć finansowanie. Jak podkreśla, nie była to symboliczna pomoc, ale realne wsparcie, które dało poczucie, że powrót nad zalew rzeczywiście będzie możliwy.

Sama fundacja tłumaczy, że zdecydował przede wszystkim społeczny wymiar tej działalności. – „Przede wszystkim zdecydowaliśmy się, bo dowiedzieliśmy się, z jaką misją oni działają. Dają miejsce pracy osobom z niepełnosprawnością i to jest cudowne” – mówi rzeczniczka Fundacji Zróbmy Sobie Kraków. Jak dodaje, ważne było także to, że osoby zatrudnione w Społecznej 21 po prostu chcą pracować, a na rynku nie mają wielu podobnych możliwości.

Sandra Gwizdała, rzeczniczka fundacji „Zróbmy Sobie Kraków”

Fundacja podkreśla też, że na razie wsparcie miało charakter finansowy, ale współpraca nie musi zakończyć się na jednym działaniu. – „Na chwilę obecną jest to tylko pomoc finansowa, natomiast my nie ukrywamy, że na pewno będziemy chcieli dalej ich wspierać” – słyszymy w rozmowie z Pulsem Krakowa. Pada również zapowiedź, że wspólne działania mogą być kontynuowane.

Otwarcie 7 marca było ważne nie tylko dlatego, że punkt znów zaczął działać. Dla pracowników oznaczało powrót do codzienności, której brakowało im przez ostatnie miesiące. Z rozmowy wynika, że przerwa od pracy była dla części zespołu trudna. Brakowało rutyny, obowiązków i kontaktu z ludźmi. W Społecznej 21 podkreślano, że dla osób z niepełnosprawnością intelektualną stały rytm dnia daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności, dlatego powrót do foodtrucka miał dla nich szczególne znaczenie.

To właśnie ten efekt najmocniej zapamiętała fundacja. – „Miałam możliwość być na otwarciu foodtrucka 7 marca i ten efekt był widoczny już wtedy. Radość ludzi, którzy mogli wrócić do pracy” – mówi Sandra Gwizdała . Chwilę później dodaje: – „Myślę, że to jest największy efekt i taki najpiękniejszy w tym wszystkim, że sprawiliśmy tę radość, że oni mogli wrócić do tego swojego miejsca”.

Samo uruchomienie foodtrucka również nie było proste. Przygotowania trwały do ostatniej chwili. Pojawiły się opóźnienia, część rzeczy nie dotarła na czas, a pojazd przyjechał późnym wieczorem, tuż przed inauguracją. Wszystko trzeba było dopiąć bardzo szybko, by otworzyć punkt zgodnie z planem i zapowiedziami. Ostatecznie udało się wystartować 7 marca, a już w pierwszych godzinach przy foodtrucku pojawili się mieszkańcy, stali klienci i osoby, które chciały przywitać pracowników po zimowej przerwie.

W całej tej historii ważny jest jeszcze jeden element. Foodtruck Społecznej 21 to nie tylko działalność gastronomiczna. To także miejsce spotkania mieszkańców z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Jak podkreśla rzeczniczka fundacji, takie miejsca mają wartość społeczną, bo dają możliwość zwykłego kontaktu i rozmowy. – „Jeżeli państwo chcecie spotkać szczęśliwych ludzi w pracy, to przyjdźcie” – mówi na zakończenie rozmowy.

Powrót foodtrucka nad Zalew Nowohucki to więc nie tylko dobra wiadomość dla spacerowiczów. To także sygnał, że udało się utrzymać miejsca pracy i przywrócić do działania projekt, który dla swoich pracowników znaczy znacznie więcej niż zwykły punkt z frytkami.

Materiał powstał we współpracy z Fundacją „Zróbmy Sobie Kraków

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry