Policjanci z Krakowa rozbili zorganizowaną grupę włamywaczy, która przez wiele miesięcy działała na terenie Małopolski, Podkarpacia i Świętokrzyskiego. Zatrzymano pięciu mężczyzn podejrzanych o ponad 60 kradzieży i włamań. Straty sięgają co najmniej 450 tys. zł, a odzyskane mienie liczone jest w setkach tysięcy.
Za rozpracowaniem grupy stali funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, którzy współpracowali z policjantami z Dąbrowy Tarnowskiej. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy działali od października 2024 roku i w tym czasie mogli dopuścić się ponad 60 przestępstw. Na celowniku mieli niemal wszystko, co przedstawiało wartość – od domów jednorodzinnych, przez garaże i magazyny, po sklepy i lokale usługowe. Śledczy podkreślają, że grupa działała w sposób zorganizowany i bezwzględny. Sprawcy nie tylko dokonywali włamań, ale również zastraszali swoje ofiary, przez co w lokalnych społecznościach zyskali opinię szczególnie niebezpiecznych. Skala działalności obejmowała trzy województwa, co dodatkowo utrudniało ich zatrzymanie.
Do akcji doszło w niedzielę, 29 marca. Ze względu na podejrzenie, że podejrzani mogą posiadać broń palną, w działania zaangażowano kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w tym policyjnych kontrterrorystów z Krakowa, Kielc i Katowic. Zatrzymano pięciu mężczyzn w wieku od 26 do 65 lat. Wszyscy to mieszkańcy jednej miejscowości w powiecie dąbrowskim, którzy – jak ustalono – znali się wcześniej.
Według śledczych trzon grupy stanowili mężczyźni mający już na koncie wcześniejsze wyroki za podobne przestępstwa. Po wyjściu na wolność wrócili do działalności przestępczej, angażując w nią kolejne osoby ze swojego otoczenia. Nieformalnym liderem miał być 32-latek, który koordynował działania, wybierał cele i decydował o kolejnych włamaniach.
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli dużą ilość przedmiotów pochodzących z przestępstw. Wśród nich znalazły się m.in. motocykle, pojazdy elektryczne, sprzęt RTV i AGD, narzędzia budowlane, materiały konstrukcyjne, a nawet elementy wyposażenia domów, takie jak okna czy drzwi. Jak ustalili funkcjonariusze, część skradzionych rzeczy była sprzedawana, a część wykorzystywana przez sprawców – jeden z zatrzymanych zamontował skradzione drzwi we własnym domu.
Na jednej z posesji policjanci zabezpieczyli również ostrą amunicję. Z kolei w innym miejscu natrafiono na nietypowe znalezisko – w zagrodzie przetrzymywano dwa dziki, co stanowi naruszenie przepisów prawa łowieckiego.
Odzyskane mienie szacowane jest na kilkaset tysięcy złotych, a śledczy nie wykluczają, że sprawa ma charakter rozwojowy i liczba zarzutów może wzrosnąć. Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Decyzją sądu czterech z nich zostało tymczasowo aresztowanych. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.





















